Nr 0041, 8 czerwca 2006

02. Bez dachu nad głową

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

W poniedziałek 5 czerwca, wczesnym popołudniem u zbiegu ulic Armii Krajowej i Piłsudskiego w Wołominie, doszło do tragicznego w skutkach wypadku. W narożnym budynku, na trzeciej kondygnacji, eksplodował zgromadzony w pomieszczeniu gaz. Śmierć na miejscu poniósł użytkownik mieszkania.

Przyczyną eksplozji najprawdopodobniej były nieszczelne urządzenia bądź przewody gazowe. – Przyczyny nie są jeszcze zbadane. Wiadomo jednak, że często do podobnych zdarzeń dochodzi przez wadliwie funkcjonujący sprzęt. Aby choć częściowo się zabezpieczyć przed podobnymi przypadkami, należy pamiętać, że urządzenia gazowe powinni podłączać fachowcy. Urządzenia takie powinny być też, zgodnie z instrukcją, konserwowane w przewidywanych terminach a ich sprawność podlegać przeglądom przez fachowców – przypomina Piotr Kaczorek, oficer prasowy KPP w Wołominie.
Wybuch do którego doszło w miniony poniedziałek, spowodował śmierć mieszkającego samotnie mężczyzny. W wyniku eksplozji zniszczeniu uległa część obiektu.
Roman Romańczuk, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Wołominie, kontrolujący bezpośrednio po zdarzeniu stan techniczny budynku, wyłączył jego część z użytkowania.
Naprawy z całą pewnością wymaga dach i klatka schodowa. Część pomieszczeń na skutek akcji gaśniczej została zalana wodą. – Trudno jeszcze przewidzieć jakie będą ostateczne szkody, gdyż w tym budynku były drewniane stropy – mówi Romańczuk.
Budynek należy do prywatnych użytkowników. Jak się dowiedzieliśmy, tylko jeden z właścicieli częściowo ubezpieczył swoje mienie na okoliczność podobnego zdarzenia.
Na miejsce zdarzenia przybył Jerzy Mikulski, burmistrz Wołomina wraz z zastępcami. – Otrzymaliśmy obietnicę pomocy – powiedział nam jeden z poszkodowanych.
Teresa Urbanowska

02. Grzybek do wyburzenia

Z dnia: 9 czerwca 2006, 30 komentarzy

Jeszcze w tym miesiącu z wizerunku Wołomina zniknie wieża ciśnień, służąca do niedawna Hucie Szkła – potocznie zwana „grzybkiem”.

Grzybek od wielu lat straszy przechodniów swoim wyglądem. O konieczności jego rozbiórki bądź remontu wiadomo od wielu lat. Od dawna kopułę osłania siatka zabezpieczająca, która chroni przechodniów przed odpadającym tynkiem. Wieża ciśnień, choć należy do Huty Szkła, to usytuowana jest na gruncie należącym do starostwa powiatu wołomińskiego. Podczas analizy układu komunikacyjnego w centrum Wołomina okazało się, że budowla zawadza w powstaniu dogodnego dla komunikacji ronda. Władze Gminy Wołomin, Starostwa jak też właściciele terenów po byłej i obecnej Hucie Szkła doszli w temacie do porozumienia. Koncepcja i projekt układu komunikacyjnego, zostały opracowane na koszt firm: Tryboń oraz BJM – Barbara i Jan Myszk, zaś w finansowaniu budowy ronda wspólnie uczestniczą samorząd gminy i powiatu. Kilkanaście dni temu, Właściciele Huty Szkła Wołomin uruchomili instalację pozwalającą na rezygnację z urządzeń ciśnieniowych zainstalowanych w Grzybku, tym samym stał się on bezużyteczny i może ulec rozbiórce. – Wybraliśmy już firmę, która zajmie się zburzeniem tego obiektu. Ze względu na jego gabaryty i bliskie sąsiedztwo budynków mieszkalnych, zadanie nie będzie łatwe. Będziemy się starali, aby dokładne informacje na temat mającej się rozpocząć rozbiórki dotarły na czas do mieszkańców, by mogli się odpowiednio do tego przygotować – mówi Konrad Rytel, starosta powiatu wołomińskiego. tur

02. Tylko nie po oczach!

Z dnia: 9 czerwca 2006, 25 komentarzy

Edward M. Urbanowski

Zrobiło się zimno w mieszkaniach. W wielu domach zaczęto palić w centralnym. Dobrze, że za dwa tygodnie lato, bo i ja musiałbym rozpalić ognisko. Póki co, nie mam kataru, mogę więc myśleć i o innych dla mnie ważnych sprawach. Chociażby, czy będę musiał odpracowywać drugi dzień świąt Bożego Narodzenia. Jeżeli nie zmieni się zapis w kodeksie pracy, to w tym roku będę miał kolejną, bo za 3 maja już miałem, pracującą sobotę. Ku mojemu zdziwieniu, zakończony w niedzielę kongres PiS-u nie zajął w tej sprawie stanowiska. Dużo za to powiedziano tam w kwestiach bardzo ogólnych, powiedziałbym, aż abstrakcyjnych, czyli nie dotyczących problemów, którymi żyją zwykli ludzie, tacy jak ja.
Ale tak to już jest, że łatwiej mówić o sprawach wydumanych niż o konkretach, bo tych pierwszych nie można zmierzyć, zważyć czy zobaczyć. Liczy się tylko siła owacji rozentuzjazmowanego tłumu po zakończonej przemowie prezesa. Z konstatacji tego faktu, mimo wszystko, jeszcze nie wynika, by w najbliższym czasie wzrosły nasze dochody i przybyło nowych miejsc pracy. A poza tym, ja nie lubię hałasu, więc ten harmider nie przemówił do mojej wyobraźni.
Większe natomiast wrażenie zrobiła na mnie wtorkowa informacja o tym, że kolejny funkcjonariusz PZPR nie okazał się kłamcą lustracyjnym. Panu Jaskierni sąd nie mógł udowodnić faktu jego rzekomej współpracy z wywiadem PRL. Jest czysty, piękny i pachnący. Tym sposobem dowiedzieliśmy się, że ci źli, to wyłącznie księża, działacze związkowi i ludzie nauki i kultury, bo tylko w tych kręgach ujawnia się dzisiaj agentów UB i SB. Świat zdumiał się, że w dniach wizyty Benedykta XVI w Polsce, Polacy, z uporem godnym lepszej sprawy, nagłaśniali fakt współpracy znanego księdza ze Służbą Bezpieczeństwa. Podobnie „przyjazny” Polsce klimat został stworzony tuż po śmierci Jana Pawła II, gdy ujawniono rolę jaką pełnił ojciec Hejno w Watykanie. To nie były przypadkowe, podyktowane głupotą działania, a wyrachowana gra. Tylko kogo i przeciwko komu? Nie jestem w stanie tego wyjaśnić.
Przed rokiem, po opublikowaniu w internecie „listy Wildsteina”, jedna z gazet w naszym powiecie wymieniła kilka nazwisk z tejże listy, identycznie brzmiących jak nazwiska znanych nam burmistrzów. Po kilku tygodniach redaktor z tejże gazety rozmawiał z Ordynariuszem naszej diecezji, ale już nie pochwalił się, że pierwszy rzucił w bliźniego kamieniem. Zawstydził się na kilka miesięcy. Wiosną tego roku podjął się znowu trudu wytropienia agentów SB w samorządach. Ale widać nie zauważył, że dzisiaj to nie „lista” określa kto był agentem a materiały archiwalne IPN. Ofiary i historycy mają do tych akt dostęp i głośno mówią o oprawcach i donosicielach. To ich wypowiedzi należy drukować!
W tegorocznej kampanii samorządowej jeszcze kilku, nie czytających gazet karzełków, spróbuje zza węgła obrzucić kogoś łajnem, ale to im cuchnąć będą łapy.

03. Cała władza w ręce Rad?

Z dnia: 9 czerwca 2006, 4 komentarzy

Zaskakujący pomysł partii Andrzeja Leppera: pośrednie wybory wójtów, burmistrzów i prezydentów przez radnych gminnych, obnażył chwiejność naszej, wydawałoby się już w miarę stabilnej, demokracji. To, co cztery lata temu stało się naszym wspólnym wielkim osiągnięciem tj. bezpośrednie wybieranie przez wszystkich głosujących obywateli zarządców gmin, czyli wójtów, burmistrzów i prezydentów, teraz – z doraźnych pobudek politycznych – zaczęło niektórym bardzo zawadzać.

Własny interes i cyniczna kalkulacja władz Samoobrony, która ma wielu krzykliwych działaczy, mających być może obecnie realne szanse na „załapanie się” do rad (szczególnie gmin wiejskich) ale nie posiadających być może właściwej wiedzy i autorytetu by móc sięgnąć w bezpośrednich wyborach po stanowiska wójtów czy burmistrzów, podyktował próbę istotnego ograniczenia demokracji bezpośredniej i naszych podstawowych praw obywatelskich.
Gdyby propozycje Samoobrony zostały zaakceptowane w Sejmie przez jej koalicjantów czyli PiS i LPR i zmieniono by na chybcika ordynację wyborczą, to ani chybi w wielu małych gminach mielibyśmy od nowa tzw. „republikę kolesi”, a w większych miastach o kierunkach ich rozwoju decydowali by nie ich mieszkańcy, a centrale krajowe czy wojewódzkie poszczególnych partii politycznych. Ze szczętem upartyjniono by samorząd lokalny.
Nie można było do tego dopuścić! Przy calym społecznym krytycyzmie do obecnego modelu samorządu, on naprawdę nieźle się sprawdza. Jednostkowe przypadki patologii nie mogą przysłonić jego wielkich osiągnięć. Trudno sobie wyobrazić rozwój Polski lokalnej w ostatnich kilkunastu latach bez wkładu pracy działaczy i pracowników samorządowych, w tym wójtów i burmistrzów silnych ostatnio bezpośrednim poparciem swoich wyborców. Uniezależnia ich to od uprzednio często występującego poniżającego zabiegania o jeżdżącą na pstrym koniu Łaskę Pańską czyli przychylność gminnych radnych. Wójt może obecnie być dla rady gminy rzeczywistym i wartościowym partnerem do dyskusji o kierunkach rozwoju gminy i suwerennym realizatorem wypracowanych ustaleń. Rada nadal przecież trzyma w swoim ręku bardzo silne instrumenty władzy. To wyłącznie ona wyznacza wójtowi zadania do wykonania i przydziela na to odpowiednie środki finansowe, czyli trzyma w swojej gestii gminną kasę. Nie może jednak zbyt mało pokornego lub niewygodnego, w jej mniemaniu, wójta czy burmistrza, usunąć albo co i rusz tym mu grozić. Wójt podlega obecnie tylko wyborcom, a nie radzie. Ta sytuacja obiektywnie sprzyja wspólnemu wypracowywaniu kompromisu pomiędzy obydwoma organami gminy, a jego granice wyznacza kultura osobista i polityczna zarówno radnych jak i wójta czy burmistrza, oraz kierowanie się przez wszystkich jedynie dobrze pojętym interesem gminy. Wspólny cel mogą osiągnąć wyłącznie równoprawni partnerzy zainteresowani przy tym zachowaniem swojego dobrego imienia. Wybrany w bezpośrednich wyborach wójt doskonale wie, że już nie może przerzucać odpowiedzialności za złe efekty swojego zarządzania gminą na występujące uprzednio ciało zbiorowe jakim był zarząd gminy, czy zasłaniać się radą, a w kolejnych wyborach zostanie przez wyborców rozliczony. Każdy organ samorządu ma swoje niezależne kompetencje: rada stawia dalekosiężne cele, wyznacza doraźne zadania, przyznaje na nie środki finansowe i wykonuje funkcję kontrolną; wójt czy burmistrz, mając również prawo do proponowania takich celów, realizuje postawione mu zadania przy pomocy podległych mu pracowników, ale sposób ich realizacji, w ramach obowiązującego prawa, należy wyłącznie do niego i nie powinien podlegać lobbingowi, naciskom a nawet próbom ręcznego sterowania przez poszczególnych radnych czy radę jako całość.
W ogromnej większości polskich gmin ten system działa obecnie sprawnie i nie ma najmniejszej potrzeby aby diametralnie go zmieniać. Niewydarzony pomysł Samoobrony o zmianie ordynacji samorządowej z braku społecznej akceptacji został szczęśliwie w ostatnich dniach zarzucony i najprawdopodobniej nie trafi do Sejmu, ale samo jego rozważanie jest bardzo groźne dla lokalnej demokracji. Stanowi niejako zamach na nią. Kieruje to nas nie ku IV Rzeczpospolitej a raczej ku Białorusi.
Czyżby ktoś znowu, wzorem tow. Lenina, chciał budować u nas Republikę Rad?

03. Przywrócenie terminu

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

Spóźnienie się ze złożeniem zażalenia lub odwołania, nie oznacza jeszcze końca sprawy. Kodeks postępowania administracyjnego pozostawia nam jeszcze jedną furtkę.

Co to oznacza? – Organ administracyjny ma obowiązek przywrócić ten termin, jeśli zostaną spełnione (łącznie) trzy warunki:
 uchybienie terminowi nastąpiło bez naszej winy i udowodnimy brak tej winy,
 złożymy wniosek o przywrócenie terminu w ciągu 7 dni od ustania przyczyny uchybienia terminu,
 składając wniosek o przywrócenie terminu, dopełnimy czynności, dla której był ten termin.
Uchybienie terminowi nastąpi bez naszej winy, jeśli zaistnieje przeszkoda, której nie mogliśmy pokonać, np. pobyt w szpitalu, wcześniej zaplanowany wyjazd bądź niewłaściwe doręczenie decyzji przez organ administracyjny.
Od postanowienia o odmowie przywrócenia terminu służy zażalenie. Przed rozpatrzeniem prośby o przywrócenie terminu do wniesienia odwołania lub zażalenia organ administracyjny, na nasze żądanie, może wstrzymać wykonanie decyzji lub postanowienia.
Radosław Wasilewski

 

04. W rocznicę papieskiej wizyty

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

04. Święto Ludowe

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

05. Nałkowska w gimnazjum

Z dnia: 9 czerwca 2006, 2 komentarzy

05. Zegrzyk i remont

Z dnia: 9 czerwca 2006, 3 komentarzy

08. Festiwal atrakcji dla dzieci

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

09. Potrzeby społeczne

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

09. Powiat Wołomiński i jego rozwój

Z dnia: 9 czerwca 2006, 3 komentarzy

09. Trwajcie mocni w wierze

Z dnia: 9 czerwca 2006, 9 komentarzy

10. Wicemistrzostwo Polski

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

11. Jesteście silni!

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

11. Z całej Polski do Kobyłki

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

12. Bez złudzeń

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

12. Kierunek Rock Piątek

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

12. Ta przeklęta wojna

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy

13. Gwiazdy dla Mam

Z dnia: 9 czerwca 2006, brak komentarzy


Materiały video

Zapraszamy do przesyłania do nas własnych filmów prezentujących ciekawe, interesujące, niecodzienne itp wydarzenia.

Gaszenie pożaru na Warszawskiej w dniu 8 lutego 2012

Gaszenie pożaru na Warszawskiej w dniu 8 lutego 2012

8 lutego 2012

Pożar kamienic na ulicy Warszawskiej w Wołominie

Pożar kamienic na ulicy Warszawskiej w Wołominie

8 lutego 2012

Koncert kolęd na Trzech Króli w Kobyłce

Koncert kolęd na Trzech Króli w Kobyłce

9 stycznia 2012

Wmurowanie kamienia węgielnego pod salę sportową przy ZS Nr w Wołominie

Wmurowanie kamienia węgielnego pod salę sportową przy ZS Nr w Wołominie

30 grudnia 2011

Siłacze w Kobyłce

Siłacze w Kobyłce

30 grudnia 2011

Karate Kyokushin i duch walki

Karate Kyokushin i duch walki

30 grudnia 2011

Gonzu Cup Zielonka 2011

Gonzu Cup Zielonka 2011

30 grudnia 2011

Choinka z Burmistrzem Wołomina

Choinka z Burmistrzem Wołomina

25 grudnia 2011

więcej filmów