W środę 21 czerwca około godziny 22:30 w miejscowości Chajęty w jednym z domów jednorodzinnych z okna wypadło dziecko. 4 – latek najpierw zsunął się po małym daszku, a potem upadł z wysokości około 2,5 metra na ziemię.

Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe; straż pożarna PSP Wołomin, OSP Chajęty, policja i karetka. Sytuacja była na tyle poważna, że zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Chłopcu została udzieloną pierwsza pomoc, a następnie został on przetransportowany drogą powietrzną do warszawskiego szpitala. Ze wstępnych informacji wynika, że dziecko doznało ogólnych potłuczeń i złamania nogi. W czasie zdarzenia przebywało w domu pod opieką osób dorosłych. Dalsze szczegóły tego co się stało będzie teraz ustalać policja.
— Funkcjonariusze przeprowadzili czynności na miejscu zdarzenia. Rodzice poszkodowanego dziecka byli trzeźwi – powiedziała portalowi WWL112.PL mł. asp. Monika Kaczyńska oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Wołominie.
Autor: JP, WWL112.PL
Foto: [Reporter001], Archiwum
Źródło: portal informacyjny WWL112.PL
Więcej wiadomości z Mazowsza
Dwie tragedie na drogach. Nie żyją nastolatkowie – dramatyczne ustalenia prokuratury
Tragedia na DW-563 – nie żyje 57-letni rowerzysta
Ukradł auto, rozbił je i był pijany – nocny rajd 23-latka zakończony zatrzymaniem
Tragedia na DK57 – dwóch młodych mężczyzn zginęło na miejscu
Czarny bilans majowego weekendu – ranni i dziesiątki zdarzeń drogowych
Majówka z niebezpiecznym finałem – ranna 13-latka i pijani kierowcy na drogach
Groźny wypadek podczas rozpalania grilla, 7-letni chłopiec poparzony
Wypadek na torach kolejowych w Ciechanowie. Ranny 40-letni mężczyzna
Pędził ponad 100 km/h w mieście – 55-latek bez prawa jazdy i przed sądem
Seniorka oszukana metodą „na pracownika banku”. Straciła blisko 15 tysięcy złotych
Nocny pożar auta w Nowym Dworze Mazowieckim! Płomienie i kłęby dymu na ulicy
Ogień na DK7 w Palmirach! Płonęła ciężarówka – szybka reakcja świadków zapobiegła tragedii
Ucieczka przed policją zakończona blokadą. 34-latek bez uprawnień
Kilkudniowy łoś walczył o życie. Interweniowała policja i weterynarz
