17 września rano Dowódca Oddziału Prewencji Policji w Płocku insp. Rafał Szarwiński w drodze do służby udzielił pomocy mężczyźnie, którego samochód po zderzeniu z łosiem stanął w płomieniach
Około godz. 6 w drodze do służby na trasie Lipno-Płock Dowódca Oddziału Prewencji Policji w Płocku zauważył pojazd, który uderzył w łosia, a następnie zjechał na pobocze. Z samochodu wydobywał się dym, dlatego policjant wiedząc, że pojazd może się w każdej chwili zapalić, zatrzymał swój samochód i pobiegł do leżącego w rowie auta. Dowódca wyciągnął kierującego, umieścił go w swoim prywatnym aucie i udzielił mu pierwszej pomocy przedmedycznej. W trakcie udzielania pomocy auto poszkodowanego stanęło w płomieniach. Dowódca zabezpieczył miejsce zdarzenia, powiadomił odpowiednie służby i przez cały czas do momentu przyjazdu karetki pogotowia monitorował stan poszkodowanego kierowcy.
Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariusza będącego poza służbą, życie młodego kierowcy zostało uratowane.
OPP Płock/Zespół Prasowy
Więcej wiadomości z Mazowsza
Ogień sunął przez pola! Niebezpieczna sytuacja w Jadwininie
Ogień w Kobyłce! Spłonęły hektary nieużytków – strażacy w akcji
Koszmarny wypadek ciężarówki na DK50. Kierowca i pasażer wyrzuceni z kabiny.
Surowe konsekwencje prawne, w tym fakultatywnie zatrzymane prawo jazdy za skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie kierowcy volkswagena
Cudzoziemiec jechał ciągnikiem „na zakazie”, a drugi kierowca był bez uprawnień
Groził jej milionową karą i więzieniem – 25-latka z Siedlec straciła 100 tysięcy złotych w oszustwie „na pracownika banku”
Zarzuty i tymczasowy areszt dla podejrzanego o spowodowanie wypadku w miejscowości Michałów Reginów
Pędził motocyklem 257 km/h i nie miał uprawnień
Spalona ziemia, kłęby dymu i realne zagrożenie – pożar traw i nieużytków w Miąsem
Ogień błyskawicznie objął budynek. Dramatyczna akcja strażaków
Zaatakował policjantów piłą spalinową. 52-latek tymczasowo aresztowany
Potrącenie 12-latki na przejściu dla pieszych
Kilkanaście zdarzeń drogowych z udziałem zwierząt. Policjanci apelują o zmniejszenie prędkości i szczególną uwagę
Dachował i uciekł. Po kilkunastu godzinach wpadł w ręce policji

