Zatrzymanie 37-latka podejrzanego o usiłowanie i dokonanie brutalnych rozbojów na bezbronnych kobietach było efektem zdecydowanych i skutecznych działań policjantów ze stołecznego Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego. Mężczyzna atakował swoje ofiary z zaskoczenia, gdy nie było w pobliżu innych osób. Jak się okazało, był również poszukiwany do odbycia kary ponad 5 lat pozbawienia wolności m. in. za dokonanie rozboju. Sąd na wniosek Prokuratury Rejonowej zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt na 3 miesiące.
<a href=”https://www.zyciepw.pl/reklama”><img class=”alignnone size-full wp-image-995786″ src=”https://www.zyciepw.pl/wp-content/uploads/2024/05/reklama-w-zyciu-scaled.jpg” alt=”” width=”2560″ height=”671″ /></a>
<h3>Więcej wiadomości z Mazowsza</h3>
Szokujące sceny w galerii handlowej. Nastolatki podżegały 13-latka do ataku na bezdomnego
Kontrole przewozów trwają. Zatrzymany Uzbek ścigany czerwoną notą Interpolu
Groźny wypadek w Żukowie pod Sochaczewem. Kierowca uderzył w słup i zaparkowany samochód, na miejscu lądował śmigłowiec LPR
Potężny łoś wpadł na samochód. Dramatyczny wypadek na DK53.
Dramatyczny wypadek na ulicy Szwedzkiej. Skuter zderzył się z samochodem – jedna osoba ranna
Usiłował zabić, groził siekierą, znieważył i napadł na policjantów. 52-latek tymczasowo aresztowany na 3 miesiące
Seria kolizji i wypadków na S8. Pięć zdarzeń przez ten sam błąd kierowców
Pijany sprawca kolizji, zatrzymany przez legionowskich policjantów
Ukrywał się przed karą za rozbój. Policjanci z Wieliszewa zatrzymali 42-latka
Płomienie i gęsty dym na posesji. Samochód spłonął w Zagościńcu.
Dramatyczny wypadek w Woli Rasztowskiej. Samochód wpadł do zbiornika wodnego, dwie osoby poszkodowane
Ogromny pożar zakładu stolarskiego w Nowych Lipinach. Nad miejscowością unosił się gęsty słup czarnego dymu.
Wieczorny pożar sadzy w kominie. Szybka interwencja strażaków zapobiegła większemu zagrożeniu.
Groźny wypadek na DK61. Samochód dachował w przydrożnym rowie.
Akt oskarżenia w sprawie śmiertelnego wypadku na Wybrzeżu Gdyńskim w Warszawie z dnia 10 lipca 2025 r.
Pod koniec marca na warszawskiej Ochocie miały miejsce dwa bestialskie ataki na starsze kobiety. Sprawca atakował swoje ofiary w miejscach, gdzie nie było osób postronnych i za cel obierał sobie ich torebki.
Do pierwszego ataku doszło w godzinach nocnych, kiedy starsza kobieta czekając na windę została napadnięta przez zamaskowanego sprawcę. Mężczyzna popchnął swoją ofiarę, a następnie wyrwał jej torebkę i uciekł. Kobiecie została udzielona pomoc medyczna, a na miejscu swoje ustalenia prowadzili policjanci z komendy przy ul. Opaczewskiej.

Kolejny atak miał miejsce również na Ochocie dwa dni później, tym razem w godzinach popołudniowych kobieta została zaatakowana na klatce schodowej. Zamaskowany napastnik popchnął swoją ofiarę i zaczął uderzać pięściami próbując przy tym wyrwać jej torebkę. Sprawca został spłoszony przez męża kobiety, który usłyszał krzyk swojej żony. Starsza kobieta trafiła do szpitala. Na miejscu czynności dochodzeniowo-śledcze prowadzili policjanci z ochockiej komendy.
Bezwzględne ataki, których ofiarami były bezbronne kobiety, sprawiły, że priorytetem dla stołecznych policjantów było jak najszybsze zatrzymanie sprawcy. Dzięki przeprowadzonym czynnościom znali wizerunek napastnika. Kluczowe okazały się też ustalenia ochockich policjantów, którzy byli pierwsi na miejscu, a także policyjnych techników kryminalistyki, operacyjnych i dochodzeniowców, którzy skrupulatnie gromadzili materiał dowodowy.
Patrolujący Ochotę policjanci z Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego KSP zauważyli przed jednym z marketów mężczyznę, który odpowiadał wizerunkowi sprawcy rozbojów. Wywiadowcy poszli za mężczyzną i go wylegitymowali. Okazało się, że jest on poszukiwany przez Sąd Rejonowy w Chrzanowie do odbycia kary ponad 5 lat pozbawienia wolności za różne przestępstwa, w tym rozbój. 37-latek powiedział interweniującym policjantom, że nie wie o co chodzi, po czym przekonywał ich, że nic mu nie udowodnią. Jednak mężczyzna się mylił, na miejscu przestęsptwa pozostawił coś, czego nie widać gołym okiem.
Niezwykle cennym dowodem okazał się ślad biologiczny, który sprawca pozostawił na torebce kobiety, którą zaatakował podczas nieudanej próby rozboju. Zabezpieczony materiał dowodowy trafił do specjalistów z Laboratorium Kryminalistycznego KSP, którzy wyizolowali materiał genetyczny z pozostawionego śladu i porównali go z tym pobranym od zatrzymanego. Policjanci z laboratorium potwierdzili, że ślady na torebce zostawił 37-latek.
Obszerny materiał dowodowy, zebrany przez dochodzeniowców z ochockiej komendy, pozwolił prokuratorowi z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota na przedstawienie 37-latkowi zarzutu rozboju i usiłowanie kolejnego. Na wniosek Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota sąd zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące.
Tekst: mł. asp. Bartłomiej Śniadała
Zdjęcia: WWP KSP
Więcej wiadomości z Mazowsza
Szokujące sceny w galerii handlowej. Nastolatki podżegały 13-latka do ataku na bezdomnego
Kontrole przewozów trwają. Zatrzymany Uzbek ścigany czerwoną notą Interpolu
Groźny wypadek w Żukowie pod Sochaczewem. Kierowca uderzył w słup i zaparkowany samochód, na miejscu lądował śmigłowiec LPR
Potężny łoś wpadł na samochód. Dramatyczny wypadek na DK53.
Dramatyczny wypadek na ulicy Szwedzkiej. Skuter zderzył się z samochodem – jedna osoba ranna
Usiłował zabić, groził siekierą, znieważył i napadł na policjantów. 52-latek tymczasowo aresztowany na 3 miesiące
Seria kolizji i wypadków na S8. Pięć zdarzeń przez ten sam błąd kierowców
Pijany sprawca kolizji, zatrzymany przez legionowskich policjantów
Ukrywał się przed karą za rozbój. Policjanci z Wieliszewa zatrzymali 42-latka
Płomienie i gęsty dym na posesji. Samochód spłonął w Zagościńcu.
Dramatyczny wypadek w Woli Rasztowskiej. Samochód wpadł do zbiornika wodnego, dwie osoby poszkodowane
Ogromny pożar zakładu stolarskiego w Nowych Lipinach. Nad miejscowością unosił się gęsty słup czarnego dymu.
Wieczorny pożar sadzy w kominie. Szybka interwencja strażaków zapobiegła większemu zagrożeniu.
Groźny wypadek na DK61. Samochód dachował w przydrożnym rowie.

