Ostatnie dni na krajowej siódemce w powiecie płońskim były wyjątkowo trudne. Na odcinku, na którym trwają prace drogowe, doszło do serii groźnych sytuacji, w tym dwóch piątkowych zdarzeń z udziałem kilku aut. Mimo że większość kierowców porusza się tam ostrożnie, wciąż widać, jak szybko drobny błąd potrafi przerodzić się w poważne utrudnienia. Policja i służby apelują o większą uwagę, zwłaszcza teraz, gdy warunki na drodze zmieniają się z dnia na dzień.
W miniony piątek, 28 listopada, około 13.20 na krajowej siódemce w rejonie Siedlina zderzyły się trzy pojazdy: honda, volvo i toyota. Jak wynika ze wstępnych ustaleń, kierowca hondy, 33-latek z Warszawy, uderzył w tył volvo prowadzonego przez 33-latkę z Gdańska. Chwilę później volvo wpadło na jadącą przed nim toyotę, którą kierował 50-letni mieszkaniec Warszawy. Do szpitala trafiła pasażerka hondy i małe dziecko, a ruch na miejscu przez kilka godzin był poważnie utrudniony. Prawy i lewy pas zostały częściowo zablokowane, a kierowcy jadący w stronę Gdańska musieli przygotować się na znaczne spowolnienie.



Nieco później, bo około 16.30, w rejonie miejscowości Niepiekła doszło do dwóch kolejnych zdarzeń. Najpierw samochód marki Audi, którym kierował 26-latek z powiatu ostródzkiego, uderzył w plastikowe separatory wyznaczające tor jazdy. Separatory spadły na jezdnię w stronę Warszawy i uderzyły w skodę prowadzoną przez 35-latka z powiatu siedleckiego.
Kierowca audi ustawił trójkąt ostrzegawczy, a jadący w stronę Gdańska 23-latek z Warszawy, kierujący mercedesem, próbując uniknąć uderzenia w stojące auto, wykonał gwałtowny manewr i wpadł w betonowe bariery oddzielające pasy ruchu.
Tym razem nikomu nic się nie stało, choć ruch w kierunku Gdańska stanął na dłuższą chwilę, a korek ciągnął się przez kilka kilometrów.
Od piątku do niedzieli (28-30.11) na remontowanym odcinku S7 doszło do ośmiu zdarzeń. Część z nich to zderzenia aut, inne to uderzenia w betonowe lub plastikowe bariery.
Warto pamiętać, że ta trasa jest wciąż w przebudowie. W wielu miejscach obowiązuje zmiana organizacji ruchu, pasy są węższe, a jazdę ograniczają separatory i bariery. Do tego dochodzą zmienne warunki – mgła, wilgoć, miejscami śliskie odcinki, które potrafią zaskoczyć w najmniej oczekiwanym momencie. W takiej sytuacji najprostsze zasady są często najlepsze: patrzmy uważnie na znaki, obserwujmy innych uczestników ruchu, zwolnijmy, gdy cokolwiek budzi naszą wątpliwość. Kilka kilometrów szybciej naprawdę nie jest warte ryzyka.
Siódemka w powiecie płońskim jeszcze przez jakiś czas będzie wymagała dodatkowej cierpliwości. Lepiej więc zdjąć nogę z gazu, dać sobie chwilę więcej na reakcję i po prostu jechać spokojniej. To nie tylko najbezpieczniejsze rozwiązanie, ale też najpraktyczniejsze w miejscu, gdzie prace drogowe jeszcze potrwają. Bezpiecznej trasy.
nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska / Policja Mazowiecka
Audi wjechało w ogrodzenie w Tłuszczu. Kierowca i pasażer zniknęli przed przyjazdem służb
Więcej wiadomości z Mazowsza
Szokujące sceny w galerii handlowej. Nastolatki podżegały 13-latka do ataku na bezdomnego
Kontrole przewozów trwają. Zatrzymany Uzbek ścigany czerwoną notą Interpolu
Groźny wypadek w Żukowie pod Sochaczewem. Kierowca uderzył w słup i zaparkowany samochód, na miejscu lądował śmigłowiec LPR
Potężny łoś wpadł na samochód. Dramatyczny wypadek na DK53.
Dramatyczny wypadek na ulicy Szwedzkiej. Skuter zderzył się z samochodem – jedna osoba ranna
Usiłował zabić, groził siekierą, znieważył i napadł na policjantów. 52-latek tymczasowo aresztowany na 3 miesiące
Seria kolizji i wypadków na S8. Pięć zdarzeń przez ten sam błąd kierowców
Pijany sprawca kolizji, zatrzymany przez legionowskich policjantów
Ukrywał się przed karą za rozbój. Policjanci z Wieliszewa zatrzymali 42-latka
Płomienie i gęsty dym na posesji. Samochód spłonął w Zagościńcu.
Dramatyczny wypadek w Woli Rasztowskiej. Samochód wpadł do zbiornika wodnego, dwie osoby poszkodowane
Ogromny pożar zakładu stolarskiego w Nowych Lipinach. Nad miejscowością unosił się gęsty słup czarnego dymu.
Wieczorny pożar sadzy w kominie. Szybka interwencja strażaków zapobiegła większemu zagrożeniu.
Groźny wypadek na DK61. Samochód dachował w przydrożnym rowie.

