Prokuratura wszczęła w piątek śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci czterech osób, które zginęły w wyniku zatrucia tlenkiem węgla w jednym z domów wielorodzinnych w Chełmnie. Ofiarami są kobieta oraz trójka jej dzieci. Śledczy wstępnie wykluczają udział osób trzecich, jednak postępowanie jest na wczesnym etapie i ma wyjaśnić wszystkie okoliczności tragedii.
–15°C, ogień i dym. Sześć godzin dramatycznej akcji strażaków.
Jak poinformowała prokuratura, sekcje zwłok ofiar zaplanowano na poniedziałek. Ich wyniki mają pomóc w precyzyjnym ustaleniu przyczyn i mechanizmu śmierci.
Do dramatu doszło w mieszkaniu, w którym – jak potwierdziły służby – występowało bardzo wysokie stężenie tlenku węgla.
– Po pomiarach wykonanych tuż przy wejściu do mieszkania potwierdziliśmy duże stężenie czadu – przekazali ratownicy uczestniczący w akcji.
Zarzut wobec współwłaścicielki mieszkania
W sprawie pojawił się już pierwszy wątek karny. Joannie M., współwłaścicielce mieszkania, przedstawiono zarzut podżegania do podrobienia dokumentów potwierdzających rzekome wykonanie przeglądu i kontroli pieca gazowego.
– Kobieta próbowała uzyskać taki dokument już po ujawnieniu tej tragedii. Obowiązek wykonywania okresowych przeglądów wynika z prawa budowlanego. Chciała użyć sfałszowanego dokumentu jako autentycznego – poinformowała w rozmowie z PAP Izabela Oliver, rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Ze względu na obawę matactwa, czyli utrudniania postępowania, sąd – na wniosek prokuratury – zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Joanny M. na okres jednego miesiąca. Sąd w pełni podzielił argumentację śledczych co do zasadności zastosowania tego środka zapobiegawczego.
Za zarzucany czyn kobiecie grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.
Tragedia w Chełmnie po raz kolejny unaocznia, jak istotne są obowiązki właścicieli i wynajmujących mieszkania w zakresie bezpieczeństwa lokatorów. Zgodnie z przepisami prawa budowlanego oraz kodeksu cywilnego to na właścicielu lokalu spoczywa odpowiedzialność za utrzymanie sprawności instalacji gazowych, przewodów kominowych i wentylacyjnych, a także za regularne, rzetelne i udokumentowane przeglądy techniczne urządzeń grzewczych. Zaniedbania w tym zakresie mogą skutkować nie tylko odpowiedzialnością cywilną – w tym obowiązkiem wypłaty odszkodowań i zadośćuczynień – ale również odpowiedzialnością karną, jeśli brak nadzoru lub niesprawna instalacja doprowadzą do zagrożenia życia lub śmierci lokatorów. W takich przypadkach właściciel może odpowiadać m.in. za nieumyślne spowodowanie śmierci lub narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia albo zdrowia, co wiąże się z realną karą pozbawienia wolności. Dodatkowo posługiwanie się nierzetelną dokumentacją, brak wymaganych protokołów lub próby ich podrobienia mogą stanowić odrębne przestępstwa. Wynajmujący mają obowiązek reagować na wszelkie zgłoszenia nieprawidłowości, zapewnić dostęp do kontroli kominiarskich i serwisowych oraz niezwłocznie usuwać usterki. Eksperci podkreślają, że montaż czujników tlenku węgla, choć nie zawsze wprost wymagany przepisami, jest dziś standardem należytej staranności, którego zaniechanie może zostać ocenione przez sąd jako rażące niedbalstwo. Sprawa z Chełmna pokazuje, że konsekwencje takich zaniedbań mogą być tragiczne – i prawnie bardzo dotkliwe.

Cichy zabójca bez zapachu i barwy
Tlenek węgla, potocznie nazywany czadem, jest jedną z najbardziej niebezpiecznych substancji występujących w budynkach mieszkalnych. Nie ma barwy ani zapachu, przez co jest niewykrywalny dla ludzkich zmysłów.
Jego toksyczność wynika z faktu, że bardzo łatwo łączy się z hemoglobiną we krwi, blokując transport tlenu w organizmie. W efekcie prowadzi to do szybkiego zatrucia, a w skrajnych przypadkach – do śmierci. Czad powstaje podczas niepełnego spalania paliw, zwłaszcza wtedy, gdy w pomieszczeniach występuje niedobór tlenu.
Objawy zatrucia czadem
Objawy zatrucia tlenkiem węgla są uzależnione od jego stężenia w powietrzu oraz czasu ekspozycji. Do najczęstszych należą:
- ból głowy,
- zawroty głowy,
- zaburzenia koncentracji,
- osłabienie i senność,
- nudności i wymioty,
- drgawki,
- utrata przytomności,
- śpiączka,
- zaburzenia rytmu serca.
W wielu przypadkach osoby zatrute nie są w stanie samodzielnie wezwać pomocy.
Sezonowe zagrożenie
Ryzyko zatrucia czadem znacząco wzrasta w okresie jesienno-zimowym, gdy rozpoczyna się sezon grzewczy. Najczęstsze przyczyny pojawienia się tlenku węgla w mieszkaniach to:
- wadliwe lub niesprawne urządzenia grzewcze,
- niewłaściwa eksploatacja pieców i podgrzewaczy,
- nieszczelne lub niedrożne przewody kominowe,
- brak lub niesprawna wentylacja pomieszczeń.
Jak się uchronić przed czadem?
Eksperci i służby ratunkowe od lat apelują o podstawowe działania profilaktyczne:
- montaż czujników tlenku węgla,
- regularne kontrole i czyszczenie przewodów kominowych,
- systematyczne przeglądy urządzeń grzewczych,
- sprawdzanie drożności i sprawności wentylacji.
Tragedia w Chełmnie po raz kolejny pokazuje, jak groźny i bezwzględny potrafi być czad oraz jak tragiczne konsekwencje może nieść lekceważenie obowiązkowych przeglądów i zasad bezpieczeństwa. Śledztwo ma odpowiedzieć na pytanie, czy tej tragedii można było uniknąć.
zdjęcie główne Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Chełmnie
Więcej wiadomości z Mazowsza
Tragiczny wypadek na DW631. Auto rozpadło się podczas dachowania. Trzy osoby walczą o życie w szpitalach
Zderzenie hulajnogi z samochodem w Mszczonowie. Poszkodowany trafił do szpitala
Dwie nastolatki trafiły do szpitala. Jechały razem na jednej hulajnodze elektrycznej
Policja poszukuje świadków kradzieży i aktów wandalizmu
Skrajna nieodpowiedzialność za kierownicą. Obywatelska czujność uratowała życie
Dachowanie pod Płońskiem. Suzuki wypadło z drogi i przewróciło się na dach, pasażerka trafiła do szpitala
Kurier z promilem alkoholu w organizmie zatrzymany przez ostrołęcką drogówkę
Pożar w domu pod Legionowem. Kłęby dymu wydobywały się z budynku, strażacy ruszyli do akcji
Likwidacja nielegalnego salonu gier hazardowych w Legionowie
Pijany 22-latek roztrzaskał auto o latarnię. Nie miał prawa jazdy, miał blisko 2 promile
Policjanci ustalają przyczyny pożaru przy ul. Batorego w Sochaczewie
Pięciu pijanych rowerzystów wyeliminowanych z ruchu przez jeden patrol w ciągu kilku godzin
Ukradł rower spod szkoły i ruszył nim w drogę. Miał ponad 3 promile alkoholu
Uciekając ze skradzionym łupem zaatakował ochroniarza i policjantkę. 32-latek został tymczasowo aresztowany

