W poniedziałek, 26 stycznia 2026 roku, około godziny 19 spokojny wieczór w Radzyminie został gwałtownie przerwany przez dramatyczne wydarzenia. Na ulicy Weteranów wybuchł poważny pożar kompleksu domów. Ogień w bardzo krótkim czasie objął poddasza przylegających do siebie budynków wielorodzinnych, stwarzając ogromne zagrożenie dla mieszkańców oraz samej konstrukcji obiektów.
Ogień w budynku wielorodzinnym w Wołominie. Jedna osoba poszkodowana.
Poważny wypadek na DW 634 w Starych Grabiach. Zderzenie busa i osobówki
Gdy na miejsce dotarły pierwsze zastępy straży pożarnej, dachy budynków były już całkowicie objęte płomieniami. Nad okolicą unosiły się kłęby gęstego, czarnego dymu widoczne z dużej odległości, a ogień dynamicznie rozprzestrzeniał się po drewnianych elementach konstrukcji poddaszy. Sytuacja była bardzo poważna i wymagała natychmiastowych, skoordynowanych działań na dużą skalę.
Jak poinformował naszą redakcję Burmistrz Radzymina Krzysztof Chaciński pożar dotknął budynku prywatnego. Nie są to budynki komunalne.

Do walki z żywiołem zadysponowano liczne siły i środki z terenu powiatu wołomińskiego oraz jednostki ochotnicze z okolicznych miejscowości. W działaniach uczestniczyły zastępy JRG PSP Wołomin oraz OSP Radzymin, Zielonka, Marki, Ruda, Zawady i Słupno. Na miejsce skierowano również specjalistyczny sprzęt, w tym drabiny i podnośniki, które umożliwiły prowadzenie działań gaśniczych z wysokości.
O godzinie 19:49 do akcji włączona została drabina mechaniczna, która odegrała kluczową rolę w natarciu na płonące poddasza. Strażacy, pracując w ekstremalnych warunkach – przy wysokiej temperaturze, silnym zadymieniu i ryzyku zawalenia się konstrukcji – prowadzili długotrwałą i wymagającą akcję. Konieczne było rozbieranie elementów dachu oraz dogaszanie ukrytych zarzewi ognia, aby zapobiec ponownemu rozprzestrzenieniu się pożaru.
Ze względu na skalę zniszczeń na miejsce wezwano również Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego, a także służby współpracujące – Pogotowie Energetyczne i Policję, które zabezpieczały teren działań oraz dbały o bezpieczeństwo mieszkańców i ratowników.
Dzięki ogromnemu zaangażowaniu strażaków pożar został opanowany, a ogień nie rozprzestrzenił się na kolejne budynki. Akcja trwała wiele godzin i zakończyła się dopiero po dokładnym przelaniu oraz kontroli pogorzeliska. Na szczęście w zdarzeniu nie odnotowano osób poszkodowanych, jednak straty materialne są znaczne, a mieszkańcy objętych pożarem budynków stanęli w obliczu trudnej sytuacji życiowej.

To kolejny przykład, jak nieprzewidywalny i niebezpieczny potrafi być żywioł ognia oraz jak ogromną rolę w ochronie życia i mienia odgrywa szybka reakcja i profesjonalizm strażaków – zarówno zawodowych, jak i ochotników.
Ochotnicza Straż Pożarna w Markach
Więcej wiadomości z Mazowsza
Śmiertelny wypadek na S8 w Prosienicy. Kierowca Mercedesa miał odjechać z miejsca tragedii i uciekać pieszo
BMW wpadło do Jeziora Zegrzyńskiego. Nurkowie i ratownicy wyciągali auto z portu w Nieporęcie
Czołowe zderzenie na obwodnicy Sochaczewa. Strażacy wycinali dostęp do kierowcy osobówki
Pozostawiony, zaplombowany plecak uruchomił działania służb. Policjanci zatrzymali 23-latka
Zlikwidowana „dziupla” samochodowa, odzyskana Toyota, trzech zatrzymanych – kolejna akcja Grupy „Orzeł”
Prokuratura bada sprawę Szpitala Mazowieckiego w Garwolinie. Ponad 700 tys. zł szkody i siedem osób zatrzymanych
Zdarzenia drogowe z udziałem rowerzystów. Pamiętaj o zasadach bezpieczeństwa
Wyprzedzał samochód z prawej strony. Potrącenie 11-latka kierującego hulajnogą
Na łuku drogi zjechał na przeciwległy pas. Zderzył się z autobusem przewożącym dzieci
Poważne zderzenie na DW 615 za Chruszczewem. Renault w rowie, Kia przewrócona na bok, dwie osoby w szpitalu
Skuteczna praca kryminalnych. W dwa dni zatrzymali podejrzanego o spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
Policyjny dron nad przejazdami kolejowymi – 25 kierowców ukaranych w zaledwie kilka godzin
Groził i niszczył, teraz za to odpowie
Ukrył plantację na terenie zielonym. 47-latek tymczasowo aresztowany na 3 miesiące


