Kilka sekund adrenaliny, nagranie opublikowane w internecie i setki wyświetleń. Tyle często wystarczy, aby młodzi ludzie podjęli ryzyko, które może kosztować ich zdrowie, a nawet życie. Trainsurfing, czyli podróżowanie na dachach pociągów, sprzęgach lub innych zewnętrznych elementach składów kolejowych, pozostaje jednym z najbardziej niebezpiecznych zjawisk występujących w przestrzeni transportu publicznego na całym świecie. Choć skala tego procederu na terenie garnizonu stołecznego nie jest duża, jego skutki mogą być tragiczne. Policjanci przestrzegają i apelują o zdrowy rozsądek.
Internetowy trend, który może kosztować życie
W ostatnich latach służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo obserwują wzrost zainteresowania niebezpiecznymi wyzwaniami publikowanymi w internecie. Nagrania przedstawiające osoby podróżujące na dachach pociągów lub na sprzęgach składów kolejowych szybko zdobywają popularność w mediach społecznościowych, co powoduje, że „naśladowcy” próbują bezmyślnie powielać podobne zachowania.
Trainsurfing, określany również jako „surfowanie na pociągach”, polega na podróżowaniu na zewnętrznych elementach pojazdów szynowych, takich jak dachy wagonów, sprzęgi, stopnie czy inne części konstrukcji nieprzeznaczone do przewozu pasażerów. Osoby podejmujące te skrajnie nieodpowiedzialne wyzwania nie są chronione żadnymi elementami bezpieczeństwa i narażają się na trwałe kalectwo lub śmierć. Ich zdrowie i dalsze życie zależy wyłącznie od przypadku. Wystarczy chwila, aby ta podróż miała tylko jeden tragiczny i śmiertelny finał.

Zdjęcie: Marek Szałajski
To może być ostatnia podróż…
Pociągi poruszają się z dużą prędkością, wytwarzając silne podmuchy powietrza, a elementy infrastruktury, czyli przewody, konstrukcje tuneli, sygnalizatory lub wystające metalowe części, znajdują się często zaledwie kilka centymetrów od przejeżdżającego składu. W takich warunkach nawet chwilowa utrata równowagi może zakończyć się tragedią. Nie ma tu miejsca nawet na margines błędu. Nie ma możliwości „odskoczenia” lub „złapania równowagi”. Każda sekunda trainsurfingu to realne ryzyko śmierci.
W metrze dodatkowym zagrożeniem jest trzecia szyna, która zasila pociąg wysokim napięciem. Kontakt z nią lub z przewodami umieszczonymi w tunelach może zakończyć się natychmiastowym porażeniem prądem. Nie potrzeba nawet dotknięcia, czasem wystarczy zbliżenie się na niebezpieczną odległość.
Wiele osób błędnie zakłada, że porażenie prądem następuje dopiero po bezpośrednim dotknięciu przewodu trakcyjnego. W rzeczywistości przy napięciu występującym w sieci kolejowej zagrożenie pojawia się już w momencie zbliżenia do przewodów na niewielką odległość. Może wówczas dojść do przeskoku łuku elektrycznego przez powietrze, co skutkuje rozległymi oparzeniami, ciężkimi obrażeniami wewnętrznymi, a często również zatrzymaniem krążenia i śmiercią. Z tego powodu nawet osoby, które nie mają bezpośredniego kontaktu z instalacją elektryczną, znajdują się w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
Trainsurfing na terenie garnizonu stołecznego w latach 2025-2026
Chciałoby się powiedzieć, że w analizowanym okresie na terenie garnizonu stołecznego nie odnotowano żadnych przypadków związanych z trainsurfingiem. Niestety zdarzenia te miały miejsce i zostały ujawnione dzięki monitoringowi, zgłoszeniom świadków oraz działaniom służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Dane zgromadzone przez jednostki Policji garnizonu stołecznego pokazują, że w latach 2025-2026 trainsurfing nie miał charakteru „masowego”, były to pojedyncze przypadki, jednak pozostawał zjawiskiem realnym i niezwykle niebezpiecznym. Odnotowano sytuacje, gdzie, na szczęście, nic nikomu się nie stało, jak również zdarzenia zakończone ciężkimi obrażeniami, a nawet śmiercią.

Zdjęcie: Marek Szałajski
Tragiczny wypadek w Ursusie
Na terenie działania Komendy Rejonowej Policji Warszawa III w 2025 roku nie odnotowano zgłoszeń dotyczących trainsurfingu. Sytuacja zmieniła się 3 maja 2026 roku, kiedy otrzymano zgłoszenie o młodym mężczyźnie leżącym w rejonie torów kolejowych pomiędzy stacjami PKP Ursus i PKP Ursus Niedźwiadek.
Pomimo podjętej reanimacji 16-letni chłopiec zmarł. W toku prowadzonego śledztwa oraz na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego ustalono, że przyczyną śmierci było porażenie prądem i upadek z dachu pociągu. Był to jeden z najpoważniejszych incydentów związanych z tym zjawiskiem na terenie garnizonu stołecznego w analizowanym okresie.
Po tym zdarzeniu na terenie KRP III nie odnotowano kolejnych podobnych przypadków. Policjanci zajmujący się profilaktyką społeczną wykorzystują jednak ten przykład podczas spotkań edukacyjnych, zwracając uwagę młodzieży na zagrożenia wynikające z naśladowania niebezpiecznych internetowych trendów. Dzielnicowi z rejonów, w których znajdują się węzły kolejowe, utrzymują również stały kontakt z funkcjonariuszami Straży Ochrony Kolei.
Jazda na sprzęgu pociągu na Targówku
Niebezpieczne zachowania nie ograniczają się wyłącznie do podróżowania na dachach składów kolejowych.
Do Komisariatu Policji Warszawa Targówek wpłynęły dwa zawiadomienia dotyczące jazdy na sprzęgu pociągu. Ze względu na właściwość rzeczową sprawy zostały przekazane do Komisariatu Kolejowego Policji w Warszawie celem dalszego prowadzenia.
Przypadki te pokazują, że zagrożenie nie ogranicza się wyłącznie do jazdy na dachach pociągów. Równie niebezpieczne jest podróżowanie na sprzęgach lub innych zewnętrznych elementach składów kolejowych. W każdej chwili może dojść do utraty równowagi, wciągnięcia pod koła pociągu lub uderzenia o elementy infrastruktury kolejowej.
Dane Komisariatu Kolejowego Policji
Najpełniejszy obraz skali zjawiska przedstawiają dane Komisariatu Kolejowego Policji w Warszawie.
W 2025 roku odnotowano sześć zgłoszeń dotyczących wykroczeń związanych z jazdą na zewnętrznych elementach pociągów. Natomiast do 11 czerwca 2026 roku zgłoszono już pięć takich przypadków, przy czym wszystkie miały miejsce w okresie od kwietnia do maja. Część spraw została przekazana innym jednostkom Policji zgodnie z właściwością terytorialną.
W związku z zaistniałymi przypadkami prowadzone są czynności wyjaśniające dotyczące naruszenia przepisów ustawy o transporcie kolejowym oraz aktów wykonawczych regulujących bezpieczeństwo ruchu kolejowego (art. 65 ust. 3 Ustawy o transporcie kolejowym z dnia 28 marca 2003 roku w zw. z §1 pkt. 5 Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 6 kwietnia 2021 roku).
Do miejsc, w których ujawniono osoby podróżujące na zewnętrznych elementach pociągów, należały między innymi: przystanek osobowy Warszawa Praga, przystanek osobowy Warszawa Toruńska oraz odcinek Warszawa ZOO – Warszawa Powiśle w kierunku Stadionu Narodowego.
Analiza zapisów monitoringu wskazuje, że są to najczęściej młodzi ludzie, zarówno mężczyźni, jak i kobiety. W wielu przypadkach mają oni zakryte twarze oraz korzystają z kamer sportowych umieszczonych na głowie, co może świadczyć o chęci rejestrowania i publikowania swoich wyczynów w internecie.
Według oceny funkcjonariuszy Komisariatu Kolejowego Policji zjawisko wykazuje tendencję wzrostową. Jednocześnie w latach 2025–2026 nie odnotowano oficjalnie zgłoszonych ofiar śmiertelnych ani wypadków bezpośrednio powiązanych z jazdą na sprzęgu pociągu.
Trainsurfing w warszawskim metrze
Jak już wcześniej wyjaśniliśmy, zjawisko nie ogranicza się wyłącznie do kolei naziemnej.
Komisariat Policji Metra Warszawskiego odnotował w 2026 roku jeden przypadek jazdy na dachu pociągu metra. Do zdarzenia doszło 12 maja 2026 roku około godziny 00.16 na stacji Stadion Narodowy.
Mężczyzna w wieku około 20 lat przeszedł przez szklaną barierę znajdującą się na antresoli, a następnie wskoczył na dach pociągu metra. W ten sposób przejechał do stacji Dworzec Wileński, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia. W trakcie tego bezmyślnego incydentu doszło do uszkodzenia kamery monitoringu znajdującej się nad torowiskiem.
W celu przeciwdziałania tego rodzaju zachowaniom prowadzone są kontrole stacji metra, działania informacyjne podczas odpraw służbowych oraz ścisła współpraca ze strażą Metra Warszawskiego i Metrem Warszawskim.

Zdjęcie: Marek Szałajski
Przypadek z Pruszkowa
W analizowanym okresie odnotowano również zdarzenie w Pruszkowie, w którym młoda kobieta podróżowała na dachu pociągu, z którego następnie spadła. Została porażona prądem, ale na szczęście przeżyła.
Z ustaleń wynikało, że działała sama, co potwierdzały również nagrania monitoringu kolejowego. Sprawa była szeroko komentowana w mediach społecznościowych i przez część internautów łączona ze śmiertelnym zdarzeniem w Ursusie.
Zarówno Policja, jak i Prokuratura nie znalazły jednak dowodów pozwalających na powiązanie obu przypadków. Zdarzenie zostało natomiast wykorzystane przez policjantów zajmujących się profilaktyką społeczną podczas spotkań z młodzieżą jako przykład realnych konsekwencji niebezpiecznych zachowań na kolei.
Sytuacja na terenie innych jednostek Policji garnizonu stołecznego
W latach 2025–2026 na terenie innych jednostek garnizonu stołecznego nie odnotowano incydentów związanych z trainsurfingiem, ani też osób rannych lub zabitych w wyniku tego procederu. Pomimo to, policjanci zajmujący się profilaktyką zagrożeń stale wracają do tych sytuacji podczas rozmów z młodzieżą, przestrzegając przed konsekwencjami takich zachowań i niebezpiecznymi trendami internetowymi.
Policja i służby kolejowe na straży bezpieczeństwa
Przypadki jazdy na zewnętrznych elementach pociągów są najczęściej ujawniane dzięki wnikliwej analizie materiałów z kamer monitoringu lub na podstawie zgłoszeń świadków.
Działania Policji i Straży Ochrony Kolei obejmują między innymi patrolowanie stacji kolejowych, wymianę informacji pomiędzy jednostkami Policji, rozpowszechnianie wizerunków podejrzanych osób wśród funkcjonariuszy, współpracę z przewoźnikami kolejowymi, szkolenia dla pracowników kolei, w tym obsługi pociągów Kolei Mazowieckich i SKM, a także monitorowanie materiałów publikowanych w mediach społecznościowych. Analizowane są przede wszystkim nagrania publikowane w serwisach internetowych, które mogą przedstawiać niebezpieczne zachowania na terenie Warszawy i okolic.

Zdjęcie: Marek Szałajski
Odpowiedzialność prawna
Osoby podejmujące tego rodzaju zachowania, związane z trainsurfingiem, narażają nie tylko własne życie i zdrowie, ale również bezpieczeństwo innych uczestników ruchu kolejowego. Każde zgłoszenie dotyczące obecności osób na zewnętrznych elementach pociągu wymaga natychmiastowej reakcji służb, a często także czasowego wstrzymania ruchu kolejowego.
W zależności od okoliczności sprawcy mogą ponosić odpowiedzialność za naruszenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa transportu kolejowego, a w przypadku stworzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia innych osób również odpowiedzialność wynikającą z obowiązujących przepisów Kodeksu karnego i Kodeksu wykroczeń.
Trainsurfing nigdy nie jest „prywatnym ryzykiem”. Osoba decydująca się na takie zachowanie łamie szereg przepisów i naraża inne osoby. W grę wchodzi m.in.:
- odpowiedzialność z tytułu naruszenia przepisów bezpieczeństwa w transporcie,
- wtargnięcie do stref niedozwolonych,
- narażenie innych na niebezpieczeństwo,
- odpowiedzialność karna z art. 160 Kodeksu karnego, jeśli zachowanie mogło doprowadzić do poważnego wypadku lub go spowodowało.
Jeżeli w wyniku trainsurfingu dochodzi do konieczności zatrzymania ruchu lub interwencji służb, osoba odpowiedzialna może ponieść również konsekwencje finansowe związane z opóźnieniami i kosztami działań ratowniczych.
Warto jednak podkreślić, że żaden mandat, żadna kara nie jest tak dotkliwa, jak utrata zdrowia lub życia.
Trainsurfing i najczęstsze zagrożenia z nim związane
Do najpoważniejszych skutków jazdy na pociągach należą:
- porażenie prądem z sieci trakcyjnej,
- ciężkie oparzenia ciała,
- upadek z wysokości,
- zderzenie z elementami infrastruktury kolejowej,
- wciągnięcie pod koła pociągu,
- trwałe kalectwo,
- śmierć.
Ryzyko dla innych – aspekt, którego nie wolno pomijać
Osoby podejmujące próbę trainsurfingu myślą głównie o sobie, nie zdając sobie sprawy, że ich zachowanie wpływa na bezpieczeństwo wielu osób:
- maszynista może wykonać gwałtowny manewr, ratując życie intruza, narażając przy tym siebie i pasażerów,
- inni podróżni mogą doznać obrażeń w wyniku nagłego hamowania,
- opóźnienia lub zatrzymania ruchu dotykają setek, a nawet tysięcy osób,
- pracownicy metra, policjanci i strażacy ryzykują życie podczas prób ratunkowych w trudno dostępnych przestrzeniach.
Bezmyślny wyczyn jednej osoby to działanie, które może wywołać negatywne skutki dla całego systemu transportowego.
Profilaktyka kluczem do ograniczenia zjawiska
Eksperci zajmujący się bezpieczeństwem transportu podkreślają, że skuteczne przeciwdziałanie trainsurfingowi wymaga przede wszystkim działań edukacyjnych skierowanych do młodzieży. Szczególne znaczenie mają spotkania profilaktyczne prowadzone w szkołach, podczas których funkcjonariusze Policji, Straży Ochrony Kolei czy Straży Metra Warszawskiego przedstawiają rzeczywiste konsekwencje tego rodzaju zachowań.
Ważnym elementem profilaktyki jest również monitorowanie treści publikowanych w mediach społecznościowych. To właśnie internet stał się obecnie głównym miejscem promowania niebezpiecznych wyzwań i zdobywania popularności poprzez ryzykowne zachowania. Dlatego działania informacyjne powinny być prowadzone nie tylko podczas bezpośrednich spotkań z młodzieżą, ale również za pośrednictwem nowoczesnych kanałów komunikacji.
Istotną rolę odgrywa także współpraca Policji ze Strażą Ochrony Kolei, Strażą Metra Warszawskiego, przewoźnikami kolejowymi, szkołami oraz rodzicami. Tylko wspólne działania pozwalają skutecznie ograniczać skalę zjawiska i docierać do osób najbardziej narażonych na uleganie niebezpiecznym trendom.
W działania informacyjne mające przeciwdziałać temu niebezpiecznemu trendowi zaangażowali sie w ostatnim czasie przewoźnicy oraz Polskie Linie Kolejowe S.A. W social mediach PLK zamieszczony został następujący apel:
„Apelujemy do młodych ludzi o rozsądek, a do rodziców i opiekunów o rozmowę z dziećmi na temat zagrożeń związanych z przebywaniem na terenach kolejowych. Żadne nagranie, wyzwanie internetowe ani chwilowa popularność nie są warte utraty zdrowia lub życia”.

Źródło: Polskie Linie Kolejowe S.A.
Odpowiedzialność społeczna i apel Policji
- Reagujcie, jeżeli zauważycie osoby próbujące dostać się na dach lub sprzęg pociągu.
- Zgłaszajcie takie sytuacje pracownikom metra, kolei, Policji lub ochronie.
- Nie bagatelizujcie sygnałów alarmowych, bo Wasza reakcja może uratować czyjeś życie.
Zwracamy się również do rodziców i opiekunów. Rozmawiajcie z młodzieżą. Wyjaśniajcie, jakie konsekwencje niesie ze sobą trainsurfing. Dla wielu młodych ludzi liczy się impuls, filmik, lajki i dopiero po czasie dociera do nich, że to, co nagrywali dla zabawy, mogło skończyć się tragicznie.
Trainsurfing to nie odwaga, to głupota
Czasem trzeba powiedzieć to wprost, mocno i dosadnie – to głupota. Trend ten nie jest sportem, zabawą ani sposobem na zdobycie popularności. To nieodpowiedzialne zachowanie, które może doprowadzić do osobistej tragedii, nie tylko osoby podejmującej ryzyko, ale również jej rodziny, przyjaciół oraz świadków zdarzenia. Dlatego tak ważne jest konsekwentne reagowanie na każdy przypadek i prowadzenie działań profilaktycznych, które uświadamiają młodym ludziom, że prawdziwą odwagą nie jest wejście na dach pociągu, lecz umiejętność przewidywania skutków własnych decyzji.
Odwagą jest powiedzieć „nie warto”. W świecie, w którym media społecznościowe potrafią podbić nawet najbardziej irracjonalne trendy, trzeba pamiętać, że pociąg nie jest elementem scenografii do filmu akcji. Jest środkiem transportu publicznego, którego zadaniem jest bezpieczne przewiezienie ludzi.
Każde nagranie przedstawiające przejazd na dachu pociągu czy sprzęgu trwa zwykle kilkadziesiąt sekund. Konsekwencje jednej nieprzemyślanej decyzji mogą jednak pozostać na całe życie albo zakończyć je w ciągu kilku chwil. Żadna liczba polubień, komentarzy czy wyświetleń nie jest warta utraty zdrowia lub życia. Dlatego dbajmy o siebie i innych. Nie pozwólmy, by bezmyślna moda stała się powodem tragedii.
Karina Pohoska
Od Redakcji Stołecznego Magazynu Policyjnego:
Artykuł powstał przy współpracy z Oficerami Prasowymi jednostek Policji garnizonu stołecznego. Bardzo dziękujemy za przekazane dane i działania podejmowanie na rzecz profilaktyki zagrożeń. Taki był również nasz zamysł, aby w tej publikacji znalazły się wszystkie najważniejsze informacje, pokazujące zarówno ten niebezpieczny trend, jego konsekwencje, jak również działania Policji, Straży Ochrony Kolei oraz innych służb i podmiotów czuwających nad bezpieczeństwem we wskazanych rejonach.
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Domowe „agencje towarzyskie”, narkotyki i broń. Prokuratura ujawnia kulisy dużej sprawy
Ponad 2,5 promila i dachowanie w rowie. Pijany kierowca Forda cudem wyszedł bez obrażeń
Motocyklista z sądowym zakazem uciekał przed kontrolą drogową. Ukrył się w polu kukurydzy
Uwierzyła w historię o zakażeniu wirusem Ebola. Seniorka straciła 100 tys. złotych
Trainsurfing to nie rozrywka – to igranie z własnym losem
Groźby karalne wobec Prezydenta RP. Policjanci zatrzymali 77-latka
Policyjny pościg ulicami Józefowa. Zaczęło się od braku tablicy rejestracyjnej, skończyło na zarzutach i dozorze
49-latek zakończył podróż serią mandatów
Duży pożar traw wzdłuż torów kolejowych. Ogień objął około 16 kilometrów, pociągi stanęły
Tragiczny wypadek na DW707. Samochód uderzył w drzewo, jedna osoba zginęła na miejscu
Nietrzeźwy sprawcą kolizji drogowej
Auto wjechało na niestrzeżony przejazd. Chwilę później uderzył w nie szynobus
Szynobus uderzył w ciężarówkę na przejeździe w Kaczorowach. W środku było 12 pasażerów
Zderzenie busa z motorowerem – jedna osoba trafiła do szpitala

