Biosuszenie, czyli natura przychodzi z pomocą odpadom

Nowoczesne zakłady przetwarzania odpadów kojarzą się nam zwykle z taśmociągami, warkotem maszyn, urządzeniami separującymi odpady oraz nierzadko powstającymi przy tym odorami. Tymczasem nie zawsze tak jest.

Zastosowanie powszechnie znanych z przydomowych ogrodów zjawisk zachodzących chociażby w kompostownikach wzbogaconych dodatkiem odrobiny techniki, pozwala nam na szybkie i proste przerobienie (wysuszenie odpadów). Po co suszymy odpady? Uprzednie wysuszenie odpadów pozwala na ich późniejsze, łatwiejsze, posegregowanie, zmniejsza ich wagę, oraz pozwala na bezpieczne składowanie.

Jak wysuszyć odpady? Oczywiście moglibyśmy, w specjalnych komorach, zastosować gorący nadmuch z dużych wentylatorów, jednak zużylibyśmy przy tym mnóstwo energii i byłoby to nonsensem ekologicznym. Wykorzystamy więc proces bardzo podobny do kompostowania. Odpady należy ułożyć w betonowym dołku w dno którego wmontowane są przewody napowietrzające. Powietrze tłoczy nam dmuchawa o niewielkiej mocy. Po ułożeniu pryzmy bakterie tlenowe zawarte w odpadach zaczynają się gwałtownie mnożyć i rozkładać substancję organiczną do substancji prostych. Proces ten jest silnie egzotermiczny a więc powstaje w nim duża ilość ciepła. Nadmuch powietrza zapewnia efektywne warunki do jego przebiegu. Temperatura w pryzmie dochodzi do 70 stopni i powoduje, zniszczenie mikroorganizmów chorobotwórczych a przy dłuższym okresie nawet jaj pasożytów układu pokarmowego (glista ludzka, tasiemiec). Choć proces jest taki sam jak przy kompostowaniu to dalsze jego prowadzenie odbywa się zgodnie z założonym celem. Przypominam, że przy kompostowaniu zależy nam na uzyskaniu wysokowartościowego nawozu organicznego, w związku z czym dodajemy wody aby utrzymać wilgotność i doprowadzić do powstania związków humusowych. W przypadku biosuszenia, zależy nam na osiągnięciu jak najwyższej temperatury, powstającej przy mineralizacji substancji organicznej, tak aby odparować zawartą w odpadach wodę. Aby uniknąć problemów z odorami i zarazem poprawić przebieg procesu, przykrywamy pryzmę tkaniną kompozytową (znamy ją w zbliżonej odmianie z kurtek sportowych przepuszczających powietrze). Przepuszcza ona parę wodną a zatrzymuje ciepło i zapachy. W ten sposób cała operacja zachodzi pod przykryciem z wyłączeniem jakiejkolwiek emisji, za wyjątkiem pary wodnej. Cała operacja trwa około 10-14 dni a w jej wyniku osiągamy zmniejszenie wilgotności o około 30 procent oraz zmineralizowanie (rozłożenie) większości substancji organicznej.

Jak już wspominałem na początku tak przetworzone odpady możemy łatwo posegregować (nic się już nie lepi), możemy bezpiecznie złożyć na składowisku ponieważ nie ulegają już dalszym przemianom. Możemy również po wydzieleniu z nich substancji szkodliwych takich jak np. tworzywa PCW czy poliuretany poddać dalszej obróbce i przetwarzając termicznie w odpowiednich instalacjach odzyskać zawartą w nich energię. Jak widzimy nowoczesność w gospodarce odpadami to nie tylko drogie „ technologie kosmiczne”, ale rozwiązania poparte znajomością zjawisk zachodzących w przyrodzie.

Jacek Szewczyk – MZO Wołomin

Komentarze

komentarzy