Kryminalni ze Śródmieścia zatrzymali mężczyznę podejrzanego o kradzież biżuterii w sklepie jubilerskim. Policjanci zauważyli 40-latka jak wsiadał do autobusu. Po wylegitymowaniu okazało się, że mieli rację i, że to ta sama osoba, którą nagrały kamery w chwili przestępstwa.
Do kradzieży doszło na początku lutego tego roku. Nieznany jeszcze wtedy sprawca, wykorzystując nieuwagę ekspedientki ukradł podczas prezentacji biżuterii złotą broszę o wartości blisko 2000 złotych. Moment przestępstwa zarejestrowała kamera zamontowana w sklepie.
Kiedy informacja o kradzieży trafiła do policjantów, wszystkie patrole otrzymały wizerunek osoby podejrzewanej o to przestępstwo. Mężczyznę rozpoznali policjanci ze śródmiejskiego wydziału operacyjno-rozpoznawczego. Kryminalni wsiedli wraz z 40-latkiem do autobusu i w nim potwierdzili tożsamość mężczyzny sprawdzając dokumenty, które miał przy sobie.
40-latek usłyszał już zarzut kradzieży, za to co zrobił zgodnie z kodeksem karnym grozi mu teraz do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: KRP I – Śródmieście
Więcej wiadomości z Mazowsza
Dwie tragedie na drogach. Nie żyją nastolatkowie – dramatyczne ustalenia prokuratury
Tragedia na DW-563 – nie żyje 57-letni rowerzysta
Ukradł auto, rozbił je i był pijany – nocny rajd 23-latka zakończony zatrzymaniem
Tragedia na DK57 – dwóch młodych mężczyzn zginęło na miejscu
Czarny bilans majowego weekendu – ranni i dziesiątki zdarzeń drogowych
Majówka z niebezpiecznym finałem – ranna 13-latka i pijani kierowcy na drogach
Groźny wypadek podczas rozpalania grilla, 7-letni chłopiec poparzony
Wypadek na torach kolejowych w Ciechanowie. Ranny 40-letni mężczyzna
Pędził ponad 100 km/h w mieście – 55-latek bez prawa jazdy i przed sądem
Seniorka oszukana metodą „na pracownika banku”. Straciła blisko 15 tysięcy złotych
Nocny pożar auta w Nowym Dworze Mazowieckim! Płomienie i kłęby dymu na ulicy
Ogień na DK7 w Palmirach! Płonęła ciężarówka – szybka reakcja świadków zapobiegła tragedii
Ucieczka przed policją zakończona blokadą. 34-latek bez uprawnień
Kilkudniowy łoś walczył o życie. Interweniowała policja i weterynarz
