W poniedziałek, 10 listopada, w Kobyłce doszło do groźnego zderzenia dwóch samochodów osobowych. Skala uszkodzeń pojazdów oraz potencjalne ryzyko dla uczestników wymagały natychmiastowego działania kilku służb ratunkowych. Na miejscu pojawiły się zarówno jednostki straży pożarnej, jak i patrol policji.
Reakcja służb – precyzyjna i szybka mobilizacja
Na miejsce zdarzenia natychmiast zadysponowano zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej PSP w Wołominie, Ochotniczej Straży Pożarnej z Kobyłki oraz OSP Wołomin. Obecność kilku jednostek wynikała z potrzeby szybkiego zabezpieczenia miejsca kolizji oraz przywrócenia płynności w ruchu drogowym. Policja, działając równolegle, ustalała okoliczności zdarzenia i przesłuchiwała świadków.

Miejsce zabezpieczone, sytuacja opanowana
Działania prowadzono zgodnie z procedurami, a po zakończeniu prac usunięto elementy karoserii i inne pozostałości utrudniające ruch. Dzięki temu jeszcze tego samego dnia droga została ponownie udostępniona kierowcom. Przebieg akcji został szczegółowo udokumentowany przez strażaków obecnych na miejscu. Raport sporządził st. str. Marcin Zwierew, natomiast materiał fotograficzny wykonał str. Jakub Rękawek / Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Wołominie

Więcej wiadomości z Mazowsza
Potężne zderzenie trzech pojazdów na DK50 w Kozarzewie. Na miejsce wezwano śmigłowiec LPR
Ponad 3,5 kg narkotyków i ponad 320 tys. zł. Żandarmeria zatrzymała żołnierza i dwie osoby cywilne w Markach i Ząbkach
Kierował zestawem pomimo zatrzymanego prawa jazdy
Przyjechał przed sklep w stanie nietrzeźwości. Miał dwa aktywne zakazy prowadzenia pojazdów
Stracili prawo jazdy za rażące przekroczenie prędkości
Pijany rowerzysta potrącił pieszego
Pod pretekstem usunięcia awarii wody próbowali okraść 90-letnią seniorkę
Dwa pożary w Jaskółowie w ciągu dwóch dni. Najpierw spłonęła ciężarówka, później ogień objął pole i bele słomy
Niemal 200 km/h na trasie S8. Grupa SPEED przerwała szaleńczą jazdę kierowców BMW i Mercedesa
Jeździł mimo cofniętych uprawnień i kolejnych zatrzymań. Leszek G. trafił na trzy miesiące do aresztu
Akt oskarżenia w sprawie narkotykowego procederu. 228 kilogramów środków nie trafiło na rynek
Wielki pożar salonu i warsztatu na Targówku pod lupą prokuratury. Spłonęły także samochody klientów
Pieniądze zbierane na leczenie mieszkańca Siedlec wydał na…papierosy i alkohol
Szałas w głębi lasu nie pomógł. 61‑latek zatrzymany

