Policjanci podczas patrolu zatrzymali do kontroli toyotę z kradzionymi tablicami rejestracyjnymi. Kierowca nie posiadał uprawnień do kierowania pojazdami mechanicznymi, a we wnętrzu pojazdu mundurowi znaleźli beczki z paliwem. Funkcjonariusze sprawdzają, czy w ostatnim czasie zatrzymane auto nie brało udziału w kradzieżach paliwa.
Kilka dni temu policjanci Wydziału Prewencji KPP w Wołominie podczas służby patrolowej przy ul. Witosa w Czarnej, zatrzymali do kontroli kierowcę toyoty. W samochodzie znajdował się 54-letni kierowca i 32-letni pasażer. Wewnątrz auta mundurowi zauważyli plastikowe beczki wypełnione paliwem. Podczas sprawdzenia wyszło na jaw, że do pojazdu przytwierdzone były kradzione tablice rejestracyjne, a 54-letni mężczyzna kierował samochodem bez wymaganych uprawnień. Mundurowi zatrzymali obu mężczyzn, a samochód odholowali na parking policyjny.
Funkcjonariusze zgromadzony materiał dowodowy przekazali do Prokuratury Rejonowej w Wołominie. Ustalają również, czy w ostatnim czasie zatrzymane auto nie brało udziału w kradzieżach paliwa.
mł. asp. Monika Kaczyńska/ea
Więcej wiadomości z Mazowsza
Dwie tragedie na drogach. Nie żyją nastolatkowie – dramatyczne ustalenia prokuratury
Tragedia na DW-563 – nie żyje 57-letni rowerzysta
Ukradł auto, rozbił je i był pijany – nocny rajd 23-latka zakończony zatrzymaniem
Tragedia na DK57 – dwóch młodych mężczyzn zginęło na miejscu
Czarny bilans majowego weekendu – ranni i dziesiątki zdarzeń drogowych
Majówka z niebezpiecznym finałem – ranna 13-latka i pijani kierowcy na drogach
Groźny wypadek podczas rozpalania grilla, 7-letni chłopiec poparzony
Wypadek na torach kolejowych w Ciechanowie. Ranny 40-letni mężczyzna
Pędził ponad 100 km/h w mieście – 55-latek bez prawa jazdy i przed sądem
Seniorka oszukana metodą „na pracownika banku”. Straciła blisko 15 tysięcy złotych
Nocny pożar auta w Nowym Dworze Mazowieckim! Płomienie i kłęby dymu na ulicy
Ogień na DK7 w Palmirach! Płonęła ciężarówka – szybka reakcja świadków zapobiegła tragedii
Ucieczka przed policją zakończona blokadą. 34-latek bez uprawnień
Kilkudniowy łoś walczył o życie. Interweniowała policja i weterynarz
