Macewy w Radzyminie

radzymin_macewy

Dziewięć macew odnaleziono podczas budowy supermarketu w Radzyminie. Decyzją prof. Jakuba Lewickiego, Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, prace zostały zatrzymane, a teren na koszt inwestora, wołomińskiej firmy Piwek Invest, zostanie sprawdzany przez archeologów.

Kilka dni temu Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN zostało powiadomione przez mieszkańców Radzymina, że podczas budowy supermarketu wykopano kilka macew, firma wykonująca prace przystąpiła do zasypywania wykopu. W tej sytuacji Muzeum powiadomiło Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, który w tym samym dniu wysłał do Radzymina swojego pracownika, a po jego wizycie nakazał wstrzymanie prac. Muzeum powiadomiło też Komisję Rabiniczną ds. Cmentarzy. Okazało się, że wykopane macewy wcześniej zabezpieczył Urząd Miasta.

Jak nas poinformował Krzysztof Chaciński, burmistrz Radzymina, zabezpieczone nagrobki zostaną poddane konserwacji, jednocześnie Gmina zwróciła się do Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Warszawie z prośbą o możliwość ustawienia macew, w porozumieniu z Gminą Żydowską, na terenie cmentarza żydowskiego w Radzyminie. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że odnalezione macewy pochodzą właśnie stamtąd i w przekonaniu władz gminy powinny wrócić na swoje pierwotne miejsce.
Warto dodać, że w ostatnich latach w Gminie Radzymin podjęto kroki upamiętniające dawną społeczność żydowską, Radzymin stał się jednym z miast, w którym odbywają się imprezy towarzyszące festiwalowi Warszawa Singera, wydano również książkę „Wczorajszy świat – Żydzi Radzymina w fotografii 1920-1939”.

Odnalezione nagrobki wykonano z polnych kamieni granitowych. Posiadają hebrajskie inskrypcje, zachowały się na nich relikty polichromii. Nie jest to pierwsze, i zapewne nie ostatnie, tego typu znalezisko w Radzyminie. Starsi mieszkańcy pamiętają, że po zakończeniu II wojny światowej pochodzące z cmentarza żydowskiego płyty nagrobne  wykorzystywano jako materiał budowlany.
W pierwszych dniach kwietnia 2012 r. znaleziono kilka nagrobków, z których wykonane były stopnie przed domem przy ul. Zielonej 20. Wiosną 2013 r. na działce przy ul. Cichej znaleziono fragment macewy z napisem: „Tu pochowana kobieta skromna Rachela [….]”.

Według informacji zawartych w Encyclopedia Judaica, już w 1840 r. została zbudowana w Radzyminie synagoga, w 1856 r. ludność żydowska stanowiła w mieście około 70% populacji (1278 osób), a w kolejnych latach (do 1931 r.) ponad połowę mieszkańców miasta.
Radzymin był ważnym ośrodkiem chasydyzmu. Mieszkali tam m.in.  Jakub Arie Guterman (1792 -1874), założyciel radzymińskiej dynastii cadyków i przewodniczący sądu rabinackiego, cadyk Aron Menachem Mendel Guterman (zm. 1934r.), założyciel jesziwy (szkoły talmudycznej) Orchot Chajim.  Aron Menachem Mendel Guterman w 1929 r. doprowadził do utworzenia pod Murem Zachodnim w Jerozolimie (najświętsze miejsce judaizmu, część Świątyni Jerozolimskiej) wydzielonej części dla kobiet.
Po wybuchu II wojny światowej część żydowskiej ludności Radzymina zdołała uciec na wschód, pozostali trafili do utworzonego przez Niemców getta, które znajdowało pomiędzy ulicami Zduńską, Reymonta, Warszawską i Starym Rynkiem.  Wielu z nich zginęło w wyniku chorób i głodu, część rozstrzelano na cmentarzu żydowskim w Radzyminie. W październiku 1942 r. okupanci deportowali mieszkańców radzymińskiego getta i zamordowali w obozie zagłady w Treblince.
Bezpośrednio przed wybuchem wojny w mieście mieszkało około 3500 Żydów, wojnę i okupację przeżyło zaledwie około 40 z nich. Po zakończeniu działań wojennych radzymiński sztetl (wspólnota żydowska) nigdy nie został odtworzony.

O znaczącej roli ludności żydowskiej w życiu tego pięknego mazowieckiego miasteczka przypomina, zlokalizowany przy obecnej ulicy Mickiewicza, a założony najprawdopodobniej pod koniec  XVIII wieku stary cmentarz, który na przełomie lat 60-tych i 70-tych przekształcono w park.
W latach 2015-2016 z inicjatywy Krzysztofa Bielawskiego, wzniesiono nowy ohel cadyka Szlomo Jehoszuy Dawida Gutermana. Budowę tego niewielkiego budynku, chroniącego grób osoby zasłużonej dla społeczności żydowskiej, sfinansował mieszkający w Wielkiej Brytanii Joseph Deutsch, prace wykonała firma Igora Basaja, a wniosek o zgodę na budowę ohelu złożyła Komisja Rabiniczna do spraw Cmentarzy.

Artykuł na podstawie informacji uzyskanych od Urzędu Miasta i Gminy Radzymin, materiałów autorstwa Krzysztofa Bielawskiego oraz haseł Polskiego Słownika Judaistycznego przygotowała Aleksandra Olczyk.

Zdjęcie u góry: Kirkut w Lutowiskach – autor Jacek Piecuch
Zdjęcia na dole: Ohel cadyka Szlomo Jehoszuy Dawida Gutermana w Radzyminie – autor Krzysztof Bielawski

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.