W Urlach pojawiła się ostatnio pewna czworonożna bohaterka, która najwyraźniej postanowiła na własną łapę sprawdzić, dokąd prowadzą kolejowe ścieżki. Suczka błąkała się w okolicach stacji PKP, zwracając uwagę mieszkańców i przypadkowych przechodniów. Teraz najważniejsze jest jedno: odnaleźć właściciela, zanim ta nieplanowana wyprawa zamieni się w dłuższą tułaczkę.
Choć można żartobliwie powiedzieć, że pies wybrał się na małą eskapadę bez biletu, sytuacja wcale nie jest wesoła. Okolice stacji to miejsce ruchliwe i pełne zagrożeń, dlatego każdy dzień poza domem oznacza dla zwierzęcia stres i niebezpieczeństwo. Ktoś zapewne szuka już tej zguby, zagląda za furtkę, woła po imieniu i ma nadzieję, że cała historia skończy się dobrze.
Urząd Miasta i Gminy Jadów apeluje do mieszkańców o pomoc. Być może ktoś rozpozna suczkę, skojarzy ją z sąsiedztwa albo po prostu wie, w czyim domu zabrakło ostatnio psiego tupotu i merdającego ogona. W takich sprawach pamięć mieszkańców bywa skuteczniejsza niż najlepszy trop.
Osoby, które rozpoznają psa lub mogą pomóc w ustaleniu właściciela, proszone są o kontakt z Urzędem Miasta i Gminy Jadów, pokój nr 21, tel. 25 785 44 12. Oby ta historia jak najszybciej doczekała się szczęśliwego finału — najlepiej jeszcze przed tym, zanim suczka uzna, że kolejowa okolica to całkiem niezłe miejsce na nowy rozdział życia.
Więcej informacji z Marek
Marki – Walczyli do ostatniej lotki!
Marki – Pierwsza pomoc bez tajemnic
Marki – Minimalna porażka z Hutnikiem
Marki – Misja PSZOK

