Czy Miasto Ząbki jest Szczęśliwym Miastem?

dabrowska01

O ciekawych inicjatywach ząbkowskich radnych, o tym w jakim mieście żyjemy i planach na przyszłość z Joanną Dąbrowską rozmawia Aleksandra Olczyk

– W jakim mieście żyjemy, jakim miastem są Ząbki?
– Żyjemy w Szczęśliwym Mieście, chociaż wszyscy odczuwamy niedogodności rozwijającej się dynamicznie infrastruktury. Jesteśmy gminą w której przeważają młodzi ludzie, pełni inicjatywy i chęci do pracy. Zasłużeni seniorzy mogą odpocząć na  emeryturze. Rodzi się najwięcej dzieci, które są przyszłością i nadzieją nie tylko lokalnej społeczności. Rozwijamy się oświatowo (budowa nowej szkoły) i kulturalnie. Jesteśmy Miastem Przyszłości, chociaż jednym z wielu to na swój sposób wyjątkowym i wyróżniającym się pozytywnie na tle innych miast i gmin.
– Jak ocenia Pani inicjatywy ząbkowskich radnych obecnej kadencji.
– Myślę, że jedna z najciekawszych inicjatyw to Budżet Obywatelski. Zgłosiliśmy wraz z innymi radnymi – Waldemarem Stacherą, Wiktorią Żurobską i Sławomirem Nowakiem,  projekt Uchwały Rady Miasta w Ząbkach, w sprawie ustalenia zasad i trybu realizowania konsultacji społecznych z mieszkańcami miasta Ząbki, dotyczący Ząbkowskiego Budżetu Obywatelskiego.
Idea Budżetu Obywatelskiego jest wdrażana w coraz większej liczbie gmin w Polsce. Jest to inicjatywa bardzo pożądana społecznie, aktywizująca mieszkańców i zwiększająca ich wpływ na działania organów samorządowych.
Składaliśmy więc  w co rocznych propozycjach do projektu budżetu wnioski o wydzielenie budżetu obywatelskiego z budżetu Miasta i mamy nadzieję szczęśliwie sfinalizować wdrożenie tego projektu w 2019 roku, już w nowej kadencji.
– Do wielu mieszkańców palącym problemem jest infrastruktura drogowa w Ząbkach i to kiedy powstanie zjazd z ul. Żołnierskiej na Powstańców od strony Warszawy?
– Jest już wykonany na koszt Ząbek projekt wiaduktu, dzięki któremu będzie możliwy zjazd z ul. Żołnierskiej w ul. Powstańców jadąc od strony Warszawy. Miasto remontuje aktualnie ul. Powstańców i w ramach tej inwestycji będzie wykonany dojazd do przyszłego wiaduktu. Ale sam wiadukt to bardzo duży koszt i Miasto stoi na stanowisku, że inwestorem tego wiaduktu powinien być zarządca drogi DW631 (ul. Żołnierskiej) czyli Mazowiecki Zarząd Dróg Wojewódzkich. Pewnie z budżetu Miasta byłaby możliwa częściowa partycypacja, ale póki co MZDW nie jest zainteresowane wykonaniem tego wiaduktu.
Budowa wiaduktu budzi też pewne kontrowersje w samych Ząbkach. Cześć mieszkańców ul. Powstańców uważa, że taki wiadukt zwiększy ruch na tej ulicy. Z drugiej strony jeżeli te samochody nie wjadą do Ząbek ul. Powstańców, będą musiały wjechać ul. Szwoleżerów, generując tam wzmożony ruch.  Uważam, że potrzebne są konsultacje z mieszkańcami tych ulic, co do organizacji ruchu w tym rejonie, a póki co obecni radni z naszego komitetu zabiegają o ograniczenie tonażu pojazdów poruszających się tymi ulicami. Burmistrz na nasze interpelacje odpowiada zapewnieniami, że takie ograniczenie wprowadzi.
– Jakie są perspektywy czasowe znalezienia się Ząbek w pierwszej strefie biletowej?
– Perspektywy są zawsze. Projekt przystąpienia Ząbek do pierwszej strefy biletowej to sprawa niezwykle atrakcyjna dla mieszkańców naszego miasta. Ząbki powinny przystąpić do porozumienia z Warszawą. Od tego są negocjacje, żeby powyższe warunki uzgodnić. To się da zmierzyć i wyliczyć w wozokilometrach, ilu ludzi jeździ, trzeba więc będzie pertraktować. Obecne stanowisko Władz Miasta jest takie, że proponowana opłata za pasażerokilometr jest zbyt duża w stosunku do faktycznych Ząbkowian w pociągu, czyli my jako miasto płacilibyśmy za wszystkich, którzy jadą w pociągu z Ząbek do  stacji Warszawa Wileńska. Ząbki partycypowałyby w dużo większej kwocie niż Zielonka, Kobyłka czy Wołomin. Bez względu na zaistniałe trudności, to będzie nasz priorytet realizowany w następnych latach
– W wielu miejscach Ząbki przypominają plac budowy, a nasilające się budownictwo powoduje kurczenie się terenów zielonych w mieście.
– Ząbki południowe są już praktycznie w całości zabudowane. Niewiele jest terenów, gdzie zmiana planów zagospodarowania mogłaby zapobiec dalszej zabudowie wielorodzinnej. Trzeba również pamiętać, że każda zmiana planów z zabudowy wielorodzinnej na jednorodzinną wiąże się z obniżeniem wartości gruntów i prawdopodobieństwem wypłaty milionowych odszkodowań ich właścicielom.
Inaczej przedstawia się sytuacja w północnej części mMiasta. Tam za wszelką cenę będziemy chcieli utrzymać zabudowę jednorodzinną i ochronić tereny zielone, których – wbrew pozorom – wcale w Ząbkach nie jest mało (około 25% powierzchni to lasy). Naszym celem będzie też przekształcenie lasu przy ul. Gajowej w park leśny z budową infrastruktury rekreacyjnej, tak aby mieszkańcy południowej części Ząbek mieli gdzie spędzać swój wolny czas.
– Plany na najbliższą przyszłość?
–  Służba niepełnosprawnym dzieciom czyli realizacja projektu poradni logopedycznej. Jestem już dyplomowanym logopedą. Moim celem będzie  obniżenie cen usług logopedycznych w Ząbkach i zapewnienie wszystkim potrzebującym dzieciom szerszego do nich dostępu. Przygotowuję się więc do kolejnej, XI  już  zbiórki charytatywnej „ A my do Betlejem”, z której fundusze zostaną przeznaczone na kompleksową realizację ww. projektu. Więcej na ten temat już wkrótce.
– Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.