Możemy być lepsi od Ząbek

O mieście, które zostało z tyłu i o  konieczności zmian w Zielonce  z Dorotą Bienias rozmawia Teresa Urbanowska.Do naszej redakcji dotarła informacja o Pani kandydaturze na burmistrza Zielonki. Czy jest to informacja prawdziwa?
–Od kilku miesięcy wielu mieszkańców Zielonki namawiało mnie do ubiegania się o stanowisko burmistrza, jednak dopiero kiedy uzyskałam poparcie Inicjatywy „Dla Zielonki” – podjęłam decyzję. Wezmę udział w tegorocznych wyborach – powalczę o fotel burmistrza Zielonki.
Mówi Pani, że rozmowy trwały kilka miesięcy. Czym udało się Panią przekonać?
–Przede wszystkim wsparcie grupy ludzi aktywnych – bez tego nie uda się nic zrobić. Zielonka faktycznie potrzebuje radykalnej zmiany – bodźca do rozwoju. Ludzie, z którymi idziemy zmieniać nasze miasto uważają, że jestem właściwą osobą do zadań specjalnych, a i często niemożliwych do realizacji 
Ich zdaniem, poza gruntownym wykształceniem, dorobkiem zawodowym i menadżerskim –  mam cenne dla miasta umiejętności – integrowania ludzi wokół wspólnego celu i skutecznego pozyskiwania środków zewnętrznych. „Pracę z grantami” i funduszami zagranicznymi zaczęłam w 1997 roku, kiedy naprawdę niewiele osób jeszcze wiedziało co i jak zrobić, żeby uzyskać środki na rozwój organizacji, czy na inwestycje. Dzisiaj z tą wiedzą i doświadczeniem jestem w stanie pomóc w rozwoju miasta.
Skąd wywodzą się ludzie tworzący Inicjatywę Społeczną „Dla Zielonki”?
– Większość osób od lat działa społecznie w naszym mieście angażując się w różnorodne oddolne inicjatywy. Jednocześnie są to osoby o dużym doświadczeniu zawodowym w różnych dziedzinach. W obecnej kadencji Inicjatywę reprezentowało dwoje bardzo aktywnych  radnych. Byli inicjatorami powołania funduszu stypendialnego dla uzdolnionych dzieci i wspierali go przez całą kadencję przeznaczając na ten cel 10% diety.
Nie jest Pani jednak znaną powszechnie osobą publiczną. Nie obawia się Pani, że trudno będzie zdobyć popularność i dotrzeć z informacją do świadomości mieszkańców?
– Rzeczywiście dotychczas nie udzielałam się wiele publicznie. Jednak nie jestem osobą „z teczki”.
W Zielonce mieszkam od 39 lat, tu chodziłam do „dwójki”, jako młoda dziewczyna, śpiewałam przez prawie 11 lat w chórze młodzieżowym Józefa Gromali, którego zawsze bardzo ceniłam. W latach 2007-2009 pracowałam jako kierownik Referatu Rozwoju i Funduszy Zewnętrznych w Urzędzie Miasta w Zielonce. W ciągu tych 2 lat pracy w Urzędzie udało mi się pozyskać dla miasta blisko 6 mln dotacji. Od utworzenia w 2009 roku  Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Zielonce Sp. z.o.o. jestem tam szefem Rady Nadzorczej. Społecznie udzielam się też w Radzie Szkoły Zespołu Szkół w Zielonce przy Inżynierskiej. W ostatnim roku opracowałam z zespołem krakowskiej firmy CDS strategię rozwoju usług publicznych dla Powiatu Wołomińskiego. Współpracuję z organizacjami społecznymi z miasta i okolic pomagając im przy wnioskowaniu o środki unijne. Trochę tej działalności się nazbierało, choć faktycznie w pierwszym rzędzie na uroczystościach miejskich nie stoję.
To na jakie zmiany mogą liczyć mieszkańcy Zielonki, wybierając Panią na burmistrza?
– Moim zdaniem Zielonka zasługuje na to, żeby stać się miastem XXI wieku, tymczasem zostaliśmy gdzieś pod koniec XX wieku – z naszymi kiepskimi drogami, niedokończoną kanalizacją, wodociągami, brakami w infrastrukturze edukacyjnej i sportowej, ogólnie niskim poziomem usług miejskich.
– Zauważamy różnicę – a właściwie już przepaść – pomiędzy naszym miastem, a sąsiednimi Ząbkami. A mamy więcej niż Ząbki atutów – świetne warunki środowiskowe, wykształconych i przedsiębiorczych mieszkańców, najwyższe dochody na mieszkańca w Powiecie. Wszystko zaczyna się od mądrego zarządzania i pokierowania rozwojem, tak aby praktycznie każdy z wymienionych braków usunąć.
Co znaczy mądrze pokierować rozwojem?
– Trzeba mieć pomysł na miasto –  plan działania, który mamy –  i konsekwentnie go realizować. Tylko tyle i aż tyle. Zarządzanie strategiczne, budżet zadaniowy i podejście do mieszkańca jak do wymagającego klienta, a nie petenta – to jest moim zdaniem klucz do sukcesu Zielonki. Tego – niestety – w ostatnich latach  w naszym mieście zabrakło.
Jaka więc ma być Zielonka zarządzana przez Dorotę Bienias?
– Nowoczesna, bezpieczna,  z usługami ochrony zdrowia, oświaty i kultury na wysokim poziomie, wygodna do mieszkania i sprawnie zarządzana.
Jednak sama wiara w powodzenie nie zawsze wystarczy…
– Mamy wiedzę, umiejętności, plan działania – same konkrety. Wiemy jak i z jakich źródeł  sfinansować nasz plan. Zielonka może dogonić Ząbki lub nawet zostawić je w tyle.

Komentarze

komentarzy

2 przemyślenia nt. „Możemy być lepsi od Ząbek

  1. A co ze sportem? Ta pani nie grała w unihokeja… a Ząbki z niego nie słyną…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.