Są wydarzenia, które nie potrzebują rozgłosu, by stać się wielkimi. Nie potrzebują sceny ani oklasków. Wystarcza im cisza, skupienie i prawda wypowiedzianych słów. Takim właśnie wydarzeniem był wieczór 1 maja 2026 roku – wieczór Przyrzeczenia Harcerskiego harcerzy 21 Drużyny Harcerskiej „Horyzonty” z Załubic.
W scenerii nadbużańskiej przyrody, na plaży, która pamięta historię i ludzkie losy, zgromadzili się harcerze, instruktorzy i przyjaciele drużyny. Wiosna budziła świat do życia, a młodzi ludzie stawali u progu jednej z najważniejszych decyzji w swojej harcerskiej drodze.

Droga do tej chwili nie była przypadkiem. Poprzedziły ją zadania realizowane podczas przejścia z obozu na miejsce uroczystości – próba charakteru, odpowiedzialności i współdziałania. Każdy krok potwierdzał, że Przyrzeczenie nie jest początkiem, lecz konsekwencją wcześniej podjętego wysiłku.
W kręgu utworzonym wokół flagi Rzeczypospolitej Polskiej – na którą miało zostać złożone Przyrzeczenie – rozpoczęła się uroczystość. Była godzina 19.30. Nad Bugiem dzień powoli ustępował miejsca wieczorowi. Słońce, opadając ku linii wody, rozlewało na niebie złoto i czerwień – barwy jakby nieprzypadkowe, jakby od zawsze wpisane w tę chwilę.
Cisza miała tu swoją wagę.
Flaga – nieruchoma, a jednocześnie pełna znaczeń – stała się osią tego spotkania. Nie była tylko tłem. Była świadkiem. Strażnikiem słów, które za chwilę miały paść.
Drużynowy, pwd. Dariusz Kabaciński – instruktor świadomy swojej roli i odpowiedzialności – poprowadził tę chwilę z godnością, spokojem i wyczuciem. Jego postawa, sposób prowadzenia drużyny i dbałość o każdy szczegół programu biwaku są najlepszym dowodem dojrzałego, odpowiedzialnego przywództwa. To właśnie taki instruktor potrafi nie tylko organizować, ale przede wszystkim wychowywać – poprzez przykład, wymagania i obecność. W jego pracy widać konsekwencję, myśl wychowawczą i prawdziwe harcerskie serce. Drużyna „Horyzonty” ma w nim nie tylko przełożonego, ale przede wszystkim przewodnika.
Gdy zabrzmiały pierwsze dźwięki gitary i pieśń „Idziemy w jasną”, wspólnota stała się czymś więcej niż tylko zbiorem uczestników. Stała się wspólnotą.
Gdy nadszedł moment najważniejszy, harcerki wystąpiły przed szyk. Zatrzymały się. Spojrzenia skierowały ku biało-czerwonej. Dwa palce uniesione w harcerskim pozdrowieniu – proste, a przecież tak głębokie w swojej wymowie – wyciągnięte w stronę flagi Rzeczypospolitej Polskiej, na którą składano Przyrzeczenie, jakby łączyły pokolenia, które wcześniej te same słowa wypowiadały.
I wtedy zapadła cisza jeszcze głębsza.
Przed szyk wystąpiły:
- dh Zofia Główczyńska
- dh Zuzanna Klepacka
W tej ciszy wybrzmiały słowa Przyrzeczenia – nie jako formuła, lecz jako decyzja:
„Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce, nieść chętną pomoc bliźnim i być posłusznym Prawu Harcerskiemu.”
Nie było w nich patosu. Była prawda i odpowiedzialność.
Zachodzące słońce dotknęło tafli Bugu. Światło przygasło, jakby oddając pierwszeństwo temu, co niewidzialne – zobowiązaniu, które od tej chwili miało trwać dłużej niż ten dzień, dłużej niż ten biwak.
W tej jednej chwili spotkały się: młodość i tradycja, cisza i słowo, znak i sens.
I właśnie dlatego była to chwila wielka.
Przyjęcie Przyrzeczenia i przypięcie Krzyży Harcerskich przez Drużynowego stało się nie tylko symbolem przynależności do wspólnoty, ale przede wszystkim znakiem odpowiedzialności – cichego zobowiązania, które od tej chwili towarzyszyć będzie każdemu ich wyborowi. To, co zostało wypowiedziane przy fladze, wieczorem dopełniło się przy ogniu.
W uroczystości uczestniczyli:
- pion. Aleksandra Ryng – przyboczna
- dh Szymon Ryng
- dh Mikołaj Czubak
- dh Zuzanna Wasilewska
- dh Maja Wasilewska
- dh Gabriela Czubak
- dh Wojciech Masłosz
- dh Karol Duliński
- dh Jan Przeorski
oraz zaproszeni goście i instruktorzy, wśród nich:
- pwd. Kajetan Paź – przyboczny
- pwd. Paweł Napiórkowski – drużynowy 45 DH „Dąbrowa” z Jasienicy, przewodniczący ŚKI w Tłuszczu
- dh Krzysztof Kacprzak – Hufiec ZHP Warszawa Centrum
Popołudnie powoli ustępowało miejsca wieczorowi, lecz to, co najważniejsze, nie pozostało ani w kronikach, ani na fotografiach – pozostało w ludziach.
Pozostało w ludziach.
Dopiero po uroczystości Przyrzeczenia, gdy zapadł zmierzch, odbyło się wieczorne ognisko – zamknięte kręgiem, pełne wspomnień i opowieści. Harcerze i instruktorzy dzielili się historiami swoich Przyrzeczeń, tworząc żywy most między pokoleniami. To właśnie w takich chwilach harcerstwo objawia swoją najgłębszą siłę – ciągłość wychowania i wspólnoty.
Biwak z historią w tle
Biwak w Kuligowie nad Bugiem (1–3 maja 2026 r.) miał charakter tematyczny i przenosił uczestników w realia lat okupacji (1942–1943). Harcerze wcielali się w członków konspiracyjnego plutonu „BRZASK”, działającego w strukturach Armii Krajowej i Szarych Szeregów.
Biwak funkcjonował jako pluton partyzancki, podzielony na sekcje realizujące zadania szkoleniowo-dywersyjne. Wszystkie działania miały charakter konspiracyjny i wymagały współpracy, odpowiedzialności oraz samodzielności. Program został przygotowany z dużą starannością i wyczuciem realiów historycznych, a jego realizacja potwierdziła wysoki poziom organizacyjny drużyny.
Drużynowy: pwd. Dariusz Kabaciński – członek Komendy Hufca ZALEW
Przyboczny: pwd. Kajetan Paź
Współpraca instruktorska:
- pwd. Paweł Napiórkowski – 45 DH „Dąbrowa” z Jasienicy
- dh Krzysztof Kacprzak – Hufiec ZHP Warszawa Centrum
Głos najmłodszych – piosenka z biwaku
My jesteśmy Horyzonty
dziewczyny tutaj kopią dołki,
chłopcy robią nam pionierkowe porządki.
Na biwaku widziałyśmy kacze grządki,
namioty to nasze nowe domki.
Z odznakami pracujemy
i coraz więcej ich zdobywać chcemy.
Harcerstwo to nasze drugie życie,
na zbiórkach śmiejemy się obficie.
DeMoBilki też lubimy
i chętnie na nie jeździmy.
Obozy robić to lubimy.
Autor: dziewczyny z obozu
Komentarz instruktorski
Ten prosty, spontaniczny utwór jest czymś znacznie więcej niż tylko biwakową rymowanką. To autentyczne świadectwo przeżywania harcerstwa przez najmłodszych – zapis radości, wspólnoty i pierwszych doświadczeń służby oraz samodzielności.
W kilku wersach harcerki uchwyciły istotę swojego świata: pracę (pionierka, codzienne obowiązki), przygodę (biwak, namioty), rozwój (zdobywanie odznak) oraz to, co najważniejsze – radość bycia razem.
Dla instruktora to moment szczególny. Bo kiedy młodzi ludzie zaczynają mówić o harcerstwie własnym językiem – a nawet śpiewać o nim spontanicznie – oznacza to jedno- metoda harcerska działa.
Relację sporządził:
hm. Zbigniew T. Wilczyński członek Komendy Hufca ZALEW
Przewodniczący Komisji Stopni Instruktorskich
Na zaproszenie drużyny uczestniczyłem w uroczystości Przyrzeczenia oraz w ognisku.
Foto: pwd. Paweł Napiórkowski
Więcej informacji z Powiatu Wołomińskiego
Na flagę przy zachodzie słońca, przy ogniu w ciszy – Przyrzeczenie na całe życie – Biwak 21 Drużyny Harcerskiej „Horyzonty” – Kuligów nad Bugiem, 1–3 maja 2026 r.
Groźny karambol na DW631! Trzy auta rozbite, służby w akcji
Ponad 128 milionów na inwestycje drogowe w regionie okołowarszawskim
Koleje Mazowieckie rozpoczęły odbiory nowoczesnych pojazdów ER160 FLIRT

