Podsumowania i plany

Wołominiacy nie mogli chyba narzekać w minionym sezonie kulturalnym na ofertę Domu Kultury – zarówno stałych zajęć, jak i wydarzeń okazjonalnych było pod dostatkiem. O pierwszym roku swojej pracy i nowościach w ofercie mówi Marzena Małek, dyrektor MDK.

IMGP2293– Jak oceniasz poprzedni sezon? Zmiany w strukturach MDK przyniosły oczekiwane skutki?

– Uważam ten rok za udany. O ile Miejski Dom Kultury w Wołominie zawsze działał dobrze i miał ciekawą ofertę dla mieszkańców, to teraz nareszcie o nas słychać. Mam nadzieję, że w nadchodzącym sezonie uda nam się trafić z ofertą do jeszcze szerszej grupy potencjalnych odbiorców naszych działań dzięki wyodrębnieniu działu promocji. To był ważny i konieczny ruch, bo dotychczas chyba najczęstszą odpowiedzią na pytanie o ocenę działań MDK było: „nie znam oferty”… Szukamy sposobu dotarcia do osób, które same aktywnie nie poszukują informacji. To spore wyzwanie! Może uda się wejść w porozumienie z koleją, żeby nasze plakaty pojawiły się na peronach?

Poprzedni sezon był czasem badania wołomińskiego rynku. Zrobiliśmy dobry spektakl teatralny „Brat naszego boga”, który cieszył się dużą popularnością, zrobiliśmy operetkę, muzykę poważną, spotkanie z lokalną historią pt. „Zapomniani mieszkańcy”, koncert rockowych dinozaurów, bardzo popularny cykl teatralnych bajek dla dzieci. Dobrze wypadł festiwal piosenki międzywojennej im. Wiery Gran, ale w tym wypadku musimy jeszcze popracować nad promocją tego wydarzenia w Polsce, nie tylko w mieście. Mamy swoje przemyślenia dotyczące naszej oferty, poznaliśmy się dobrze z pracownikami, znamy swoje mocne i słabe strony. Ten rok będzie czasem doskonalenia organizacji pracy – wyciągamy wnioski!

– Rok temu deklarowałaś otwartość na pomysły mieszkańców…

– I tak też było. Cieszę się, że potwierdziła się moja ocena sytuacji sprzed roku: w Wołominie mieszka mnóstwo młodych, aktywnych osób i dobrym rozwiązaniem jest słuchać ich i reagować na ich potrzeby, pomagać w realizowaniu pomysłów. Zrobiliśmy to – przecież koncerty rockowe czy hiphopowe, imprezy graffiti realizują tak naprawdę zapaleńcy, fani – MDK jedynie wspiera ich w sprawach formalnych. Ta energia mieszkańców powoduje, że pracuje mi się tu bardzo dobrze…

– Co – oprócz budżetu – ogranicza działania MDK?

– Oferta w nowym sezonie jest naprawdę szeroka, ale niestety budynek nie jest z gumy – na pewne działania nie mamy warunków. Budzący wiele emocji pomysł na budowę nowej siedziby MDK jest jak najbardziej uzasadniony – nie chodzi tu tak bardzo o większą powierzchnię, ale o lepsze przystosowanie pomieszczeń do specyfiki naszych działań. Przykład? Adaptacja akustyczna pomieszczeń. Mamy sporo zajęć muzycznych i dziś nie mogą się one odbywać jednocześnie, bo przeszkadzają sobie nawzajem nawet wtedy, gdy odbywają się w dość odległych od siebie pokojach. Musimy organizować w różnych godzinach zajęcia taneczne i próby chóru, w czasie trwania zajęć z gry na perkusji właściwie niewiele innych może się odbywać. Przydałoby się nam sześć takich salek muzycznych – niewielkich, ale dźwiękoszczelnych. Moglibyśmy zapełnić zajęciami jeszcze dwie nieduże sale taneczne, ale niestety ich nie mamy.

– Co nowego w tym sezonie?

– Warto pamiętać, że nowości w naszej ofercie wynikają z potrzeb i zainteresowania mieszkańców, są konsekwencją pewnych wydarzeń i działań z minionego sezonu. Przede wszystkim widać olbrzymie zainteresowanie zajęciami muzycznymi. Zapewne wynika to z poziomu i programu nauczania muzyki w szkołach, który dla wielu utalentowanych dzieciaków jest zbyt niski, a szkoła muzyczna dla niektórych zbyt droga. Pojawiła się więc ciekawa muzyczna propozycja dla najmłodszych, czyli gra na bębnach djembe. Mamy trzy nowe sekcje w obszarze sztuk plastycznych: fotograficzna, grafika komputerowa oraz pracownia rysunku i malarstwa. Dla najmłodszych rusza Klub Młodego Naukowca i szkółka szachowa dla przedszkolaków, miłośnicy tańca w tym roku znajdą w naszej ofercie zajęcia z solo latino, tańca towarzyskiego oraz jazzowego. Oprócz tego oczywiście wciąż funkcjonuje bogata oferta edukacyjna i rozrywkowa znana wołominiakom z poprzednich lat działalności MDK.

– Jakieś zawodowe marzenie na ten sezon?

– Jasne! Teatr dla dorosłych. Mamy ciekawą ofertę zajęć teatralnych dla dzieci i młodzieży, ale chciałabym zobaczyć na scenie dorosłych aktorów-amatorów. Jeśli tylko znajdziemy odpowiedniego instruktora – ruszamy! Kuszącym, ale trudnym tematem jest też na pewno muzyczne wydarzenie związane z mieszkańcem Wołomina, dyrygentem i pedagogiem muzycznym – Bohdanem Wodiczko. Niestety koncerty muzyki poważnej są kosztowne…

Rozmawiał Łukasz Rygało

Komentarze

komentarzy