Do groźnego zdarzenia z udziałem samochodu ciężarowego doszło na trasie S7 w rejonie Michałówka. Na 135. kilometrze drogi w kierunku Warszawy ciężarowe Renault z naczepą uderzyło w bariery ochronne. Przewożony ładunek rozsypał się po jezdni, blokując dwa pasy ruchu. Utrudnienia mogą potrwać przez dłuższy czas.
Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że w ciężarówce kierowanej przez 53-letniego mężczyznę doszło do uszkodzenia przedniej opony. Kierowca stracił kontrolę nad zestawem, który uderzył w bariery energochłonne. Naczepa zatrzymała się częściowo na konstrukcji zabezpieczającej drogę.
Skrzynki i butelki rozsypały się po trasie
W wyniku gwałtownego zdarzenia uszkodzona została plandeka naczepy, a przewożone skrzynki z pustymi butelkami wypadły na jezdnię. Zielone i czerwone pojemniki oraz rozbite szkło zajęły znaczną część drogi.
Ładunek rozsypał się na dwóch pasach ruchu. Wokół ciężarówki znalazły się dziesiątki przewróconych skrzynek, setki pustych butelek oraz elementy uszkodzonego pojazdu i bariery. Przejazd tym odcinkiem S7 stał się niemożliwy bez wprowadzenia specjalnej organizacji ruchu.
Na miejscu pracują policjanci oraz pozostałe służby, które zabezpieczają trasę, kierują ruchem i przygotowują się do usunięcia uszkodzonego zestawu. Konieczne będzie również dokładne uprzątnięcie jezdni z rozsypanego ładunku i odłamków szkła.
Ciężarówki jednym pasem, osobówki na objazd
Aby ograniczyć tworzące się zatory, wprowadzono tymczasową organizację ruchu. W kierunku Warszawy przejazd odbywa się jednym, prawym pasem, którym kierowane są pojazdy ciężarowe.
Samochody osobowe są natomiast kierowane na drogę lokalną biegnącą wzdłuż trasy S7. Policjanci apelują, aby kierowcy zwracali uwagę na wydawane polecenia, nie wykonywali gwałtownych manewrów i odpowiednio wcześniej redukowali prędkość.
W rejonie zdarzenia mogą tworzyć się długie korki. Sytuację dodatkowo utrudnia konieczność pracy ciężkiego sprzętu, który będzie potrzebny do podniesienia i odholowania naczepy zawieszonej na barierach.
Uszkodzona opona mogła doprowadzić do tragedii
Nagłe uszkodzenie przedniej opony w ciężkim zestawie jest wyjątkowo niebezpieczne. Przy dużej prędkości może spowodować gwałtowne ściągnięcie pojazdu, utratę stabilności i zjechanie na sąsiedni pas lub pobocze.
W tym przypadku ciężarówka uderzyła w bariery ochronne, które zatrzymały pojazd i ograniczyły jego dalsze przemieszczanie. Nie przekazano informacji o osobach poszkodowanych.
Dokładne okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez policjantów. Sprawdzony zostanie między innymi stan techniczny pojazdu, rodzaj uszkodzenia opony oraz sposób zabezpieczenia przewożonego ładunku.
Utrudnienia mogą potrwać wiele godzin
Służby ostrzegają, że przywrócenie pełnej przejezdności może wymagać dużo czasu. Konieczne jest nie tylko usunięcie ciężarówki, lecz także zebranie setek skrzynek i butelek, uprzątnięcie szkła oraz sprawdzenie stanu jezdni i barier.
Kierowcy planujący przejazd S7 w kierunku Warszawy powinni uwzględnić znaczne opóźnienia i – jeśli jest to możliwe – wybrać alternatywną trasę.
Policja apeluje o szczególną ostrożność. W rejonie Michałówka ruch jest spowolniony, a jego organizacja może zmieniać się wraz z postępem działań służb.
zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Tragiczny wypadek w Paulinowie. Kierujący jednośladem nie żyje
Śmierć 15-latki na przejściu w Kałuszynie. Prokuratura wyjaśnia tragiczny wypadek
Lekcja pokory na obwodnicy Pułtuska. Brawura 18-latka skończyła się fakultatywnym zatrzymaniem prawa jazdy
Policja poszukuje świadków wypadku
Obywatele Litwy odpowiedzą za napad w centrum handlowym
Celny strzał w „ dziuplę samochodową”. Wołomińscy kryminalni odzyskali mienie warte pół miliona złotych
Drogówka zatrzymała kolejne prawa jazdy za przekroczenie prędkości
Jeździł w kółko po rondzie- miał prawie 2,7 promila i sądowy zakaz
Wypadek motocyklisty – dwie osoby w szpitalu. Ku przestrodze dla innych amatorów jazdy na podwójnym gazie
Miał 2,5 promila i spowodował kolizję. Siedleccy policjanci zatrzymali nietrzeźwego kierowcę
Wypadek w Teresinie-Gaju. Motorowerzysta trafił do szpitala
Brawurowa jazda zakończona wysokim mandatem i utratą prawo jazdy. 25-latek pędził 122km/h w miejscu ograniczenia do 60 km/h
Uciekał hulajnogą przed policjantami. Uderzył w samochód i otrzymał wysoki mandat
Nietrzeźwa wiozła córkę do przedszkola. Niebezpieczną podróż przerwali dzielnicowi

