Internet to wiele możliwości. Również takich, gdzie możemy nawiązywać nowe znajomości. Jednak by internetowa znajomość nie zakończyła się rozczarowaniem warto być ostrożnym w kontaktach z osobami których nie znamy.
Trzy miesiące temu mieszkanka powiatu żuromińskiego na portalu społecznościowym poznała mężczyznę, który przedstawił się jako Morris Chen. Mężczyzna pisał, że z zawodu jest lekarzem posiadającym własną klinikę, obecnie przebywającym na kontrakcie w Syrii. Mężczyzna niemal codziennie kontaktował się z żurominianką za pośrednictwem poczty e-mail bądź sms. Opowiadał m.in. o swoim życiu, pisząc że stracił żonę w wyniku choroby, ma 5 letnie dziecko. Opisywał trudne życie w Syrii. Pewnego dnia mężczyzna zwierzył się kobiecie, że został wynagrodzony przez przełożonych za trud pracy, którą realizuje podczas pobytu w Syrii. Miała być to duża suma pieniędzy, którą otrzymał w gotówce. Fakt posiadania pieniędzy przez mężczyznę wprawiał go w zakłopotanie, gdyż nie mógł przechowywać przy sobie takiej ilości gotówki, która opiewała na 1700000 dolarów.
Zwrócił się do żurominianki z prośbą o pomoc i przyjęcie oraz przechowanie pieniędzy. Kobieta niechętnie zareagowała na ten pomysł, sugerując że posiada rodzinę i dziecko, którym może przelać pieniądze w dowolnym banku w Syrii. Morris zaproponował, że prześle na adres kobiety paczkę, w której będzie umówiona kwota pieniędzy, na co ostatecznie żurominianka się zgodziła. Przesyłka została nadana. W trakcie przesyłania umówionej paczki pojawiły się nieoczekiwane koszty z jej przesłaniem wymagające wpłaty 9000 złotych na wskazane konto. Przelew został wykonany, a paczka kontynuowała swoją podróż. Niestety pojawił się kolejny nieoczekiwany problem. Paczka została wytypowana do weryfikacji przez Straż Graniczną. Jednak, by ominąć kontrolę paczki, mężczyzna poprosił kobietę o przelanie na wskazane konto kolejnych pieniędzy, tym razem 23000 złotych. Żurominianka nie posiadała takiej kwoty, ale na ten cel zaciągnęła pożyczkę w baku, którą w formie przelewu chciała przekazać na wskazane konto.
Czujność pracownika baku spowodowała weryfikację zleconej transakcji. Okazało się, że klientka banku nie jest świadoma, że prawdopodobnie padła ofiarą oszustwa. Pracownik banku rozpytał kobietę czy wie komu przesyła pieniądze, odwodząc zdezorientowaną klientkę od wykonania przelewu. Pracownik banku poprosił o skontaktowanie się z jednostką Policji i zgłoszeniem próby wyłudzenia pieniędzy. Kobieta próbowała jeszcze na własną rękę zweryfikować podejrzenia pracownika banku korespondując z Morrisem, który naciskał na przekazanie pieniędzy jak najszybciej. Szantażował kobietę, twierdząc, że przesyłanie zawartość przesyłki spowoduje również pociągnięcie także jej do odpowiedzialności karnej przez służby. Ostatecznie żurominianka zdecydowała się zgłosić sprawę Policji.
Policjanci przyjęli zawiadomienie w tej sprawie. Czujność pracownika banku uchroniła żurominiankę przed utratą pieniędzy. Pamiętajmy, tylko nasza ostrożność, czujność i dystans do przekazywanych informacji osobom nieznajomym sprawi, że nie staniemy się kolejną ofiarą oszustwa.
Autor: asp. Tomasz Łopiński
Więcej wiadomości z Mazowsza
Kupowali przez internet, stracili pieniądze. Uwaga na oszustwa zakupowe
Pięć wypadków i siedem osób rannych
29- latek zatrzymany po kradzieży roweru elektrycznego. Na posesji ukrywał kolejne skradzione jednoślady
Potrącenie rowerzysty na skrzyżowaniu
Uwierzyła w wysokie zyski z inwestycji. Straciła blisko 84 tysięcy złotych
Dramat na rozlewiskach Bugu w Kuligowie. Poszkodowany wydobyty z wody, ratownicy podjęli reanimację
1000 złotych mandatu dla ojca za jazdę 12-latka bez uprawnień
Przełom w sprawie rozboju i włamania. Karczewscy policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn i przejęli znaczne ilości narkotyków.
Kierował samochodem w stanie nietrzeźwości, posiadał sześć dożywotnich zakazów prowadzenia pojazdów. 45-latek z zarzutami i dozorem policji
Młodzi policjanci nie zawahali się ani chwili
Nietrzeźwy kierowca próbował uciec po kolizji. Odnalazł go pies służbowy
Pięciu obywateli Gruzji trafiło do aresztu za rozbój
Finał niebezpiecznych rajdów w Internecie. Policjanci przerwali „live’a” nastolatka
Bestialstwo wobec bezbronnych szczeniąt. Ktoś obciął im uszy „na żywca”
