Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego wypadku, do którego doszło 11 lipca 2026 roku na oznakowanym przejeździe kolejowym bez zapór w miejscowości Grucele, w gminie Troszyn. Kierujący Volkswagenem Bora wjechał pod nadjeżdżającą lokomotywę. Mimo reanimacji prowadzonej przez służby ratunkowe życia mężczyzny nie udało się uratować.
Z komunikatu Prokuratury wynika, że kierowca samochodu osobowego jechał z Troszyna w kierunku Zabiela. Z nieznanych dotąd przyczyn wjechał na przejazd kolejowy wprost pod lokomotywę poruszającą się trasą Łomża – Ostrołęka. Siła uderzenia była ogromna. Volkswagen został wyrzucony z drogi na pobliskie pole uprawne.
Za kierownicą osobowego Volkswagena siedział Daniel B. Mężczyzna odniósł tak poważne obrażenia, że pomimo podjętej reanimacji zmarł na miejscu zdarzenia. Maszynista lokomotywy został przebadany na zawartość alkoholu. W chwili wypadku był trzeźwy.
Na miejscu tragedii pracowały służby ratunkowe, policjanci oraz prokurator. Rejon niestrzeżonego przejazdu został zabezpieczony, a droga w okolicy zdarzenia była zablokowana. Działania prowadzone były przy trudnych warunkach pogodowych i mokrej nawierzchni. W pobliżu torów pracowały zastępy straży pożarnej, zespół ratownictwa medycznego i policja.
Prokuratorzy przeprowadzili oględziny miejsca wypadku, oględziny zewnętrzne ciała pokrzywdzonego, a także oględziny lokomotywy oraz samochodu osobowego uczestniczących w zdarzeniu. Volkswagen Bora został zabezpieczony do dalszych badań. To właśnie szczegółowa analiza pojazdu, śladów i dokumentacji ma pomóc w ustaleniu, dlaczego kierujący nie zatrzymał się przed nadjeżdżającym pociągiem.
13 lipca 2026 roku biegły patomorfolog przeprowadził sekcję zwłok Daniela B. Badanie wykazało liczne obrażenia zewnętrzne i wewnętrzne, w tym złamania kości czaszki, uszkodzenia mózgu, złamanie kości kręgosłupa oraz inne obrażenia wewnętrzne. Jako przyczynę śmierci biegły wskazał nagłe zatrzymanie krążenia wynikające z rozległego urazu czaszkowo-mózgowego.
Podczas sekcji pobrano również próbki krwi do badań toksykologicznych. Ich wyniki mogą mieć znaczenie dla dalszych ustaleń śledczych.
Prokuratura podkreśla, że obecnie prowadzone są czynności zmierzające do ustalenia przyczyny, z powodu której Daniel B. nie zatrzymał się przed nadjeżdżającą lokomotywą. W toku śledztwa zwrócono się do PKP Cargo o udostępnienie nagrania z kamery znajdującej się w lokomotywie biorącej udział w zdarzeniu.
To nagranie może okazać się jednym z kluczowych dowodów w sprawie. Śledczy będą mogli odtworzyć ostatnie sekundy przed zderzeniem, sprawdzić położenie pojazdu, sposób wjazdu na przejazd oraz reakcję maszynisty. Dopiero po analizie zgromadzonego materiału możliwe będzie pełniejsze ustalenie przebiegu tragedii.
Wypadek w Grucelach po raz kolejny pokazuje, jak bezwzględne konsekwencje może mieć chwila nieuwagi na przejeździe kolejowym. Lokomotywa, nawet jadąca bez wagonów, ma ogromną masę i nie jest w stanie zatrzymać się natychmiast. Dla kierowcy samochodu osobowego zderzenie z pojazdem szynowym niemal zawsze oznacza skrajne zagrożenie życia.
Służby nieustannie apelują do kierowców o bezwzględne przestrzeganie zasad bezpieczeństwa przy torach. Oznakowany przejazd kolejowy bez zapór wymaga szczególnej ostrożności. Przed wjazdem należy zwolnić, zatrzymać się tam, gdzie wymagają tego znaki, rozejrzeć się w obie strony i upewnić, że nie nadjeżdża pociąg.
Pośpiech, rutyna lub przekonanie, że „zdążę”, mogą doprowadzić do tragedii, której nie da się cofnąć. W Grucelach życie stracił kierowca Volkswagena. Teraz prokuratura ustala, dlaczego doszło do tego dramatycznego wypadku.
zdjęcie: OSP KSRG Troszyn
Komunikat Prokuratury
W Prokuraturze Rejonowej w Ostrołęce prowadzimy śledztwo dotyczące zdarzenia drogowego, do którego doszło 11 lipca 2026 roku na przejeździe kolejowym w miejscowości Grucele, gm. Troszyn. Kierujący samochodem osobowym marki Volkswagen Bora jechał z Troszyna do Zabiela. Z nieznanych przyczyn wjechał na oznakowany przejazd kolejowy bez zapór wprost pod nadjeżdżającą lokomotywę, jadącą trasą Łomża – Ostrołęka. Na skutek uderzenia samochód osobowy wypadł z szosy na pobliskie pole uprawne. Kierujący samochodem osobowym Daniel B. mimo podjętej reanimacji przez służby ratunkowe zmarł na miejscu zdarzenia. Maszynista lokomotywy w chwili zdarzenia był trzeźwy.
Na miejscu wypadku przeprowadziliśmy oględziny miejsca zdarzenia, oględziny zewnętrzne ciała pokrzywdzonego, oględziny lokomotywy uczestniczącej w zdarzeniu oraz samochodu osobowego. Samochód osobowy zabezpieczyliśmy do dalszych badań. 13 lipca 2026 roku biegły patomorfolog przeprowadził sekcję zwłok Daniela B. Badanie sekcyjne wykazało liczne obrażenia zewnętrzne i wewnętrzne, w tym złamania kości czaszki, uszkodzenia mózgu, złamanie kości kręgosłupa oraz inne obrażenia wewnętrzne. Jako przyczynę zgonu pokrzywdzonego biegły wskazał nagłe zatrzymanie krążenia wynikające z rozległego urazu czaszkowo-mózgowego. W czasie sekcji zwłok biegły pobrał próbki krwi celem przeprowadzenia badań toksykologicznych.
Obecnie podejmujemy czynności zmierzające do ustalenia przyczyny, z powodu z której Daniel B. nie zatrzymał się przed nadjeżdżającym pociągiem. W toku czynności zwróciliśmy się do PKP Cargo o udostępnienie nagrania z kamery znajdującej się w lokomotywie biorącej udział w zdarzeniu.Elżbieta Edyta Łukasiewicz- Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Groźny wypadek na DK62 w Chociszewie. Trzy osoby trafiły do szpitali po zderzeniu Volkswagena i Suzuki
Kolizja dwóch aut w Kałuszynie. Jedno z nich przewróciło się na bok, jeden pas był zablokowany
Nocny pożar budynków gospodarczych w Bolesławowie. Ogień był w pełni rozwinięty, na miejscu pracowało wiele zastępów straży
Groźne zderzenie osobówek w Czubajowiźnie. Na miejscu strażacy, policja i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe
Wybuch gazu i pożar lokalu mieszkalnego w Zielonce. Jedna osoba poszkodowana, ewakuowano mieszkańców
Ukradł bukiet dla swojej partnerki. Grozi mu do 10 lat więzienia
Defilada 15 sierpnia na Wisłostradzie – zmiany i utrudnienia w ruchu
Nowa komendant mareckiej policji. Iwona Ulińska-Dana rozmawiała z władzami miasta o bezpieczeństwie
120 km/h w obszarze zabudowanym, amfetamina ukryta w bieliźnie i poszukiwany pasażer, który podał dane brata
Posiadał narkotyki warte blisko 70 tys. złotych. 22-latek za kratkami może spędzić nawet 10 lat
Zatrzymany 31-latek za wytwarzanie i wprowadzanie do obrotu nielegalnych sterydów anabolicznych
Szybka reakcja policji – życie uratowane dzięki zdecydowanym działaniom
Aresztowany za groźby
Mefedron ukryty w paczce po chusteczkach


