Razem buduje struktury w Wołominie

– Oddolne zaangażowanie obywateli może doprowadzić do zmiany — przekonują mieszkańców mazowieckich miejscowości działacze Partii Razem. Przez cały lipiec i sierpień na ulicach miast położonych w województwie mazowieckim rozmawiali z przechodniami o lokalnych problemach. Zorganizowali też serię spotkań, których specjalnym gościem był członek Zarządu Krajowego partii Razem Adrian Zandberg.

Otwarte spotkania z przedstawicielami Razem odbyły się między 24 a 27 sierpnia w Płocku, Mińsku Mazowieckim, Siedlcach i Wołominie. Uczestnicy mieli okazję porozmawiać o programie Razem, działaniach w obronie praw pracowników czy budowaniu skutecznej opozycji dla PiSu i lokalnych układów. Gorącym tematem były zmiany w systemie szkolnym planowane przez rząd. Członkowie Razem krytykowali przeprowadzaną pośpiesznie likwidację gimnazjów, na którą nie są przygotowane samorządy. — System edukacji nie znosi gwałtownych, nieprzemyślanych zmian. Kolejna reforma struktury szkół nie rozwiązuje realnych problemów polskiej edukacji. Nauczyciele, zamiast koncentrować się na pracy z uczniami, będą musieli dostosować się do nowego systemu, tworzonego bez konsultacji społecznych — mówiła na spotkaniu w Mińsku Mazowieckim Justyna Drath, nauczycielka i członkini Zarządu Okręgu Warszawskiego Razem.
W Wołominie, jednej z twierdz Prawa i Sprawiedliwości, dyskutowano o tym, jak przełamać dominację prawicy w mniejszych miastach Mazowsza. — To brak wiarygodnej lewicy doprowadził do sytuacji, w której jedynym reprezentantem głosu wykluczonych stała się narodowa prawica. Razem wypełnia tę lukę. Tysiące ludzi chcą Polski sprawiedliwej i socjalnej, ale jednocześnie praworządnej i demokratycznej. Nie zapewnią tego ani zamordystyczny PiS, ani obojętni na problemy społeczne liberałowie — mówił Michał Mierzwa z koła Razem w powiecie wołomińskim. — Coraz więcej ludzi ma dosyć wybierania pomiędzy zamordystami a fanami Balcerowicza. Musimy przywrócić nadzieję, że inna polityka, socjalna i demokratyczna zarazem, jest możliwa. Gdy mówimy, że stoimy po stronie pracowników, po stronie słabszych, to idą za tym czyny. Musimy udowodnić, że jesteśmy wiarygodni — przekonywał w Płocku Adrian Zandberg, przedstawiając ostatnie działania Razem w obronie pracowników Inpostu i ochroniarzy wypychanych na śmieciówki.
Uczestników spotkań interesowały wszystkie tematy: od programu podatkowego i stosunku Razem do KODu, przez szczegółowe kwestie dotyczące systemu edukacji czy budownictwa komunalnego, po opinie na temat obecnej sytuacji międzynarodowej. Adrian Zandberg i członkowie Okręgu Warszawskiego Razem odpowiadali na pytania dotyczące zarówno polityki, jak i zasad działania swojej organizacji. Mówili o mechanizmach demokratycznych w Razem i o tym, co odróżnia funkcjonowanie ich partii od reguł panujących w innych partiach politycznych. — Nie jesteśmy partią wodzowską, decyzje podejmujemy demokratycznie, a działania na każdym szczeblu — czy to lokalnym, czy centralnym — koordynują organy kolektywne, gdzie głos każdej z osób liczy się tak samo — tłumaczyli przedstawiciele Razem.
Kolejne spotkania z Adrianem Zandbergiem odbędą się w Pruszkowie i Grodzisku Mazowieckim (3 września) oraz w Żyrardowie (4 września). Wakacyjna akcja to część działań mających na celu rozbudowę struktur Razem na Mazowszu. — Jesteśmy przekonani, że prawdziwą wiarygodność partii buduje się przez wspieranie działań oddolnych, pokazywanie ludziom możliwości samoorganizacji — mówiła na spotkaniu w swoich rodzinnych Siedlcach Dorota Olko, rzeczniczka prasowa mazowieckiego Razem.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.