RODO – nie takie straszne

W ostatnich miesiącach bardzo dużo zaczęło się mówić o bezpieczeństwie i ochronie dancyh osobowych, a wszystko za sprawą tajemniczego RODO, czyli Ogólnego rozporządzenia o ochronie danych, inaczej zwanego rozporządzeniem o ochronie danych osobowych. Główną ideą unijnego rozporządzenia było ujednolicenie przepisów dotyczących ochrony danych osobowych na terenie całej Wspólnoty.

RODO nadal wywołuje strach i przerażenie, głównie wśród przedsiębiorców, którzy przetwarzają dane osobowe, natomiast wśród nas, zwykłych ludzi budzi zaciekawienie, czasami niezrozumienie i powoduje powstawanie przeróżnych pytań czy wątpliwości. Czym tak na prawdę jest RODO i co onacza dla nas – obywateli. Na ten temat z Bartłomiejem Dudą, absolwentem wydziału prawa, który na codzień pracuje w firmie telekomunikacyjnej, zajmującej się również przetwarzaniem naszych danych osobowych rozmawia Aleksandra Olczyk

– Panie Bartłomieju, czy RODO to rzeczywiście coś czego można się obawiać?
– Tak naprawdę wszystko zależy od kierunku patrzenia na RODO. Z czysto teoretycznego punktu widzenia RODO nie zmienia nic w już obowiązującym w Polsce prawodawstwem. W znacznym stopniu nasza rodzima ustawa o ochronie danych osobowych uchwalona w 1997 roku zawiera w sobie wszystko to o czym mówi unijne rozporządzenie. To jest teoria. W praktyce jednak RODO zmienia bardzo wiele. Są to zmiany w sposobie podejścia do tematu, a nie zagadnienia sensu stricte. Natomiast czy trzeba się RODO obawiać? Wszystko zależy od tego jak przykładnie zaczniemy respektować prawa i obowiązki narzucane przez rozporządzenie.
– Dlaczego zatem RODO wywołuje tyle strachu?
– RODO przede wszystkim zmienia sposób w jaki należy respektować przepisy dotyczące ochrony naszych danych osobowych. Tak jak wspomniałem, wcześniej przepisy istniały, problem leżał w tym, że nie były respektowane. Ponadto RODO zakłada bardzo wysokie kary finansowe za nieprzestrzeganie tych przepisów, a nasze rodzime przepisy stanowiły tylko o odpowiedzialności karnej, która nie była egzekwowana. Kary finansowe, dla przedsiębiorców, to znaczący bodziec do zmiany sposobu w jaki obchodzą się z naszymi danymi osobowymi.
– Czemu taki nacisk jest kładziony na ochronę naszych danych?
– Od wielu lat przyzwyczailiśmy się do tego, że nasze dane są przetwarzane, że otrzymujemy, telefony, wiadomości, listy czy e-maile z różnego rodzaju informacjami, ofertami czy propozycjami. To coś, co wraz z rozwojem rynku i nowych technologi stało się dla nas czymś zupełnie oczywistym. Należy jednak pamiętać, że nasze dane osobowe w takich sytuacjach są traktowane jak swego rodzaju towar, którym się handluje, którego używa się, w wielu przypadkach, bez naszej świadomości, po prostu do zarabiania. Tak być nie powinno i RODO ma na celu zapewnienie bezpieczeństwa przed nieuprawnionym dostępem i wykorzystaniem naszych danych.
– Kto jest odpowiedzialny za ochronę naszych danych? Gdzie można szukać pomocy, kiedy pojawią się wątpliwości?
– Do tej pory na straży bezpieczeństwa naszych danych osobowych stał Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych. Obecnie, za sprawą RODO, GIODO zostało zastąpione przez Urząd Ochrony Danych Osobowych. Różnica w sumie niewielka, natomiast RODO znacząco zwiększyło uprawnienia pracowników UODO, a to pozwala wierzyć, że ta ochrona danych
i respektowanie przepisów, kontrola ich respektowania również zostanie odpowiednio wdrożona.
– Czyli w razie pytań czy wątpliwości można zgłaszać się do urzędników UODO?
– Tak, Urząd jest dla ludzi i tam każdy z nas może, a nawet powinien szukać pomocy w sytuacji, kiedy mamy wątpliwości co do sposobu ochrony i przetwarzania naszych danych osobowych. Bardzo pozytywnym elementem jest fakt, że budzi się w nas, Obywatelach, świadomość jak ważne jest, aby właściwie zadbać o swoje dane i chronić je przed nieuprawnionym dostępem.
– Jaka branża stwarza najwięcej potencjalnych zagrożeń dla naszych danych osobowych?
– Z punktu widzenia ilości przetwarzanych danych oraz tego jakie dane są przetwarzane to wszelkie instytucje bankowe, ubezpieczeniowe, firmy telekomunikacyjne w największym stopniu operują naszymi danymi. Nie mniej jednak wszystkie takie instytucje przykładają również dużą wagę do tego, aby sprostać wymogom RODO – głownie
z obawy przed karami finansowymi, które dla gigantów również będą olbrzymie. A z racji tego, że są to giganci, to automatycznie są bardziej narażeni na kontrole. Dlatego też tutaj można spodziewać się bardzo dużego nacisku na respektowanie postanowień RODO.
– Mówi Pan o gigantach. A co z małymi przedsiębiorcami?
– Małe firmy również podlegają tym samym przepisom. I dla małych przedsiębiorców to będzie znacznie większe wyzwanie. Natomiast w razie wątpliwości oni również mogą zgłosić się do UODO z pytaniami
i prośbami o pomoc. Dla przykładu powiem, że osobiście wspieram nasze lokalne społeczeństwo i dokładam wszelkich starań, aby ząbkowski sztab WOŚP również należycie wywiązywał się z postanowień RODO, a wolontariusze bez obaw o swoje dane osobowe działali na rzecz tak szlachetnej lokalnej inicjatywy.
– Mam nadzieję, że po Pańskich słowach nasi Czytelnicy będą w większym stopniu spokojni
o bezpieczeństwo swoich danych. Mam również nadzieję, że pozwoli to znacznie lepiej zrozumieć, już nie tak bardzo tajemnicze, RODO. Dziękuję za rozmowę.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.