Salini dokończy budowę obwodnicy Marek?

obwodnica Marek

W ubiegłym tygodniu, (22 listopada) pojawiła się groźba zerwania umowy z Salini, jednym z wykonawców obwodnicy Marek. Do realizacji tego scenariusza nie doszło. Salini nadal będzie realizować prace. Inwestor motywuje Włochów, by 15 grudnia kierowcy wreszcie mogli pojechać obwodnicą.

– Kontrakt jest nadal realizowany. Ze swej strony robimy wszystko, by zmobilizować wykonawców, aby ruch został puszczony około 15 grudnia. Staramy się także im pomóc m.in. w rozmowach z podwykonawcami czy w kwestii odbiorów – informuje Jan Krynicki, rzecznik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.

– Ministerstwo postawiło firmie Salini, wykonawcy jednego z fragmentów Obwodnicy Marek, ultimatum. Jeśli do 15 grudnia br. kierowcy nie będą mogli pojechać tą drogą to będą wyciągnięte konsekwencje. Możliwe jest nawet zerwanie kontraktu – powiedział w rozmowie z dziennikarzami portalu „RynekInfrastruktury.pl” Szymon Huptyś. rzecznik Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

Scenariusza polegającego na zerwaniu umowy obawiał się burmistrz Jacek Orych.
– To mogłoby skutkować jeszcze większym opóźnieniem robót – tłumaczy samorządowiec.
Podkreśla, że wielu mieszkańców oczekuje jak najszybszego oddania trasy do użytku.
– To jedyny sposób, by uwolnić Marki od tranzytu – dodaje Jacek Orych.

Włoskie Salini realizuje budowę od wezła Marki do węzła Kobyłka (8 km). Drugi z wykonawców, koncern Astaldi zakończył już prace na liczącym nieco ponad siedem kilometrów odcinku od węzła Kobyłka (bez węzła) do węzła Radzymin Płd. Jednak aby obwodnicą Marek mogli wreszcie pojechać kierowcy, ukończone muszą zostać oba odcinki.

Na podstawie portalu rynekinfrastruktury.pl i UM Marki

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.