Skoro jest tak dobrze, to czemu jest tak źle

Wraz z nadejściem wiosny, powiało optymizmem. Coraz częściej słyszymy, że Polska powoli wychodzi z kryzysu, a nasza gospodarka rozwija się.

Według CBOS coraz większy odsetek Polaków pozytywnie ocenia sytuację na rynku pracy i z coraz większą nadzieją patrzy w przyszłość. CBOS dodaje jednak, że najlepiej kwestię zatrudnienia oceniają przedstawiciele kadry kierowniczej i specjaliści wyższego szczebla, natomiast największy pesymizm dominuje u osób bezrobotnych i osób z trudną sytuacją materialną. Komisja Europejska w swoich najnowszych prognozach gospodarczych przewiduje, że w tym roku polska gospodarka będzie się rozwijała w tempie 1,3 proc., w przyszłym PKB urośnie o 2,5 proc., a w 2015 – o 2,9 proc.

Już prawie uwierzyłbym w tą sielankową rzeczywistość, gdyby nie fakt, że coraz częściej widzę rodziny (nawet z dziećmi) przeszukujące wieczorami lub w nocy osiedlowe śmietniki oraz kosze uliczne. Z latarkami w rękach przeszukują pojemniki, szukając wartościowych rzeczy, które później można sprzedać. Czy taka sytuacja dotyczy tylko Wołomina? Być może nie, ale w Wołominie szczególnie da się zauważyć, że w ostatnim czasie wzrósł odsetek ludzi najuboższych. Potwierdza to także sytuacja na wołomińskim rynku nieruchomości. W Wołominie – w odróżnieniu od innych miast satelickich Warszawy – najtrudniej i najdłużej sprzedaje się nieruchomości lub wynajmuje lokale. Nie powstają nowe inwestycje, developerzy nie budują, tak jak w innych gminach, a ceny lokali użytkowych utrzymują się na jednym z najniższych poziomów. Dużo, dużo lepiej wygląda sytuacja w innych miastach powiatu wołomińskiego.

Niestety za ten stan rzeczy odpowiadają przede wszystkim władze Gminy Wołomin, które nie przejawiają żadnej inicjatywy w zakresie polepszenia warunków życiowych mieszkańców. Gmina nie prowadzi żadnej racjonalnej polityki w zakresie rozwoju rynku nieruchomości. Nie stymulują rynku do rozwoju. Nie jest realizowany Wieloletni Plan Gospodarowania Zasobem Mieszkaniowym. Substancja mieszkaniowa Gminy jest w coraz gorszym stanie. Nie widać także, aby Gmina przygotowywała lub planowała uruchomić nowe tereny pod inwestycje developerskie.

Zdaje się, że Burmistrz oraz jego doradcy nie dostrzegają rzeczywistych problemów społeczeństwa. Gmina w żaden sposób nie próbuje wpłynąć na poprawę sytuacji na rynku mieszkaniowym ani gruntowym. Oni widocznie zaliczają się do tych optymistów, dla których w Wołominie jest coraz lepiej. Pytanie tylko, dla kogo jest lepiej?

 

WWL Nieruchomości

506-406-097

Komentarze

komentarzy