Tej toyoty nie skradziono

25-letniego Michała M. zatrzymali policjanci z zespołu do walki z przestępczością samochodową wołomińskiej Komendy. Ustalenia funkcjonariuszy wskazały, że mężczyzna mógł na podstawie sfałszowanej umowy kupna ? sprzedaży zarejestrować toyotę verso, której fizycznie nie posiadał, po czym miał zgłosić jej fikcyjną kradzież, co miało posłużyć następnie do wyłudzenia od ubezpieczyciela odszkodowanie za ten pojazd. 25-latek już usłyszał zarzuty zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie i składania fałszywych zeznań, za co może mu grozić kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Kradzież toyoty verso o wartości blisko 44 tys. złotych zgłosił w komisariacie w Radzyminie. 25-latek zeznał, że zostawił swój samochód na parkingu pod sklepem, gdy wrócił z zakupów miejsce w którym pojazd zostawił było puste.

Kryminalni wołomińskiej Komendy oraz funkcjonariusze z Radzymin postanowili szczegółowo zbadać okoliczności kradzieży toyoty. Już wstępne czynności mające na celu weryfikacje zdarzenia były zastanawiające a cała historia mało wiarygodna. Wykonując dalsze czynności, w tym kolejne przesłuchanie 25-latka pozwoliły policjantom ustalić, że ten posłużył się najprawdopodobniej sfałszowaną umową kupna ? sprzedaży pojazdu pochodzącą z jednych z krajów europejskich, po czym zarejestrował samochód w Wydziale Komunikacji. Faktycznie takiego pojazdu nigdy nie miał i nie użytkował. Zgłoszenie kradzieży pojazdu było mu niezbędne do złożenia wniosku o uzyskanie odszkodowania od ubezpieczyciela w kwocie około 44 tysięcy zł.

Michał M. został zatrzymany. Już usłyszał zarzuty zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie i składania fałszywych zeznań. Grozi mu teraz kara do 3 lat pozbawienia wolności.

 

ts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.