Teresa Urbanowska: Chwilo trwaj, chwilo miń

teresa

Byłam w tym tygodniu świadkiem ulicznej awantury. Takie uliczne draki z pewnością wielu z nas widuje dość często. Ot jeden kierowca nie chciał wpuścić innego – wyjątkowo nachalnego i stwarzającego w ciągu kilku minut kilka niebezpiecznych sytuacji. Finałem było spotkanie dwóch panów nos w nos na zewnątrz samochodów. To nic, że nie było to zgodne z prawem, to nic, że powstał z tego powodu korek na kilkadziesiąt metrów – grunt, że dwaj „bohaterowie” wykrzyczeli jeden drugiemu prosto w twarz swoje racje.
Pierwszą reakcją prawie wszystkich stojących w tym korku był śmiech. Jednak, gdy sytuacja nieco się przeciągnęła z okien stojących aut coraz głośniej zaczęły się sypać uwagi, epitety i przekleństwa którym coraz głośniej wtórowały klaksony. To wystudziło emocje i obaj uczestnicy przedstawienia błyskawicznie odpalili swoje mechaniczne rumaki i znikli, łaskawie pozwalając ruszyć z miejsca pozostałym.
Chwila – zanim minęła wydawała się trwać nieskończenie długo. Chwilo miń – myślałam czekając w tym korku. Minęła – ale niesmak gdzieś tam czaił się w głębi duszy przez cały dzień…
Czego byśmy nie powiedzieli o Wołominie i jego najbliższej okolicy to z pewnością jedno jest pewne – mieszkają tu krewcy i temperamentni ludzie.
W całkowitej sprzeczności z powyższym opisem jest relacja jednej ze znajomych powtórzona przez naszą wspólną koleżankę.
Pilnej pomocy potrzebowała Mama wspomnianej znajomej, która ze względu na stan zdrowia korzysta z aparatu tlenowego. Awaria prądu spowodowała zagrożenie życia i zdrowia starszej Pani. Córka pracująca kilkanaście kilometrów od domu, szukała telefonicznie wsparcia odpowiednich służb. Odbiła się bezskutecznie od kilku drzwi. Trafiła w końcu do wołomińskiej jednostki OSP. Informacji o zagrożeniu życia i zdrowia starszej kobiety nie trzeba było dwa razy powtarzać. W wyjątkowo krótkim czasie u chorej pojawiła się jednostka OSP z niezbędnym agregatem. Kobieta na czas otrzymała niezbędną pomoc. Do czasu przybycia córki do cierpiącej matki z chorą został młody Strażak z wołomińskiej OSP…
Jedno miasto, dwa zdarzenia – a jakże inne wrażenie… chwilo trwaj, chciałoby się rzec

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.