Teresa Urbanowska: Jakie pierwsze decyzje podejmą nowi radni?

teresa

No i po wyborach – można powiedzieć, że „pozamiatane”. Ale tak jeszcze nie do końca. Obserwatorzy samorządowej sceny w powiecie wołomińskim z pewną dozą niecierpliwości oczekują na decyzje w sprawie obsady Zarządu Powiatu Wołomińskiego.

Radę Powiatu Wołomińskiego tworzy 29 radnych reprezentujących wyborców z terenu 12 gmin. Mieszkańcy wybrali. Decyzja o tym kto będzie starostą należy do tych naszych 29 wybrańców. Oficjalnych informacji w tej sprawie nie poznamy prawdopodobnie do czasu I posiedzenia  Rady. Otworzy je radny senior, którym – podobnie jak miało to miejsce cztery lata temu – jest dotychczasowy wicestarosta Adam Łossan. Od tego jak potoczy się to pierwsze posiedzenie zależy kalendarz dalszych zdarzeń.
Wprawdzie już pisaliśmy o tym na naszych łamach, ale przypomnę, że na kuluarowej giełdzie pojawiają się różne nazwiska: Piotr Uściński, Robert Perkowski, Robert Roguski, Robert Szydlik, Ryszard Madziar. Czy te spekulacje potwierdzą się czy też pojawi się inne rozwiązanie – na tą informację musimy cierpliwie poczekać.
Co jakiś czas pojawiają się głosy o powtórzeniu scenariusza zastosowanego cztery lata temu, kiedy to radny senior, krótko po otwarciu zwołanego w ustawowym terminie posiedzenia rady, ogłosił wielodniową przerwę. Na ile realny jest taki scenariusz? Tego nie udało nam się ustalić, gdyż do rozmowy z radnym seniorem, pomimo  kilkakrotnie podejmowanej próby kontaktu, nie doszło. Znając jednak odrobinę Pana Adama Łossana spodziewam się, że może nas i tym razem czymś zaskoczyć.
Wynik wyborów do rady powiatu w poprzedniej kadencji był – tak jak i tym razem – korzystny dla radnych wybranych z listy Prawa i Sprawiedliwości. Przerwa zastosowana cztery lata temu zaskutkowała odwróceniem tej tendencji. Tym razem, patrząc na skład osobowy 15 radnych z listy PiS wzmocnionych szesnastą osobą – którą jest Robert Roguski –  wydaje się to jednak niemożliwe.  Ale w polityce – nawet tej lokalnej – jak mówią niektórzy – nie ma rzeczy niemożliwych.
Sytuacja w powiecie jest o tyle ciekawa, że posiadające większość w Radzie Powiatu Prawo i Sprawiedliwość, pomimo dość aktywnej kampanii, ma na swoim koncie tylko jednego burmistrza popieranego w czasie kampanii  samorządowej.
Nie mniej ciekawym od tego co się wydarzy w powiecie wydaje się być wybór przewodniczącego Rady Miejskiej w Wołominie, w której przewagę mają radni wybrani z listy urzędującej burmistrz Elżbiety Radwan a wielu radnych – ze wszystkich list – nie posiada żadnego samorządowego doświadczenia. Patrząc na doświadczenie można by wnioskować, że powinien nim zostać Marek Górski, który mandat radnego sprawował będzie piątą kadencję. Ale nie tylko to – moim zdaniem – przemawiać powinno za tą kandydaturą bowiem Marek Górski znany jest z dużego zaangażowania społecznego, które zaowocowało ubieganiem się o mandat radnego po raz pierwszy. Na uznanie zasługuję też fakt, że realizując mandat radnego nadal pamięta co leży u podłoża samorządu i nadal jest aktywnym mieszkańcem angażującym się w społeczną działalność nie tylko na rzecz Zagościńca, miejscowości z której został wybrany.
Pytany o to czy takie rozwiązanie wchodzi w grę ani nie potwierdza, ani manifestacyjnie nie zaprzecza – można więc odnieść wrażenie tak jakby sam jeszcze do końca nie był przekonany do takiego rozwiązania. W tym przypadku jednak rozwiązanie nastąpi wcześniej niż w samym powiecie gdyż I posiedzenie Rady Miejskiej w Wołominie zaplanowane jest na 19 listopada.
Trudną sytuację, żeby nie powiedzieć niemal patową, ma nowo wybrana (w minioną niedzielę) burmistrz Kobyłki Edyta Zbieć. W 21 osobowej radzie miasta ma na starcie jedynie troje radnych którzy weszli do rady z jej listy. Od zrozumienia roli samorządu i dobrej woli wszystkich stron zależy jak ta – pięcioletnia kadencja – będzie w Kobyłce przebiegała. Miejmy nadzieję, że nie powtórzy się tu wołomiński model z mijającej kadencji.
Teresa Urbanowska

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.