Teresa Urbanowska: Nie pozwólmy decydować za nas

teresa

Kilka tygodni mają kandydaci na wójtów, burmistrzów i radnych, aby zaprezentować nam – wyborcom – swoje pomysły na zmiany w naszych małych ojczyznach. Tyle samo czasu mamy również my – wyborcy, aby podjąć decyzję – komu z nich damy przyzwolenie na dokonywanie tych zmian w naszym imieniu.
Ale jak tu wybierać skoro dostępne źródła informacji są bardzo rozbieżne? Myślę, że sprawa jest na tyle ważna, aby znaleźć sobie własny system weryfikacji, stworzyć własny filtr, który pozwoli nam lepiej rozeznać się w tych wyborczych obietnicach.
Nie chciałabym tu nikomu udzielać rad. Mogę jedynie podzielić się moją własną praktyką, którą da się zawrzeć w kilku punktach:
1. Staram się przypomnieć sobie jak było cztery lata temu, czego mi najbardziej brakowało
2. Robię małe podsumowanie i listę zmian jakie zaszły w moim otoczeniu, gminie, powiecie
3. Analizuję też warunki w jakich te zmiany były wprowadzane
Stawiam sobie małe plusy i minusy i liczę…
Co do nowych kandydatów – tu decyzja może być trudniejsza – ale przecież można a nawet warto sprawdzić co sobą reprezentują, jakie mają dotychczasowe osiągnięcia, czy się w coś angażują i z jakim skutkiem. Dziś nikt chyba nie jest anonimowy.
Wiem, że z racji wykonywanej pracy dziennikarza mam nieco łatwiejszy dostęp do różnych informacji, bo wiem jak je posiąść, ale podobne narzędzia ma każdy z Was.
Dziś warto wyrobić sobie własne poglądy w oparciu o to, co można osobiście i w bardzo realny sposób sprawdzić. Jak?
A chociażby oglądając retransmisje z posiedzeń radnych, którzy nas reprezentują bowiem coraz więcej naszych gmin wprowadza możliwość obejrzenia bądź chociaż odsłuchania posiedzeń rady. Warto sprawdzić jak zachowywali się, jak głosowali, za jakimi działaniami burmistrza czy wójta lobbowali radni, na których oddaliśmy swój głos cztery lata temu. Czy były to działania merytoryczne w trosce o rozwój naszego miasta bądź gminy czy może działania i wybiegi polityczne.
To niewiele i wiele zarazem, ale warto.
Dlaczego o tym piszę? Przerażają mnie padające tu i ówdzie stwierdzenia „mam tego dość, na nikogo nie będę głosować”. I co? Tak łatwo chcecie pozwolić, aby to inni dokonali za Was wyboru?
Ja w każdym razie planuję uczestniczyć w wyborze i mam nadzieję, że będzie nas dużo. Nie pozwólmy decydować za nas!

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.