Teresa Urbanowska: RODOwy zawrót głowy

teresa

Data 25 maja zbliża się nieuchronnie dużymi krokami. Zewsząd atakowani jesteśmy informacjami o ochronie danych osobowych, o nowych wzorach oświadczeń, obowiązku informacyjnym i.t.p. Szkolenia, pouczenia i… dobiegające zewsząd westchnienia, że tylko czasu brak na spamiętanie tego wszystkiego i wdrożenie w życie, że nikt do końca nie wie jak ostatecznie to wszystko ma wyglądać, że, aby tak dosłownie stosować się do wszystkich zaleceń, powinniśmy przestać pracować i tak dalej.
Pojawiają się też komentarze zgoła inne: że nie ma się czym przejmować, że tak jest za każdym razem, gdy w życie wchodzą nowe uregulowania, że nawet urzędnicy tak do końca nie wiedzą jak to całe RODO ma funkcjonować – jednym słowem, parafrazując znane powiedzenie, mamy „RODOwy zawrót głowy” a co z tego ostatecznie wyniknie, nie wie nikt.
Ale RODO nie jest jedynym zagadnieniem, którego sens dla przeciętnego zjadacza chleba ukrył się w chaosie. Weźmy na przykład młodzież kończąc w tym roku gimnazjum
i wiążący się z tym faktem egzamin końcowy oraz wybór drogi kształcenia na najbliższe lata – tu dopiero jest zamieszanie ze skomplikowaną procedurą wyboru, z czego zdałam sobie sprawę kilka dni temu, podczas rozmowy z jedną z nauczycielek.
Z naszej rozmowy wynika, iż uczeń gimnazjum z terenu powiatu wołomińskiego ma do wyboru trzy szkoły na terenie powiatu oraz osiem na terenie Warszawy, co łącznie daje jedenaście wyborów. Ale na tym nie koniec. Bowiem w każdej ze szkół może wybrać dowolną ilość profili. Jeśli więc w każdej szkole jest – przykładowo cztery profile i dany uczeń wybierze wszystkie profile we wszystkich 11 szkołach, to robi mu się 44 wybory.
A komisjom weryfikacyjnym to już całkiem nie ma czego zazdrościć. Zamieszanie jest jak ta lala.
Moja rozmówczyni opowiadała o stresie jaki wiąże się z tą sytuacją zarówno dla samych uczniów jak i dla ich rodziców, którzy nie potrafią się w tym rozeznać. Efekt ostateczny tego chaosu trudno ocenić.
Natomiast efekt chaosu, jaki  wyniknie z podwyżki cen za paliwa, wszyscy jesteśmy w stanie sobie wyobrazić gdyż może on być tylko jeden – w górę poszybują wszystkie ceny – ciekawe jaki to spowoduje wzrost PKB?
A przed nami wakacje…  czy wszystkich stać będzie na wyjazd i odpoczynek?

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.