Teresa Urbanowska: Spiesz się powoli

teresa

W starych, polskich porzekadłach zawartych jest wiele życiowych mądrości. „Spiesz się powoli” – to właśnie jedno z takich, wydawać by się mogło pozbawionych sensu powiedzonek, które w dzisiejszych czasach zasługuje chyba na częstsze przypominanie.
Jak często zastanawiacie się nad tym, ile w naszym życiu powstaje problemów wynikających właśnie z nadmiernego pośpiechu? Pośpiechu, który sprawia, że jesteśmy mniej uważni przez co nie widzimy niebezpieczeństwa jakie niesie za sobą nagłe wtargnięcie na ulicę wprost pod nadjeżdżający pojazd. Ale pośpiech rodzi nie tylko takie – często nieodwracalne w skutkach – efekty. Nie raz okazuje się, że wszystkie nasze plany legły w gruzach – paradoksalnie – właśnie z powodu pośpiechu.
I tu kolejne znane pewnie nam wszystkim powiedzonko: „Myślenie nie boli” – może nie jest ono równie stare jak to przytoczone wcześniej ale w moim odczuciu ściśle się z nim wiążę.
Ileż raz zdarza nam się mówić, że zdarzyło się – nie pomyślałem/am, że to może się tak właśnie skończyć.
Przebiegamy więc bezmyślnie przez ulicę, wjeżdżamy rowerem bądź autem pod nadjeżdżający pociąg bo „i tak rogatki zamykają za wcześnie” i… niestety nie wszystkim się udaje. Skutki braku myślenia najjaskrawiej widać w kronikach i zestawieniach policyjnych.
Jakże często „myślenie” potrafi nam się wyłączyć podczas robienia zakupów, korzystania z różnego rodzaju prezentacji oferujących bonus „za podpis”? Po niewczasie okazuje się, że „bezwiednie” zaciągnęliśmy kredyt bądź podjęliśmy inne – do niczego nam nie potrzebne – zobowiązanie.
Dziś w dobie możliwości szybkiego porozumiewania się  korzystamy często z mediów społecznościowych, skąd nie tylko czerpiemy wiedzę, ale sami również chcemy „informować” i robimy to – opowiadamy o naszych bliskich o naszej pracy, o tym co i za ile sobie kupiliśmy. Ktoś może zapytać – Czy to źle, o co tobie kobieto chodzi? To dobrze, że utrzymujemy kontakt ze światem, dobrze jeśli używamy do tego nowoczesnych narzędzi – pod jednym wszakże warunkiem – że nie wyłączymy myślenia.
I tu znowu na myśl przychodzi mi powiedzonko „Najpierw pomyśl, potem powiedz (napisz)”. To kolejne – jakże mocno związane z poprzednimi – dobrze znane każdemu „przykazanie”.
Jak często o nim zapominamy? Jeśli często to nie dziwmy się słysząc „Mądry Polak po szkodzie”.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.