Teresa Urbanowska: Więcej kobiet w samorządzie?

teresa

We wtorek odwiedził mnie znajomy. – Byłem dziś w Białymstoku, wczoraj w Siedlcach i w Warszawie, ale nigdzie nie ma tylu kandydatów co w Wołominie – stwierdził wchodząc na nasze stowarzyszeniowe poddasze. – Ktoś się w tym jeszcze potrafi połapać – zapytał.
Idąc w środę do pracy postanowiłam pójść dłuższą trasą i… faktycznie przybywa banerów i plakatów na dyktach a na słupach brakuje miejsca. No cóż – faktycznie trudno się w tym wszystkim odnaleźć bo nawet leauty niektórych komitetów jakoś specjalnie się od siebie nie odróżniają. Niestety taka konkluzja nie nastraja optymistycznie. Mam jednak cichą nadzieję, że idąc do urn nie będziemy stawiać krzyżyków na chybił trafił.
A lista konkurentów jest długa. W Wołominie tylko na funkcję burmistrza mamy aż sześciu kandydatów na czele z urzędującą burmistrz Elżbietą Radwan, z którą w szranki postanowiło stanąć aż pięciu panów – alfabetycznie listę rozpoczyna Sylwester Jagodziński (zastępca w kadencji Ryszarda Madziara i w części kadencji Elżbiety Radwan); kolejny jest Ryszard Madziar – burmistrz poprzedniej kadencji; Tomasz Kowalczyk – radny miejski obecnej kadencji z Mostówki; Dominik Kozaczka wołomiński radny miejski oraz Andrzej Wojakowski – dyrygent wołomińskiej Orkiestry Miejskiej.
W sąsiedniej Kobyłce do rywalizacji stają aż dwie panie: Karina Jaźwińska – wieloletnia współpracownica urzędującego burmistrza Kobyłki Roberta Roguskiego, która złożyła kilka miesięcy temu rezygnację z funkcji wiceburmistrza tego miasta oraz Edyta Zbieć, wiceburmistrz Wołomina, mieszkająca od kilku lat w Kobyłce. Do rywalizacji z paniami staje trzech panów: Konrad Kostrzewa – radny dwóch ostatnich kadencji, Kamil Kowaleczko – młody działacz PiS oraz Robert Denis. W innych gminach w wyborcze szranki o funkcję burmistrza również stanęły panie: w Ząbkach Małgorzata Zyśk, w Zielonce Dorota Bienias, a w Tłuszczu Grażyna Krupa.
Na początku bieżącego roku burmistrz Wołomina Elżbieta Radwan sygnalizowała, że w samorządzie potrzeba jest więcej kobiet bowiem w Radzie Miejskiej z którą przyszło jej pracować w mijającej kadencji na 23 radnych zasiadała tylko jedna kobieta.
Czy fakt, że tym razem więcej pań postanowiło powalczyć o funkcję liderów w swoich gminach przełoży się na ilość kobiet w naszych lokalnych samorządach przekonamy się jeszcze w tym miesiącu.
Warto jednak zadbać, aby wybory jakich dokonamy były świadome. Poznajmy naszych kandydatów nie tylko z ulotek i plakatów.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.