#WerelichPomaga

O nowej inicjatywie i zaproszeniu na spotkania „pod chmurką”, zaangażowaniu radnego powiatowego w życie społeczności lokalnej, sprawach na które wpływ ma samorząd powiatowy z Arkadiuszem Werelichem, radnym Rady Powiatu Wołomińskiego rozmawia Teresa Urbanowska.– Widzę, że nie zwalnia Pan tempa. Czym jest akcja #WerelichPomaga?
– Cieszę się, że zostało to przez Panią redaktor zauważone. Staram się jak mogę, choć nie wszystko wychodzi tak, jakby człowiek sobie tego życzył, nie na wszystko starcza też czasu, ale mieszkańcy wybrali mnie do pracy w ich imieniu, więc należy robić to godnie… Jeśli zaś chodzi o samą akcję #WerelichPomaga, to jest to kolejne narzędzie mające na celu poprawę kontaktu z mieszkańcami. Sama akcja związana będzie z systematycznymi dyżurami radnego – moimi dyżurami, które będę prowadził pod tzw. chmurką, czyli w kilku lokalizacjach Marek, ale może również w innych miejscowościach powiatu wołomińskiego.
– Mogłoby się wydawać, że jest Pan i tak jednym z najbardziej dostępnych radnych powiatu wołomińskiego: odpowiada Pan na mail, odbiera telefon, oddzwania, prowadzi stronę internetową, portale społecznościowe, dyżury w mareckim urzędzie…
– Staram się bacznie obserwować otaczający mnie świat, wyciągać wnioski z tego, co robię i nie działać sztampowo dla jakiejś tam zasady. W internecie jestem obecny od zawsze i wydaje mi się, że nie wiele mogę na tym poziomie zmienić, choć dodatkowo uruchomiłem konta na kolejnych portalach, jak np. tweeter, czy instagram. O ogólnodostępnym mailu, pod nr telefonu, czy prowadzonej stronie internetowej nie będę mówił, bo uważam to za pewnego rodzaju standard. Skupiam się zatem na prowadzonych przeze mnie dyżurach w Urzędzie Miasta Marki, które prowadzę, jako jedyny z mareckich radnych w powiecie wołomińskich i chyba, jako jedyny spośród wszystkich radnych w tymże powiecie. W tym miejscu muszę powiedzieć, że jest to możliwe dzięki doskonałej współpracy z burmistrzem Jackiem Orychem, z którym działaliśmy przecież przez cztery lata w poprzedniej kadencji w Radzie Miasta Marki. Dyżury te mają jednak jedną wadę, która wynika z tempa życia Polaków – chodzi oczywiście o brak czasu na uczestniczenie w tychże dyżurach, a jak wiadomo nie każdy problem można rozwiązać drogą internetową, czy telefoniczną. Dlatego właśnie podjąłem decyzję wyjść z dyżurami do Mieszkańców – tam, gdzie np. robią codzienne zakupy, itd.
– Czy uważa Pan, że pomysł ten sprawdzi się? Przyznam, że sama jestem tego ciekawa, bo dotychczas chyba żaden z radnych nie wyszedł z taką inicjatywą?
– Jestem przekonany, że będzie to dla wielu mieszkańców ogromne ułatwienie z dotarciem do swojego radnego, a żeby nie było to jedynie spotkanie z radnym, to zagwarantuję dodatkowo małą kawkę. Myślę, że będzie to miły akcent przy spotkaniu z radnym – taka kawka z radnym. Postaram się również prowadzić kampanię informacyjną na temat, czym zajmuje się radny powiatowy i jakie wydziały oraz jednostki są pod pieczą Starostwa, bo mam nieodparte wrażenie, że wiedza ta jest niedostateczna, a to przecież bardzo ważne miejsca na mapie powiatu, jak np. Wydział Komunikacji, Wydział Budownictwa, Urząd Pracy, Szpital Powiatowy, czy  w końcu Komenda Powiatowa Policji w Wołominie.
– Jak znajduje Pan na to wszystko czas? Działalność w samorządzie, w swoim środowisku politycznym, bycie asystentem posła Grabca, a gdzie czas na rodzinę i życie zawodowe?
– Wydaje mi się, że z każdym nowym wyzwaniem mam więcej wolnego czasu. Nauczyłem się już chyba takiego życia – to wszystko kwestia organizowania sobie czasu, ustawiania priorytetów, a także łączenia zadań. Nie ma rzeczy niemożliwych. Trzeba po prostu chcieć – czasem bardzo chcieć,  a wtedy wszystko jest możliwe. Oczywiście nie byłoby to możliwe bez wsparcia rodziny. Wyrozumiałość jest w tym przypadku nieoceniona, choć mój niespełna pięcioletni synek nie zna tego pojęcia.
– Pozostaje wiec tylko życzyć Panu powodzenia w tym nowym projekcie i wytrwania w postanowieniu. Mam nadzieję, że mieszkańcy nie pozwolą się Panu nudzić podczas tych dyżurów…
–  Nie jestem przesądny, dlatego bardzo dziękuję. W moim rozumieniu radnym jest się przez 24/h i przez całą kadencję, a nie na miesiąc przed kolejnymi wyborami. Niestety, ale nie wszyscy to rozumieją, co przekłada się bezpośrednio na jakość sprawowania mandatu radnego, a w dalszej konsekwencji na jakość polskiego samorządu. Korzystając z okazji, chciałbym zaprosić Mieszkańców Marek oraz całego powiatu wołomińskiego na moje dyżury pod chmurką. Pierwszy z takich dyżurów już 3 czerwca na mareckim bazarze przy ul. Paderewskiego w godz. 8:00 – 10:00. Zapraszam!

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.