Współpracować trzeba z każdym

zysk

O współpracy samorządowców z organizacjami pożytku publicznego, fundacjami i stowarzyszeniami z Małgorzatą Zyśk, wiceburmistrz Ząbek rozmawia Aleksandra Olczyk

– Czy jako dyrektor gimnazjum i radna powiatowa, a obecnie zastępca burmistrza Miasta Ząbki, współpracowała Pani z organizacjami społecznymi, jeśli tak to z jakimi?

– Działanie na rzecz organizacji pożytku publicznego i współpraca z fundacjami oraz stowarzyszeniami to ważny element życia samorządowego. W gimnazjum, którym kierowałam przez 15 lat udało nam się utworzyć wolontariat oraz Szkolne Koło Caritas, największe w diecezji warszawsko-praskiej. Współpracowaliśmy też z fundacją misyjną „Salvatti”  i fundacją „Dzieci niczyje”, które mają siedzibę na terenie Ząbek. Włączaliśmy się też do akcji ogólnopolskich „Góra grosza”, „Pomóż dzieciom przetrwać zimę”, zbiórek żywności dla zwierząt w schroniskach i wiele innych. Młodzież chętnie angażuje się w pracę społeczną i robi to z potrzeby serca.

– Wielokrotnie miałam okazję widzieć Panią na finałach Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, włączała się Pani w organizację zbiórki na rzecz WOŚP. Jak wspomina Pani pracę na rzecz WOŚP-u?

– Z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy związana byłam od lat. Zaczęłam współpracę z fundacją organizując koncerty i występy kabaretowe nauczycieli przed społecznością szkolną, połączone z kwestą na WOŚP. Do tego oczywiście była zbiórka pieniędzy przeprowadzana przez uczniów pod kierunkiem nauczycieli na terenie miasta. Początkowo byliśmy w sztabie Wołomin, ale kiedy przyszedł do mnie pan Piotr Brześkiewicz, zrodził się pomysł własnego sztabu w Ząbkach. Nasza współpraca, którą zaczęliśmy kilka lat temu zaowocowała nie tylko, kwestą na mieście, ale współorganizacją ząbkowskich finałów, z licytacją i koncertami na rzecz WOŚP-u każdego roku.

– W Ząbkach działają świetlice środowiskowe i Stowarzyszenie Przyjaciół Szkół i Placówek Edukacyjnych Miasta Ząbki. Jak układa się współpraca z tymi podmiotami?

– Świetlice pełnią ważną rolę w mieście, są uzupełnieniem działalności szkół, wspierają rodziny, stwarzają możliwości rozwoju uczniów, którzy potrzebują wsparcia. Tu dzieci i młodzież pod okiem fachowców mogą odrobić lekcje, przygotować wspólny posiłek, miło spędzić czas z rówieśnikami. Włączaliśmy się przez wiele lat np. w ogólnopolską akcję „Pomóż dzieciom przetrwać zimę”, a zebrane dary na paczki, przekazywaliśmy dzieciom ze świetlicy. Ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Szkół od wielu lat realizuję projekt „Wirtualne zeszyty historyczne”, którego razem z prof. Janem Żarynem jestem pomysłodawcą.

– Ostatnio w Ząbkach, w parafii Miłosierdzia Bożego był koncert chóru z Ukrainy. We współpracy z kim Pani ten koncert organizowała?

– Poprosiła mnie Pani Monika Brzezińska, aby umożliwić naszym rodakom z Kresów koncertowanie. Zgodził się ks. Dziekan Andrzej Kopczyński i ten piękny, wzruszający koncert mógł odbyć się w kościele. Trudno było powstrzymać się od łez wzruszenia. Tęsknota za ojczyzną jest wtedy, kiedy nie mamy możliwości tu w Polsce żyć i cieszyć się wolnością.  Ze Stowarzyszeniem Łagierników Żołnierzy Armii Krajowej współpracuję od dwóch lat. Jestem koordynatorem miasta Ząbki podczas zbiórek darów na rzecz naszych rodaków na Kresach. Akcja jest ogólnopolska i jestem dumna, że możemy dać odczuć żołnierzom AK i ich rodzinom, pozostałym na Wschodzie, że o nich pamiętamy.

– Czy oprócz fundacji i stowarzyszeń współpracowała Pani z innymi organizacjami, jeśli tak to z jakimi?

– Skupiałam się zawsze na wielu celach i zadaniach, każdy kto się do mnie zgłosił, mógł liczyć na współpracę, jeśli to służyło mieszkańcom Ząbek. Byłam i jestem organizatorem wielu gal i zawodów sportowych, zarówno na szczeblu ogólnopolskim, jak i międzynarodowym. Były to turnieje piłki nożnej dziewcząt Ząbkovia cup,  walki DSF Kickboxing Challenge, zawody karate, turnieje tańca sportowego i towarzyskiego i wiele innych.

– Czy obecnie jako zastępca burmistrza miasta Ząbki również ma Pani okazję takiej współpracy?

– Ależ oczywiście. W tym zakresie cały czas podejmowane są różne działania przez gminę. Jestem odpowiedzialna między innymi za promocję miasta i koordynuję różne przedsięwzięcia. Kiedy np. organizowaliśmy „Pożegnanie lata”, to zbiegając o środki finansowe, złożyliśmy wniosek o współorganizację imprezy przez marszałka Struzika i patronat. Było to możliwe, bo uroczystość oprócz charakteru rozrywkowego, miała również elementy patriotyczne, z polonezem i inscenizacją chrztu Polski w stulecie niepodległości. To takie połączenie przyjemnego z pożytecznym.

– Jak wynika z wcześniejszych wypowiedzi,  współpracuje Pani z bardzo różnymi instytucjami i organizacjami, o różnym charakterze i zasięgu działania?

– Staram się wykorzystać każdą nadarzającą się szansę. Uważam, że tak powinno być. Należy współpracować z każdym, kto ma nam coś do zaoferowania i jeśli wiemy, że to przyniesie jakieś korzyści społeczności lokalnej, mniej lub bardziej wymierne. Należy być otwartym na różne możliwości, na działanie i oczywiście na ludzi. Jeśli chodzi o rozwój miasta, to trzeba mieć wizję i założone cele, po to, by niemożliwe stawało się możliwe.

– Dziękuję za rozmowę

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.