Wystarczy tylko chcieć

kotunik

Zagościniec, niewielka miejscowość położona pomiędzy Wołominem i Tłuszczem, kilkoro młodych zapaleńców i wspaniały turniej charytatywny! Można ? Owszem, można. Wystarczy tylko chcieć! Z Pawłem Kotuniakiem jednym ze współorganizatorów V Charytatywnego Turnieju Piłki Siatkowej w Zagościńcu o Puchar Burmistrza Wołomina rozmawia Aleksandra Olczyk

– Działacie w ramach Stowarzyszenia „Szkoła i Rodzina”, którym Pan kieruje. Od jak dawna angażuje się Pan w działalność społeczną?
– Mam zaszczyt i przyjemność być przewodniczącym Sekcji Młodzieżowej Stowarzyszenia „Szkoła i Rodzina”, która działa przy Szkole Podstawowej w Zagościńcu na rzecz lokalnej społeczności. W chwili obecnej to 20 wspaniałych osób w wieku 16-28 lat  z ogromnym sercem, zapałem do pracy i chęcią niesienia bezinteresownej pomocy innym.
– Jest Pan założycielem tego Stowarzyszenia?
– Hmm… Przyznam szczerze, że sam tak naprawdę nie wiem, kiedy był ten pierwszy raz (śmiech). Odkąd pamiętam starałem się czynnie uczestniczyć w życiu miejscowości, w której mieszkam czyli sąsiadujących z Zagościńcem Lipinek, równocześnie udzielałem się początkowo w parafii Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Duczkach, a od 13 lat  w parafii Św. Ojca Pio w Zagościńcu.
To właśnie przy parafii w Zagościńcu za sprawą ówczesnego wikariusza ks. Artura Mościckiego rozwinęła się, nabrała rumieńców i w końcu dojrzała moja działalność społeczna. Wraz z księdzem Arturem i grupką znajomych wtedy w wieku -nastu lat organizowaliśmy wiele przedsięwzięć między innymi jasełka, koncerty, wycieczki rowerowe, wieczory filmowe, dyskoteki dla młodzieży, która przyjeżdżała do nas od Warszawy po Tłuszcz, gdzie motywem przewodnim było pokazanie młodym ludziom, którzy stali u progu dojrzałości, że równie świetnie można bawić się bez alkoholu i jakichkolwiek używek. I chyba tak mi już zostało, nie mogę usiedzieć na miejscu i szukam sobie coraz to nowszych wyzwań.
– „I Ty możesz zostać Świętym Mikołajem” – taką nazwę nosi, organizowany przez Was V  Charytatywny Turniej Piłki Siatkowej. Skąd pomysł na organizację tego wydarzenia?
– Hasło, które Pani przytoczyła przyświeca nam od samego początku czyli od pierwszej edycji turnieju, która miała miejsce 5 lat temu.  W 2011 roku we wrześniu wraz ze wspomnianym wcześniej ks. Arturem zorganizowaliśmy Parafialny Turniej Piłki Siatkowej o Puchar Proboszcza zwieńczony festynem w dniu odpustu ku czci patrona parafii Św. Ojca Pio.  Los tak chciał, że rok później ksiądz wikariusz został przeniesiony do parafii Międzylesie, wtedy swoją pomoc zaoferowała nam pani Jolanta Rosińska ówczesna dyrektor szkoły, na którą zawsze mogliśmy liczyć i która mocno kibicowała nam przy każdym przedsięwzięciu, wspierała nas radą, doświadczeniem, dobrym słowem, pomagała rozwiązywać trudności jakie napotykaliśmy.
Pewnego dnia urodził się w naszych głowach pomysł, aby połączyć przyjemne z pożytecznym, stworzyć turniej siatkarski, dzięki któremu uda się zebrać środki finansowe i przekazać je na szczytny cel, a  że zbliżały się święta Bożego Narodzenia postanowiliśmy, że zrobimy kilka paczek świątecznych dla dzieci z rodzin o trudnej sytuacji materialnej. Każdy zawodnik, który wziął udział w turnieju, każda osoba która wsparła naszą akcje staje się Świętym Mikołajem stąd pomysł na hasło turnieju.
– W turnieju wzięło udział 12 drużyn, musieliście przekonywać uczestników, aby włączyli się do Waszej akcji czy zgłaszali się sami? Dla kogo graliście?
–Tak zgadza się, formuła rozgrywek jaką przyjęliśmy i czas trwania turnieju czyli dwa dni pozwalają nam na zapisanie 12 drużyn w czterech grupach po trzy drużyny w systemie gry każdy z każdym. Z fazy grupowej wychodzą cztery zwycięskie drużyny swoich grup i spotykają się w półfinale, następnie w wielkim finale.
W tym roku odnotowaliśmy rekordowe zainteresowanie naszym turniejem, bo aż 25 drużyn chciało wziąć udział w zawodach, niestety tak jak wcześniej wspomniałem jedynie 12 pierwszych zgłoszeń zostało zakwalifikowało do imprezy. Wieść o turnieju rozniosła się pocztą pantoflową, za pomocą lokalnych mediów i przede wszystkim Internetu.
Jak co roku tak i tym razem zebrane w ten sposób środki finansowe w całości przeznaczyliśmy na paczki świąteczne dla dzieci  z lokalnej społeczności  z rodzin o trudnej sytuacji materialnej.
– Dziękuję za rozmowę,
– Ja również serdecznie dziękuję. Korzystając z okazji za pośrednictwem redakcji Życie Powiatu na Mazowszu pragnę wszystkim naszym Przyjaciołom złożyć najserdeczniejsze życzenia szczęśliwych  i radosnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w gronie rodzinnym oraz wszelkiej pomyślności i sukcesów w nadchodzącym roku wraz  z podziękowaniami za dotychczasową współpracę

Na drugą część wywiadu
z Pawłem Kotuniakiem,
przewodniczącym Sekcji Młodzieżowej Stowarzyszenia „Szkoła i Rodzina”
w Zagościńcu, zapraszamy naszych Czytelników już w nowym roku.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.