Zaczytani w Kobyłce

Biblioteka Miejska w Kobyłce to nie tylko miejsce w którym można wypożyczyć książki. To również ważny dla mieszkańców ośrodek kulturalny, w którym odbywa się wiele wydarzeń adresowanych do dzieci i dorosłych. O tym, co może zaoferować biblioteka i czym zaskoczy kobyłkowska społeczność  w najbliższym czasie z Sylwią Carzyńską p.o. dyrektora biblioteki rozmawia Aleksandra Olczyk

– Od jak dawna pełni Pani funkcję p.o. dyrektora kobyłkowskiej biblioteki?
– Oj, krótko, bo zaledwie od września 2018 roku, a z drugiej strony, kiedy pomyślę że to już pięć miesięcy, zadziwia mnie fakt, jak ten czas szybko płynie, podobnie jak 16 lat mojej pracy  w bibliotece w Kobyłce, które minęło nie wiadomo kiedy.
– Jakie przedsięwzięcia udało się Pani w tym czasie zrealizować? Jakie zmiany czekają Czytelników w najbliższym czasie?
– Wraz z koleżankami – bo to jest dla mnie ważne, aby podkreślić fakt, iż wszystko co robimy w bibliotece w Kobyłce, to praca zespołowa, przegadane godzinami pomysły, dyskusje, rzucane hasła, to nie jest tak, że jedna osoba decyduje o wszystkim. Owszem odpowiadam za to, co dzieje się w Bibliotece, ale nie tylko ja jestem pomysłodawczynią. Udało nam się ruszyć od listopada 2018 roku z akcją „Książka z dowozem”. Inicjatywa ta ma na celu umożliwienie osobom starszym i osobom z niepełnosprawnością korzystanie z zasobów biblioteki. Oferta skierowana jest do wszystkich seniorów zamieszkujących na terenie Kobyłki, którzy ze względu na stan zdrowia nie wychodzą z domu. Wystarczy, że zadzwonią do Biblioteki i zamówią wybrane tytuły, a pracownik dowiezie zamówione książki i odbierze te przeczytane. Zamówienia są realizowane raz w tygodniu – w każdy czwartek. Dla osób niewidomych i niedowidzących w ramach tej samej akcji proponujemy zamawianie literatury w postaci audiobooków wraz z możliwością wypożyczenia odtwarzacza płyt CD, który z zamówieniem dostarcza do domu pracownik biblioteki.
Biblioteka poszerzyła też ofertę zajęć dla dzieci, ponieważ oprócz zajęć: „Matura to nie boli!” z języka polskiego, zajęć z języka angielskiego dla klas I i II/III szkoły podstawowej, zajęć z technik efektywnej nauki, Małej Akademii Picassa, Klubu Niedźwiadka Opowiadka dla maluchów w wieku dwóch i trzech lat oraz „Bliskich spotkań z książeczką” w przedszkolach, dorzuciłyśmy jeszcze zajęcia edukacyjno-rozwojowe „Weź na warsztat z biblioteką”, które przeznaczone są dla dzieci w wieku 7-12 lat w ramach których, co miesiąc podejmujemy tematy związane ze świętami, ważnymi wydarzeniami z danego miesiąca. Prowadzimy wówczas lekcję i tak w miesiącu lutym rozmawialiśmy o uczuciach, czytaliśmy fragmenty książki „Miłość” Astrid Desbordes. Prowadziliśmy dyskusję połączoną  z pracami plastycznymi i słuchaniem muzyki o miłości.
Proponujemy też szerszy wachlarz lekcji bibliotecznych, ponadto prowadzimy zajęcia w szkołach. Za nami lekcje o tolerancji, pt. „Piękne różnice”, poświęcone poszanowaniu nie tylko ludzi niepełnosprawnych, ale każdego, kto ma inne poglądy, wiarę, kolor skóry, przekonania. Od lutego jesteśmy  w klasach z programem edukacyjnym „My kobietki – rozmowy o zdrowiu”, który w oparciu o literaturę dla młodzieży i materiały profilaktyczne ma przybliżyć temat dojrzewania, zmian jakie zachodzą w ciele nastolatki, zmian psychofizycznych, profilaktyki i wczesnego wykrywania zmian nowotworowych piersi.
Za nami też „Tydzień Czytania Polskich Bajek” dla dzieci z bibliotecznego Klubiku i z kobyłczańskich przedszkoli, który zakończyłyśmy spotkaniem dla najmłodszych czytelników, gdzie gościem specjalnym była pani Burmistrz Miasta Kobyłka – Edyta Zbieć – która przeczytała opowiadanka Doroty Gellner. A przed nami, wiele konkursów, już teraz nasi czytelnicy bawią się w konkursie internetowym: „Książkę znasz, a pisarza twarz?”, rywalizują o miano „Najlepszy z Najlepszych”. Planujemy letni konkurs fotograficzny, przed nami spotkanie pań z wizażystką i stylistką, autorką książek o makijażu: Katarzyną Kozłowską – Kołodziejską, spotkania autorskie dla dzieci i dorosłych  w ramach Literackiego Dnia Kobyłki z Biblioteką, Noc w Bibliotece i wiele innych atrakcji
– Jaką rolę pełni w życiu lokalnej społeczności Miejska Biblioteka Publiczna w Kobyłce?
– Mam nadzieję, że jeśli nawet jest to rola niewielka, to jednak jest. A tak zupełnie poważnie, możemy się pochwalić, że miasto Kobyłka ma mieszkańców, którzy czytają i to nie mało. Mam więc nadzieję, że to znaczy, że czytelnicy lubią do nas przychodzić, lubią z nami rozmawiać, chętnie sięgają po książki, które im proponujemy, interesują się wydarzeniami, które biblioteka organizuje. Mam nadzieję, że stanowimy integralną część lokalnej społeczności, że jesteśmy przystankiem dla mam  z dziećmi, które biorą udział w naszych zajęciach dla maluchów, że wpływamy na rozwój czytelnictwa, że promujemy to czytelnictwo, jeżdżąc do szkół  i przedszkoli z książkami, lekcjami  i warsztatami.
– W jaki sposób oprócz gromadzenia zbiorów popularyzujecie czytelnictwo?
– Popularyzujemy czytelnictwo właśnie poprzez zajęcia dla dzieci i młodzieży, wszystko co robimy, krąży zawsze wokół książki, nawet jeśli są to zajęcia plastyczne, inspiracją są książki, ilustracje, ciekawy wątek z opowiadań czy bajek. Organizujemy dla dzieci lato i zimę  w mieście. Wychodzimy do czytelników, jesteśmy na imprezach plenerowych organizowanych przez Miasto Kobyłka, mamy wówczas kiermasz książek i atrakcje dla dzieci. Działamy, tak aby motywem przewodnim było czytanie, robimy krótkie recenzje książek proponowanych na weekend, czytamy na zajęciach w Klubiku, zachęcamy rodziców do czytania, chociażby angażując ich do naszych akcji czytelniczych, tak, jak przy ostatnim Tygodniu Polskich Bajek.
– Jakim człowiekiem powinien być bibliotekarz, jakie cechy ceni Pani najbardziej u swoich współpracowników?
– Bibliotekarz powinien iść z duchem czasu, mieć, otwarty umysł, powinien być kreatywny, wszechstronny a przede wszystkim kochać książki i ludzi. Powinien być skrupulatny, wytrwały  i cierpliwy i co najważniejsze powinien umieć słuchać swoich czytelników, zarówno w kwestiach ich oczekiwań czytelniczych, jak i w kwestiach życia codziennego. Ja i moje koleżanki, lubimy rozmawiać z naszymi czytelnikami, nie tylko o nowościach i preferencjach czytelniczych, ale o wszystkim.  Tym co cenię u moich koleżanek jest ich zaangażowanie we wszystko co robimy w Bibliotece, zawsze mogę na nie liczyć, każda wkłada dużo serca w swoją pracę. Cenię u nich poczucie humoru, a nieraz zdarza nam się śmiać do łez z byle powodu, to sprawia, że dobrze czujemy się w swoim towarzystwie. Cenię ich pomysłowość, wiedzę, którą posiadają, każda ma swoje umiejętności, które wykorzystuje do prowadzenia zajęć w bibliotece. Każda, jest inna,
a przez to wyjątkowa, bo taki też jest zawód bibliotekarza – wyjątkowy. Ciężko, go ująć w prostej definicji, zwłaszcza w chwili obecnej, kiedy nasza praca zmienia się, bo wiele się wymaga od bibliotek i bibliotekarzy. Musimy robić coraz więcej, coraz ciekawiej,  a przy tym niewielkim kosztem. Mamy pozyskiwać środki zewnętrzne, zaskakiwać ofertą programów czytelniczych, spotkań autorskich. I ze względu na to zawód ten jest tak fascynujący.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.