Zniżka za dowód w Ząbkach

DDC_0847-2

Zapoczątkowana w czerwcu 2010 roku samorządowa akcja „Zniżka za dowód” przyciąga w Ząbkach coraz więcej firm. Podczas dorocznej uroczystej gali burmistrz Robert Perkowski z zastępcą Arturem Murawskim wręczyli „nowym” pamiątkowe grawertony. Wśród uhonorowanych przez władze miasta przedsiębiorstw znalazła się firma BHP Sędek Jarosława Sędka.

– Co Pana skłoniło do przystąpienia do akcji „Zniżka za dowód”?
– Powodów przystąpienia do akcji „Zniżka za dowód” było kilka. Przede wszystkim bardzo  podoba mi się sama idea akcji, wspieranie się wzajemnie lokalnej społeczności, w której na co dzień żyjemy.
Chciałem w ten sposób pokazać swoje zaangażowanie w moje miasto. Staram się też działać społecznie, jestem instruktorem piłki nożnej i asystentem trenera drużyny młodzików Dolcan Ząbki – Cezarego Michalczyka. Obecnie w ramach akcji „Kibicuj z klasą” organizujemy wyjście na mecz Legii Warszawa z Koroną Kielce.
– Czy Pana zdaniem mieszkańcy Ząbek wybierając usługodawcę zwracają uwagę na to czy firma jest uczestnikiem akcji „Zniżka za dowód” czy ma to dla nich raczej drugorzędne znaczenie?
– Jest duże grono osób, które już na początku rozmowy zaznaczają, że są z Ząbek i będą chciały skorzystać z rabatów przysługujących im w ramach „Zniżki za dowód”. Sam korzystam ze zniżek u różnych naszych przedsiębiorców. Jeżeli wcześniej nie znalazłem informacji o tym czy biorą udział w akcji, dopytuję o to już na miejscu.
– Czy udział w tej coraz popularniejszej inicjatywie lokalnego samorządu ma wpływ na wyniki prowadzonej przez Pana firmy?
– Zdecydowanie tak. Nawet spotkanie z cyklu „Rozmowy o gospodarce”, na którym wręczano podziękowania za przyłączenie się do akcji „Zniżka za dowód” było dla mnie doskonałą sposobnością do nawiązanie nowych kontaktów biznesowych. Dzięki samej akcji, także pozyskałem nowych klientów.
– Specjalizuje się Pan w problematyce bezpieczeństwa i higieny pracy. Jaki jest poziom świadomości zagadnień związanych z BHP wśród lokalnych przedsiębiorców?
– Niestety bywa z tym różnie, aczkolwiek ta świadomość rośnie z roku na rok. „BHP-owiec” nie jest już traktowany jako zło konieczne, coraz częściej jest postrzegany jako inwestycja, która może przynieść wymierne korzyści dla przedsiębiorstwa.
– Co Pana zdaniem należałoby zrobić, aby BHP przestało być przez pracodawców traktowane nieco po macoszemu?
– Tak jak mówiłem to się pomału zmienia. Młode pokolenie pracowników ma większą świadomość i nieco inne podejście do pracy. Podnoszenie świadomości pracodawców przez szkolenia, konferencje czy ulotki także zaczyna przynosić pozytywne efekty.  Akcje informacyjne jak na przykład konkursy organizowane przez Państwową Inspekcję Pracy czy program prewencyjny ZUS, z którego można pozyskać dotację na poprawę bezpieczeństwa na pewno stanowią dużą zachętą do tego, aby w firmach pracowało się bezpieczniej.
– Dziękuję za rozmowę, życzę wielu sukcesów i bezpiecznej pracy.

Rozmawiała Aleksandra Olczyk

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.