Życie to jest teatr…

Monika Godlewska1_ok

Uczy miłości do teatru, kieruje całokształtem działalności Zespołu Teatralnego „Zygzak” w Tłuszczu, organizuje letnią akademię teatralną w Klembowie. Z Moniką Godlewską o teatrze rozmawia Aleksandra Olczyk

– Teatr, którym Pani kieruje powstał zaledwie pięć lat temu. Jak to się zaczęło?
– W 2013 r. kiedy to powstała moja grupa teatralna, już od dwóch lat występowałam na lokalnej scenie. Wciągnęła mnie w to koleżanka, której pasją był teatr. Najpierw wspólnie napisałyśmy projekt „Pociąg na teatr”, w ramach którego pozyskałyśmy grant na stworzenie spektaklu. Po jego zakończeniu udało nam się uzyskać wsparcie Centrum Kultury, przy którym rozpoczęliśmy działalność jako grupa teatralna. Jednak po dwóch latach grupa się rozpadła. Postanowiłam wówczas  działać dalej, gdyż zaraziłam się pasją do teatru. Wtedy właśnie narodził się „Zygzak”. Nasz pierwszy, debiutancki spektakl  – „Oświadczyny” osiągnął spory sukces. Graliśmy go nie tylko
w Tłuszczu, ale także w innych gminach powiatu wołomińskiego. To dało mi kopa do dalszych działań i tworzenia nowych spektakli.
– Dlaczego ludzie, dla których teatr nie jest miejscem pracy, uprawiają tę jedną z najtrudniejszych form scenicznych z takim zamiłowaniem?
– Myślę, że jest to kwestia pasji bądź chęć spróbowania czegoś nowego. Niektórzy też mogą wiązać z tym swoją przyszłość. Ja świetnie odnajduje się jako producentka spektakli, co zajmuje kilkakrotnie więcej czasu niż samo granie na scenie. Natomiast aktorstwo pozwala mi się oderwać od rzeczywistości. Pochlebne recenzje dają mi i aktorom dużo radości.
Z pewnością też podnoszą samoocenę, zwłaszcza gdy jest się amatorem.
– Jak wygląda praca z amatorami?
– Na swojej teatralnej drodze miałam styczność zarówno z młodzieżą, jak i z seniorami. Praca z każdą grupą wiekową, a nawet każdą osobą wygląda inaczej. Każdy ma swoje ograniczenia, co zawsze podkreślamy z reżyserem. Nie narzucamy roli, pozwalamy, aby każdy miał wpływ na scenariusz i swoją postać sceniczną. Z amatorami są pewne ograniczenia czasowe. Wiadomo, że aktorzy zawodowi są dostępni codziennie, to jest  ich praca. Jeśli chodzi o pasjonatów, często trzeba się dostosować do ich codziennych obowiązków – szkoły, pracy czy rodzinnych spotkań. To powoduje, iż praca jest nieregularna, a tworzenie jednego spektaklu trwa dłużej niż w teatrze zawodowym.
– W ostatnich latach wciąż mówi się o edukacji kulturalnej. Jest to jeden z priorytetów kolejnych ministrów kultury. Jaki ma to wpływ na teatry amatorskie takie jak „Zygzak”
– Ten priorytet ma największy wpływ przy wnioskowaniu o dotacje. Tak przynajmniej jest w naszym przypadku. Nie jesteśmy teatrem działającym przy instytucji kultury czy gminie. Możemy działać tylko gdy dostaniemy grant. Środki finansowe są niezbędne na wynagrodzenie reżysera czy stroje dla aktorów. Edukacja kulturalna cały czas się przewija
w naszej działalności. Myślę, że każdy teatr nie tylko bawi, ale też właśnie edukuje i uczy. Nasze spektakle poruszają problemy, obrazują sytuacje, z którymi można spotkać się w codziennym życiu. Aktorzy również się rozwijają. Kształtują
w sobie organizację czasu, samodzielność. Wszystko to jest możliwe dzięki temu, że działamy zespołowo, każdy ma wpływ na scenariusz, przygotowanie scenografii i strojów. Przede wszystkim młodzi aktorzy mają możliwość pracować z profesjonalnymi reżyserami, scenarzystami. Dzięki temu nasze spektakle są na wysokim poziomie, są dopracowane pod względem muzyki czy reżyserii światła. Zazwyczaj grupy amatorskie działają wewnętrznie i nie współpracują z zawodowcami. To właśnie nas wyróżnia, sprawia, że jesteśmy dostrzegani także poza swoją gminą i możemy grać i promować lokalne talenty także w dalszych zakątkach Mazowsza.
– Jak wygląda proces powstawania spektakli teatralnych?
–  Spektakl zaczyna powstawać w momencie otrzymania dotacji. Najpierw trzeba napisać wniosek. Zazwyczaj są to małe granty na działania lokalne – gminne bądź powiatowe. Dzięki wieloletniemu doświadczeniu w Stowarzyszeniu Kastor, które użycza nam osobowości prawnej i pomocy księgowej przy dotacjach publicznych, corocznie udaje mi się otrzymać środki na nowy spektakl. Zaczynamy oczywiście od stworzenia zespołu. Poza stałymi aktorami zapraszamy również nowe osoby. Następnie organizuję spotkanie z reżyserem, z którym wspólnie decydujemy jaką sztukę chcielibyśmy zagrać. Kilkumiesięczne próby, przygotowanie strojów i scenografii i mnóstwo „roboty papierkowej” towarzyszy powstaniu każdego spektaklu. Finał jest najmilszy, możemy wreszcie nasze dzieło pokazać publiczności.
– Jakie macie Państwo plany na najbliższe miesiące?
– W marcu i kwietniu planujemy kolejne wystawienia sztuki „Aldynai”, która powstała w 2017 r. Już teraz zapraszam 10 marca na godz. 17 do Gminnego Ośrodka Kultury w Jadowie, gdzie będzie można nas bezpłatnie obejrzeć. Sztuka jest o tyle ciekawa, że jest to autorski scenariusz inspirowany starodawną baśnią pochodzącą ze stepów. Obecnie oczekujemy na wyniki konkursu ofert w naszej gminie, gdzie wnioskowaliśmy o środki na kolejny spektakl, kontynuację zajęć dla dzieci i kursu tańców narodowych i historycznych. Myślę, że już wkrótce wrócimy do prób z młodzieżą. Oczywiście na tym nie poprzestaniemy – często występujemy także poza naszym powiatem, planujemy także startować w festiwalach teatralnych.
– A czym może się pochwalić Teatr Zygzak?
– Do tej pory mamy na swoim koncie sześć spektakli teatralnych, które były wystawiane prawie 40 razy. Jest to duże osiągnięcie jak na teatr amatorski, który nie ma swojej siedziby, ani nie dysponuje stałym budżetem. Zazwyczaj na premierze się nie kończyło, graliśmy spektakle nie tylko w Tłuszczu, ale w całym powiecie wołomińskim. Dotarliśmy także do powiatu piaseczyńskiego, węgrowskiego, otwockiego, pruszkowskiego i Warszawy. Zapraszani byliśmy też przez różne instytucje, które dowiedziały się o naszych przedstawieniach. Były to głównie szkoły i domy kultury. Mamy też na swoim koncie nagrody za rolę żeńską na festiwalu Star Radzymin w latach 2016 i 2017 oraz wyróżnienie za najlepszy scenariusz
w Ogólnopolskim Konkursie na Sztukę Teatralną i Scenariusz Filmowy „Nie tylko na scenę”.
–Teatr „Zygzak” to nie tylko spektakle…
– Staram się, aby każdy nasz spektakl był oryginalny, różnił się od poprzedniego. Mamy na swoim koncie przedstawienie teatralno-filmowe, bajkę dla dzieci czy musical. Oczywiście nie zamykamy się tylko na tę formę sceniczną. Organizowałam także kurs tańców narodowych i historycznych, w ramach którego odbył się pokaz barokowych kontredansów. W ostatnich dwóch latach rozpoczęłam także działania edukacyjne dla młodszego pokolenia – warsztaty teatralne dla dzieci. Odbyły się one w Tłuszczu, Klembowie
i Wołominie. Na bieżąco też prowadzimy naszą stronę internetową www.teatrzygzak.pl oraz fanpage na Facebooku. Zapraszam cCzytelników do zaglądania, gdyż u nas naprawdę sporo się dzieje.
– Dziękuję za rozmowę. i życzę kolejnych teatralnych sukcesów.

Komentarze

komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.