Edward M. Urbanowski: Zmarnowana okazja
Z dnia: 26 stycznia 2012,Odrobina śniegu, słońce i parę stopni mrozu jeszcze nikomu nie zaszkodziły. Wreszcie zima! Lubię tę porę roku i może dlatego relacja prasowa „z wizyty u prezesa” („Wieści Podwarszawskie” nr 3) tylko mnie rozbawiła. czytaj całość
Okiem Mariana: Spojrzenie dziewiąte
Z dnia: 26 stycznia 2012,– A pan tutaj, panie Mareczku, na klientów się czaisz? We Wołominie na chleb pan nie zarobisz, bieda idzie… Mówią nawet, że ten nasz poseł z billboardów to wróci do PiS-owskiej tradycji dawania zupy. Biuro otworzył w centrum, codzienie czynne, i na mieszkańców oczekuje – mrozów póki co nie ma, to i pustki u niego, ale z czasem pewnie zaczną przychodzić się ogrzewać ludziska… W Radzyminie się pan zaczaj, może się panu wojewoda na podwózkę trafi, co to go do Dybowa zawezwali na interwencję. Taki klient to i napiwku pewnie nie poskąpi… Tylko się pan nie daj tam opodatkować! Radzyminiaki do kanalizacji dojrzeli wreszcie, a że skarbiec pusty, to z nauczycielskich pensji zdarli, żeby na rurę było. Kto wie, kogo następnego z wypłaty złupią? Może do obowiązkowych czynów społecznych powrócą? czytaj całość
Odwiedź posła w jego biurze
Z dnia: 26 stycznia 2012,O biurze poselskim w Wołominie, poselskiej aktywności, obwodnicy Marek, pałacu w Chrzęsnem i billboardach wyborczych z posłem Jackiem Sasinem rozmawia Teresa Urbanowska. czytaj całość
Przyszedł czas na drogi w Kobyłce
Z dnia: 26 stycznia 2012,Budowa nawierzchni dróg, odwodnień i centrum handlowego to zagadnienia, wokół których dużo się w Kobyłce dyskutuje. O to, czy znajdują one odzwierciedlenie również w pracy kobyłkowskiego samorządu, pytaliśmy Piotra Grubka, wiceburmistrza Kobyłki. czytaj całość
Aldona Dzwonkowska: Badanie trzeźwości pracowników
Z dnia: 26 stycznia 2012,Jako właściciel firmy zajmującej się usługami budowlanymi zdarza się, iż mam do czynienia z podwładnymi, którzy przychodzą do pracy w stanie wskazującym na spożycie alkoholu. Z tego, co wiem, niedawno wprowadzono przepisy umożliwiające pracodawcy skierowanie żądania do policji w celu przeprowadzenia badania trzeźwości pracownika. Chciałbym poznać dokładne regulacje w tej materii. czytaj całość
Michał Zgutka (reszort.pl): Wszyscy jesteśmy Madziarami
Z dnia: 26 stycznia 2012,Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki – mówi stare przysłowie występujące i w polskim, i w węgierskim języku. Oba zuchy, oba żwawi, niech im Pan Bóg błogosławi. My zaś, mieszkańcy Wołomina, słabość do Madziarów mamy chyba jeszcze większą, aniżeli pozostali nasi rodacy. Sympatia to o tyle krzepiąca, że i zechcieliśmy, w imieniu wszystkich Polaków, okazać swą solidarność z naddunajskim narodem. Tak przynajmniej zdaje się sądzić nasz Urząd Miasta, organizując Wieczór Solidarności Polaków z Węgrami. czytaj całość
Obwodnica dla obwodnicy?
Z dnia: 26 stycznia 2012,O skutkach budowy obwodnicy Radzymina, braku bezpiecznego przejścia dla pieszych i sprzeciwie wobec budowy obwodnicy Marek w III wariancie z Małgorzatą Bednarczyk, sołtys Dybowa–Kolonii należącego do Gminy Radzymin rozmawia Janina Stasiszyn. czytaj całość
Renata Majewska: Piękne strony kobiety
Z dnia: 26 stycznia 2012,Jeśli kobieta jest szczęśliwa, jest także piękna – Sophia Loren (Sofia Scicolone).
– Gdzie kryje się sekret naszej urody? – to pytanie wiele z nas zadaje sobie każdego dnia i to bez względu na wiek. Takie to już jesteśmy – my, kobiety.
– Co sprawi, że poczuję się piękna, doceniana, szanowana przez innych? czytaj całość
Okiem Mariana: Spojrzenie ósme
Z dnia: 20 stycznia 2012,– Do pana przychodzę po radę, panie Mareczku, jako do profesjonalisty – jako taksówkarz powinieneś się pan znać. Chciałem do starosty uderzyć z koncepcją komunikacyjną, ale nie wiem, czy słuszna jest: skoro dybowiaki tak protestują przeciw tej mareckiej obwodnicy, to może dałoby radę przez Wołomin ją pociągnąć? Radni w takich sprawach nie pomogą, mają ważniejsze rzeczy na głowie – teraz, na ten przykład, aniołowi w papierach grzebią. Pomnikowi znaczy. czytaj całość
Edward M. Urbanowski: Szanujmy pamięć
Z dnia: 20 stycznia 2012,Kiedy przed pięcioma laty zaczęto głośno zastanawiać się nad dalszym funkcjonowaniem Instytutu Pamięci Narodowej, ówczesny jego prezes, Janusz Kurtyka, wszczął – z głośnym przytupem – dochodzenie prokuratorskie w sprawie śmierci generała Władysława Sikorskiego. Przyjęto założenie, że generał zginął „z ręki Moskwy”. O tym zaczęli wszyscy mówić! Badano archiwa, przesłuchiwano świadków, powoływano ekspertów. Wydano duże pieniądze. Powstał nawet film fabularny mający uwiarygodnić to dochodzenie: „Generał. Zamach na Gibraltarze” Anny Jadowskiej. W końcu prokuratorzy IPN zdecydowali się na przeprowadzenie ekshumacji zwłok generała! Mimo tego okazało się, że nie są w stanie obronić postawionej na wstępie tezy. Wielki wstyd… lecz Instytut został ocalony! czytaj całość







