26-letni mieszkaniec Pułtuska usłyszał zarzuty i trafił do aresztu, po tym jak w centrum miasta brutalnie zaatakował 42-letniego mężczyznę. Napastnik najpierw okładał ofiarę po całym ciele, a na koniec zadał cios w głowę drewnianym kijem, co doprowadziło do bardzo poważnych obrażeń. Grozi mu do 20 lat pozbawienia wolności.
Z ustaleń śledczych wynika, że napaść do której doszło 16 października w centrum Pułtuska miała wyjątkowo brutalny przebieg. 26-latek podszedł do idącego chodnikiem, starszego od siebie mieszkańca powiatu pułtuskiego, bił go po całym ciele, a następnie z dużą siłą zadał mu cios w głowę trzymanym w ręku drewnianym kijem. Ogłuszony i ciężko ranny 42-latek upadł na ziemię. Napastnika powstrzymały osoby postronne, które udzieliły również pomocy pokrzywdzonemu, który następnie w stanie zagrażającym życiu trafił pod opiekę lekarzy.
Na miejscu przestępstwa pracowali pułtuscy policjanci. Funkcjonariusze zabezpieczali materiał dowodowy, przesłuchali świadków oraz dokładnie przeanalizowali nagrania z monitoringu, co pozwoliło na ustalenie tożsamości napastnika oraz narzędzia, którym się posłużył.
Agresor, którym okazał się 26-letni mieszkaniec Pułtusk, został zatrzymany. Na wniosek prokuratury Sąd Rejonowy w Pułtusku podjął decyzję o zastosowaniu wobec 26-latka środka zapobiegawczego. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Za usiłowanie spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu Pułtuszczaninowi grozi do 20 lat pozbawienia wolności.
nadkom. Milena Kopczyńska/KPP w Pułtusku/PP
