W kabinie słychać szum pracującego silnika. Wnętrze rozświetlone jest światłem ekranów z parametrami, a na przedniej szybie powoli osiadają drobne płatki śniegu. Pilot policyjnego śmigłowca Bell-407GXi jeszcze raz sprawdza listę: paliwo, pogoda, trasa,… Drugi członek załogi zapina pasy i potwierdza gotowość. Ten moment zawsze wygląda podobnie, niezależnie od tego, czy załoga ma w planie np. lot patrolowy, czy startuje, by poszukiwać zaginionego. W tym przypadku chodzi jednak o ratowanie życia ponad 50-letniego pacjenta Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu. Tylko transplantacja serca daje mężczyźnie szansę na nowe życie. I choć tego dnia warunki atmosferyczne były dość wymagające, policyjni i wojskowi lotnicy dostarczają cenny ładunek na czas.
Policyjny śmigłowiec startuje z Warszawy i leci na wschód kraju. Maszyna unosi się spokojnie, w słuchawkach krótkie komunikaty: wysokość, prędkość, kurs. Zima tego dnia nie ułatwia zadania. Wiatr zmienia kierunek, temperatura wymaga stałej kontroli parametrów maszyny. Pilot co jakiś czas zerka na mapę i wskaźniki, mechanik sprawdza łączność i nawigację. Wszystko doskonale skoordynowane. Po wylądowaniu na Podlasiu maszyna oczekuje na dwuosobowy zespół transplantacyjny. Gdy tylko cenny ładunek zostaje bezpiecznie umieszczony wewnątrz policyjnego śmigłowca, lotnicy startują w kierunku lotniska w Modlinie.

Czas biegnie nieubłaganie. Po kilkudziesięciu minutach lotu na horyzoncie pojawia się podwarszawskie lotnisko. Lądowanie przebiega sprawnie. Drzwi kabiny otwierają się, do środka wpada zimne powietrze. Organ natychmiast zostaje przekazany wojskowej załodze, która czeka już przy samolocie. Kilka krótkich zdań i transport rusza dalej, tym razem w kierunku Wrocławia.
– To pierwszy w 2026 roku wspólny transport transplantacyjny zrealizowany przez policyjne i wojskowe lotnictwo. W takich misjach wszystko musi się zgrać. Od przygotowania maszyny, przez decyzje w powietrzu, po przekazanie organu kolejnemu zespołowi. Nasi lotnicy są do tego przygotowani, zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Pomimo ogromnej odpowiedzialności, to także duża satysfakcja, że w ten sposób uczestniczymy w tym łańcuchu dobra i pomagamy ratować życie – mówi insp. pil. Robert Sitek, Naczelnik Zarządu Lotnictwa Policji GSP KGP.
Styczniowy transport to już 11. tego typu misja zrealizowana przez policyjnych lotników wspólnie z kolegami z wojska. W przypadku, gdy przewożone jest serce, nawet najmniejsze opóźnienie może mieć realne konsekwencje dla pacjenta oczekującego na przeszczep.
– Czas jest kluczowym czynnikiem w transplantologii, a każdy transport organu to olbrzymie logistyczne wyzwanie, tym bardziej, że wrocławski ośrodek nie jest centralnie zlokalizowany. W przypadku takiego organu, jakim jest serce, minuty decydują o powodzeniu operacji a tym samym o zdrowiu i życiu pacjenta. Dzięki życzliwości i współpracy Policji, w tym Zarządu Lotnictwa Policji GSP KGP oraz Wojska Polskiego, możemy korzystać z najszybszych dostępnych środków transportu, czego efektem jest tak duża liczba przeprowadzonych zabiegów. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu wykonano w 2025 roku 50 transplantacji serca u osób dorosłych. To najwięcej ze wszystkich ośrodków w Polsce – podkreśla prof. dr hab. Michał Zakliczyński, Kierownik Kliniki Transplantacji Serca i Mechanicznego Wspomagania Krążenia USK we Wrocławiu.
Serce to organ, który nie wybacza opóźnień. Każda minuta wpływa na powodzenie zabiegu. – W tym przypadku czas był dosłownie na wagę życia, ponieważ 52-letni pacjent oczekiwał na organ od kilku miesięcy. W przeszłości podjęliśmy już dwie próby pozyskania narządu, z czego jedna zakończyła się niepowodzeniem ze względu na załamanie pogody uniemożliwiające transport. Tym razem zimowa aura także stanowiła ogromne wyzwanie. Na szczęście, dzięki doświadczeniu policyjnych lotników udało się dostarczyć organ, aby zespół medyczny mógł przeprowadzić ten pilny zabieg ratujący życie. Pacjent aktualnie przebywa na oddziale intensywnej terapii, jego stan się poprawia – dodaje Mateusz Rakowski, Kierownik Biura ds. Transplantacji i Donacji USK we Wrocławiu.
Po zakończeniu akcji policyjny śmigłowiec wraca do bazy. W kabinie słychać szum silnika. Załoga bacznie obserwuje wskaźniki i otoczenie. Kilkaset kilometrów od Warszawy w szpitalnej sali, dzięki zespołowi transplantacyjnemu, w rytm bijącego serca, rozpoczyna się zupełnie nowy etap czyjegoś życia.
Tekst: insp. Anna Kędzierzawska/ post. Justyna Kobos /BKS KGP
Foto/Film: KWP w Białymstoku / KSP
Montaż: podkom. Tomasz Lis / BKS KGP
Więcej wiadomości z Mazowsza
Prokuratura Okręgowa przejmuje sprawę dotyczącą wyłudzeń odszkodowań komunikacyjnych
Wypadek ciężarówki na DK63. Ranny 32-latek
Tragiczny wypadek w Wyglądałach. Samochód uderzył w drzewo – jedna osoba nie żyje
Nieodpowiedzialny kierowca wyprzedził na przejściu…nieoznakowany radiowóz
20 ton peletu i ponad 20 tys. zł straty – ostrzegamy mieszkańców
Tu zawsze liczy się czas
Nieodpowiedzialna zabawa z bezpieczeństwem pasażerów
Kradzież na plebanii- podejrzany zatrzymany i tymczasowo aresztowany
„Czyste Ferie 2026” – ponad 13 kilogramów narkotyków zabezpieczonych oraz 224 osoby zatrzymane
Z narkotykami, bez uprawnień. 19- latek odpowie przed sądem
Nocny pożar przy DK92. Płomienie strawiły kontener biurowy w Paprotni
Pożar mieszkania w Ząbkach. Gęsty dym nad osiedlem, duża mobilizacja służb
Komunikat Prokuratury w sprawie zabójstwa na ul. Łochowskiej w Warszawie
15-letnia „policjantka” na odbiór pieniędzy umówiła się w kościele – tymczasowe areszty

