Długi czerwcowy weekend dopiero się rozpoczął, a na drogach powiatu piaseczyńskiego doszło już do kolejnego groźnego zdarzenia z udziałem nietrzeźwego kierowcy. Tym razem tragedii udało się uniknąć dosłownie o włos. 22-letni mężczyzna, prowadząc samochód pod wpływem alkoholu, stracił panowanie nad pojazdem i z impetem uderzył w przydrożną latarnię. Jak się okazało, nie tylko był pijany, ale również nie posiadał uprawnień do kierowania.
Do zdarzenia doszło w czwartek przed południem na ulicy Długiej w Konstancinie-Jeziornie. Według wstępnych ustaleń kierujący volkswagenem 22-latek nagle utracił kontrolę nad samochodem, zjechał z jezdni na pobocze i uderzył w słup oświetleniowy. Siła zderzenia była na tyle duża, że na miejsce natychmiast skierowano służby ratunkowe.
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności świadkiem całego zdarzenia był funkcjonariusz Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie. Dzielnicowy, który tego dnia przebywał poza służbą, widząc niebezpieczną sytuację natychmiast zatrzymał się i ruszył z pomocą. To właśnie dzięki jego szybkiej reakcji możliwe było natychmiastowe zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz podjęcie pierwszych działań wobec kierowcy.
Gdy na miejsce przyjechali policjanci, szybko stało się jasne, dlaczego doszło do wypadku. Badanie alkomatem wykazało, że 22-latek miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. To jednak nie był koniec problemów młodego kierowcy. Funkcjonariusze ustalili również, że mężczyzna nie posiadał uprawnień do prowadzenia pojazdów.
Nieodpowiedzialny kierowca został przewieziony do piaseczyńskiej komendy, gdzie wykonywane są dalsze czynności procesowe. O jego losie zdecyduje sąd. Za kierowanie pojazdem w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności. Niewykluczone, że odpowie również za inne naruszenia przepisów.
W samochodzie znajdowała się także pasażerka. Policjanci zwracają uwagę, że osoby podróżujące z pijanym kierowcą również mają wpływ na bezpieczeństwo. Tym razem nikt nie zareagował, choć nietrzeźwy mężczyzna wsiadł za kierownicę mimo braku prawa jazdy. Skutki takiej decyzji mogły być znacznie bardziej tragiczne.
Choć tym razem zakończyło się na uszkodzonym samochodzie i zniszczonej latarni, sytuacja mogła wyglądać zupełnie inaczej. Na trasie przejazdu mogli znaleźć się piesi, rowerzyści lub inni kierowcy. Kilka sekund, jeden błąd i chwila nieuwagi mogły doprowadzić do śmierci niewinnych osób.
Policjanci kolejny raz przypominają, że alkohol i kierownica to połączenie, które niemal zawsze prowadzi do niebezpieczeństwa. Każdy pijany kierowca jest potencjalnym sprawcą tragedii. Funkcjonariusze apelują, by nie pozostawać obojętnym i reagować zawsze wtedy, gdy widzimy osobę pod wpływem alkoholu próbującą wsiąść za kierownicę. Czasem jedna zdecydowana reakcja może uratować czyjeś życie.
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Skrajna nieodpowiedzialność za kierownicą. Obywatelska czujność uratowała życie
Dachowanie pod Płońskiem. Suzuki wypadło z drogi i przewróciło się na dach, pasażerka trafiła do szpitala
Kurier z promilem alkoholu w organizmie zatrzymany przez ostrołęcką drogówkę
Pożar w domu pod Legionowem. Kłęby dymu wydobywały się z budynku, strażacy ruszyli do akcji
Likwidacja nielegalnego salonu gier hazardowych w Legionowie
Pijany 22-latek roztrzaskał auto o latarnię. Nie miał prawa jazdy, miał blisko 2 promile
Policjanci ustalają przyczyny pożaru przy ul. Batorego w Sochaczewie
Pięciu pijanych rowerzystów wyeliminowanych z ruchu przez jeden patrol w ciągu kilku godzin
Ukradł rower spod szkoły i ruszył nim w drogę. Miał ponad 3 promile alkoholu
Uciekając ze skradzionym łupem zaatakował ochroniarza i policjantkę. 32-latek został tymczasowo aresztowany
Kiosk i mieszkanie pełne wyrobów bez akcyzy. Policjanci zatrzymali 58-latka.
Śmiertelne potrącenie 21-latki w Pruszkowie. Pijany kierowca Audi uciekł z miejsca tragedii
Chwila i mogło dojść do tragedii. Strażacy gasili pożar lasu w Markach. Ogień zauważyli spacerowicze.
Trzy osoby ranne po zderzeniu aut w Błoniu. Na miejsce ruszyły liczne służby ratunkowe

