Dramatyczny finał zawodów Poland Bike Marathon w Markach. Wydarzenie, które miało być sportową rywalizacją i kolarskim świętem, zakończyło się śmiercią dwóch uczestników. Najpierw organizatorzy poinformowali o zgonie jednego z kolarzy na trasie. Później rozpoczęły się wielogodzinne poszukiwania 71-letniego Kazimierza N., doświadczonego zawodnika i mieszkańca Przasnysza. Niestety, w poniedziałek rano potwierdzono najgorsze informacje — poszukiwany kolarz został odnaleziony martwy.
Do tragicznych wydarzeń doszło w niedzielę, 28 czerwca, podczas zawodów Poland Bike Marathon rozgrywanych w Markach. Tego dnia w Polsce panowały bardzo wysokie temperatury, a uczestnicy rywalizowali w trudnych warunkach pogodowych. Jak podkreślali organizatorzy, kolarze mieli zapewnione punkty nawodnienia i kurtyny wodne.
Pierwszy dramat rozegrał się jeszcze w trakcie zawodów. Organizatorzy przekazali informację o śmierci Michała, kolarza Cateny Wyszków, który brał udział w wyścigu w Markach. Według relacji organizatora zawodnik znacząco oddalił się od trasy. Gdy został odnaleziony, na miejsce wezwano ratowników, którzy podjęli próbę reanimacji. Niestety, mimo wysiłków służb życia mężczyzny nie udało się uratować.
Chwilę później pojawiły się kolejne niepokojące informacje. Organizatorzy Poland Bike Marathon poinformowali o zaginięciu Kazimierza N., 71-letniego, bardzo doświadczonego kolarza, wielokrotnego zwycięzcy wyścigów MTB. Zawodnik wystartował z 6. sektora na dystansie MINI, liczącym 28 kilometrów.
Początkowo przekazywano, że Kazimierz N. był widziany jeszcze na 18–19 kilometrze trasy. Później organizatorzy doprecyzowali, że ostatni raz widziano go około 700 metrów przed strefą kolarskiego miasteczka, czyli mniej więcej 1600 metrów przed metą. Pojawiła się hipoteza, że kolarz mógł zjechać z wyznaczonej trasy.
Rozpoczęła się szeroko zakrojona akcja poszukiwawcza. W działania zaangażowali się organizatorzy, policja, strażacy, ratownicy medyczni, grupy ratownicze, wolontariusze oraz inni kolarze. Poszukiwania prowadzono na trasie, wokół trasy i w miejscach, gdzie zawodnik mógł się znaleźć po ewentualnym zjechaniu ze szlaku.
W pomoc włączyli się również samorządowcy. Kazimierz N. był mieszkańcem Przasnysza, gdzie był bardzo dobrze znany w środowisku sportowym. Burmistrz Przasnysza Łukasz Chrostowski mówił, że to postać rozpoznawalna w mieście i osoba od lat związana z lokalnym kolarstwem. Jak podkreślał, w poszukiwaniach brało udział około 150 osób, w tym także grupa około 40 żołnierzy z Przasnysza.
Akcja trwała do późnych godzin nocnych. Po zakończeniu działań w nocy poszukiwania wznowiono w poniedziałek rano. Przed godziną 10 zaczęły pojawiać się nieoficjalne informacje o odnalezieniu ciała. Po godzinie 10 organizatorzy Poland Bike Marathon potwierdzili tragiczny finał poszukiwań.
„Informujemy, że poszukiwania zostały zakończone. Niestety, nie przyniosły one szczęśliwego rezultatu. Uczestnik naszych zawodów Pan Kazimierz nie żyje” — przekazano w komunikacie Poland Bike Marathon.
Według relacji organizatora Grzegorza Wajsa ciało 71-letniego kolarza odnaleziono w trudno dostępnym miejscu, w gęstych krzakach. Przy mężczyźnie znajdował się rower. Na miejscu cały czas pracowały służby, które będą wyjaśniać okoliczności śmierci zawodnika.
Dwie tragedie podczas jednego wydarzenia wstrząsnęły środowiskiem kolarskim. Poland Bike Marathon to cykl znany wielu miłośnikom rowerów, a startujący w nim zawodnicy często są osobami przygotowanymi do jazdy w wymagających warunkach. Organizator podkreślał, że choć w przeszłości podczas zawodów zdarzały się zasłabnięcia, tak tragicznego finału imprezy jeszcze nie było.
Sprawa będzie wymagała szczegółowego wyjaśnienia. Służby będą ustalać przebieg obu zdarzeń, okoliczności oddalenia się zawodników od trasy, warunki panujące podczas zawodów oraz możliwe przyczyny obu tragedii. Istotne mogą okazać się relacje świadków, zapisy z urządzeń sportowych, lokalizatory, telefony, monitoring oraz informacje od uczestników wyścigu.
To dramatyczne wydarzenie jest też bolesnym przypomnieniem, jak trudny i nieprzewidywalny może być wysiłek fizyczny w czasie upału. Nawet osoby doświadczone i aktywne sportowo mogą w pewnym momencie potrzebować pomocy. Wysoka temperatura, odwodnienie, zmęczenie, problemy zdrowotne lub chwilowa utrata orientacji w terenie mogą doprowadzić do sytuacji zagrożenia życia.
W takich warunkach szczególne znaczenie mają wzajemna czujność uczestników, szybkie reagowanie na osoby słabnące, dokładne trzymanie się wyznaczonej trasy oraz natychmiastowe informowanie organizatorów i służb o każdym niepokojącym sygnale.
Dla rodzin i bliskich zmarłych kolarzy to niewyobrażalna tragedia. Dla środowiska sportowego — dzień, który zapisze się jako jeden z najczarniejszych momentów w historii zawodów rozgrywanych w Markach.
zdjęcie Poland Bike Maraton
Więcej wiadomości z Mazowsza
Podwójna tragedia podczas zawodów kolarskich w Markach. Nie żyją dwaj uczestnicy.
Tragedia nad Narwią. Mężczyzna zniknął pod wodą, mimo reanimacji nie udało się go uratować
Tragiczny wypadek w Borzęcinie Dużym. BMW dachowało po uderzeniu w przepust, drzewo i ogrodzenie
Tragiczny wypadek na DW737. Nie żyje 21-letnia pasażerka
Policjanci odzyskali przywłaszczone luksusowe pojazdy o łącznej wartości blisko 1,7 mln złotych
Tragiczny wypadek w Niemojkach
Cross uderzył w przydrożne barierki. 26-letniego motocyklisty nie udało się uratować
14-latka straciła przytomność po upadku z hulajnogi. Policja apeluje do rodziców: reagujcie, zanim będzie za późno
Promile na dwóch kółkach. Niechlubny rekord w gminie Wieliszew
PKP pokazały moment grozy w Bieniewicach. Dostawczak utknął na torach, potem uderzył w niego pociąg
Groźny wypadek na DW634 w Lipce. Cztery osoby poszkodowane, lądował śmigłowiec LPR
Tragiczne utonięcie na Jeziorze Górskim
Cztery pojazdy zderzyły się na DK50. Wystarczyła chwila nieuwagi
Zderzenie na ul. Mleczarskiej w Ciechanowie. Kia uderzona z przodu, służby apelują o ostrożność w upały

