Spokojny poranek na lokalnej drodze w rejonie Dłużniewa w powiecie płońskim zakończył się groźnie wyglądającym zdarzeniem drogowym. Samochód osobowy marki Suzuki wypadł z jezdni, zjechał do przydrożnego rowu i dachował. Choć zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazują przewrócone na dach auto i zniszczoną infrastrukturę drogową, można mówić o dużym szczęściu uczestników wypadku.
Do zdarzenia doszło dziś po godzinie 9.00 na jednej z lokalnych dróg w okolicach miejscowości Dłużniewo. Na miejsce natychmiast skierowano policję, straż pożarną oraz służby ratunkowe. Widok, który zastali ratownicy, mógł budzić niepokój – biały samochód osobowy leżał na dachu w przydrożnym rowie, a wokół rozrzucone były elementy uszkodzonego pojazdu oraz zniszczone słupki drogowe.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że 35-letni mieszkaniec gminy Baboszewo, kierujący Suzuki, na łuku drogi stracił panowanie nad pojazdem. Auto zjechało z jezdni, wpadło do rowu, a następnie wykonało dachowanie. Siła uderzenia była na tyle duża, że samochód zatrzymał się dopiero po przewróceniu na dach.
Na miejsce natychmiast ruszyły służby ratunkowe. Strażacy zabezpieczyli teren działań i pojazd, a ratownicy medyczni zajęli się uczestnikami zdarzenia. Kierowca wyszedł z wypadku bez obrażeń, jednak podróżująca z nim 68-letnia kobieta wymagała pomocy medycznej i została przewieziona do szpitala na szczegółowe badania.
Policjanci sprawdzili stan trzeźwości kierującego. Badanie wykazało, że 35-latek był trzeźwy. Funkcjonariusze prowadzą obecnie czynności mające na celu dokładne wyjaśnienie wszystkich okoliczności zdarzenia.
Zdjęcia wykonane na miejscu pokazują, jak niewiele zabrakło do tragedii. Przewrócony pojazd, uszkodzone pobocze i ślady po dachowaniu są kolejnym przypomnieniem, że nawet chwila nieuwagi lub niedostosowanie prędkości do warunków drogowych może doprowadzić do bardzo niebezpiecznej sytuacji.
Policja apeluje do kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności. Funkcjonariusze przypominają, że łuki drogi, zmienne warunki atmosferyczne oraz nieuwaga za kierownicą wciąż należą do najczęstszych przyczyn groźnych zdarzeń drogowych. Czasem wystarczy zaledwie kilka sekund, by rutynowa podróż zamieniła się w walkę o zdrowie i życie.
Na szczęście tym razem skończyło się bez ofiar śmiertelnych. To jednak kolejny sygnał ostrzegawczy dla wszystkich uczestników ruchu drogowego, że bezpieczeństwo za kierownicą zależy przede wszystkim od rozsądku i odpowiedzialności kierowców.
zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Skrajna nieodpowiedzialność za kierownicą. Obywatelska czujność uratowała życie
Dachowanie pod Płońskiem. Suzuki wypadło z drogi i przewróciło się na dach, pasażerka trafiła do szpitala
Kurier z promilem alkoholu w organizmie zatrzymany przez ostrołęcką drogówkę
Pożar w domu pod Legionowem. Kłęby dymu wydobywały się z budynku, strażacy ruszyli do akcji
Likwidacja nielegalnego salonu gier hazardowych w Legionowie
Pijany 22-latek roztrzaskał auto o latarnię. Nie miał prawa jazdy, miał blisko 2 promile
Policjanci ustalają przyczyny pożaru przy ul. Batorego w Sochaczewie
Pięciu pijanych rowerzystów wyeliminowanych z ruchu przez jeden patrol w ciągu kilku godzin
Ukradł rower spod szkoły i ruszył nim w drogę. Miał ponad 3 promile alkoholu
Uciekając ze skradzionym łupem zaatakował ochroniarza i policjantkę. 32-latek został tymczasowo aresztowany
Kiosk i mieszkanie pełne wyrobów bez akcyzy. Policjanci zatrzymali 58-latka.
Śmiertelne potrącenie 21-latki w Pruszkowie. Pijany kierowca Audi uciekł z miejsca tragedii
Chwila i mogło dojść do tragedii. Strażacy gasili pożar lasu w Markach. Ogień zauważyli spacerowicze.
Trzy osoby ranne po zderzeniu aut w Błoniu. Na miejsce ruszyły liczne służby ratunkowe

