Dramatyczna akcja ratunkowa nad Narwią w powiecie pułtuskim. W niedzielę, 28 czerwca, służby zostały wezwane do zdarzenia związanego z mężczyzną, który wpadł do wody i zniknął pod jej powierzchnią. Pomimo szybkiej reakcji ratowników i prowadzonej resuscytacji, życia mężczyzny nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło w rejonie Narwi, na odcinku wskazywanym przez Pułtuskie WOPR jako 85. kilometr rzeki, w okolicach Przeradowa. Z relacji wynika również, że działania prowadzone były w rejonie plaży nad Narwią w Kalinowie w gminie Obryte. Zgłoszenie dotyczyło osoby, która znalazła się w wodzie i po chwili nie wypłynęła na powierzchnię.
Alarm dla służb ogłoszono w niedzielne popołudnie. Pułtuskie WOPR informowało o zdarzeniu około godziny 13:30. Na miejsce natychmiast skierowano liczne siły ratunkowe. W działaniach uczestniczyli strażacy, ratownicy wodni, zespół ratownictwa medycznego oraz policja.
Akcja prowadzona była w bardzo trudnych i stresujących warunkach. Służby pracowały w rejonie wysokich traw i nadrzecznego terenu, przy zabezpieczonym miejscu działań. Na zdjęciach widać ratowników i strażaków skupionych przy poszkodowanym, a także czerwone parawany osłaniające miejsce, w którym prowadzono czynności ratunkowe.
W działaniach brały udział między innymi jednostki JRG Pułtusk i JRG Maków Mazowiecki, druhowie z OSP Przeradowo, OSP Zambski Kościele i OSP Stary Szelków, zespół ratownictwa medycznego, policja oraz ratownicy Pułtuskiego WOPR. Do akcji wykorzystano również sprzęt wodny.
Po odnalezieniu mężczyzny ratownicy natychmiast rozpoczęli walkę o jego życie. Prowadzono resuscytację krążeniowo-oddechową. Niestety, mimo wysiłku wielu osób i zaangażowania służb, mężczyzny nie udało się uratować.
Okoliczności tragedii będą wyjaśniane przez policję pod nadzorem prokuratury. Śledczy będą ustalać, w jaki sposób mężczyzna znalazł się w wodzie, czy do zdarzenia doszło podczas kąpieli, czy mogły mieć na nie wpływ warunki panujące nad rzeką, stan zdrowia poszkodowanego albo inne okoliczności.
To kolejna tragedia nad wodą w czasie letniego wypoczynku. Rzeki, nawet w miejscach pozornie spokojnych, są szczególnie niebezpieczne. Nurt może być silniejszy, niż wydaje się z brzegu, dno bywa nierówne, śliskie i gwałtownie się obniża, a pod wodą mogą znajdować się konary, kamienie, roślinność lub inne przeszkody.
Służby przypominają, że nad wodą nie ma miejsca na brawurę. Nie należy wchodzić do rzeki w miejscach niestrzeżonych, przeceniać swoich umiejętności pływackich ani lekceważyć zmęczenia, upału czy gwałtownej zmiany samopoczucia. Szczególnie niebezpieczne jest wchodzenie do wody po alkoholu, skakanie do nieznanego akwenu oraz oddalanie się od brzegu bez asekuracji.
W przypadku rzeki zagrożenie może pojawić się nagle. Wystarczy zachłyśnięcie, skurcz, utrata sił albo chwila paniki, aby człowiek zniknął pod powierzchnią. W takiej sytuacji liczą się sekundy, a szybkie wezwanie pomocy może zdecydować o życiu.
Ratownicy apelują: wybierajmy miejsca strzeżone, słuchajmy poleceń służb, nie zostawiajmy dzieci bez opieki i reagujmy natychmiast, gdy widzimy osobę, która ma problem w wodzie. Numer alarmowy 112 powinien być pierwszym wyborem, gdy dochodzi do zagrożenia życia.
Tragedia nad Narwią jest bolesnym przypomnieniem, że letni wypoczynek nad wodą może w jednej chwili zamienić się w dramat. Ostrożność, rozsądek i szybka reakcja świadków mogą uratować życie.
zdjęcia WOPR Pułtusk
Więcej wiadomości z Mazowsza
Tragedia nad Narwią. Mężczyzna zniknął pod wodą, mimo reanimacji nie udało się go uratować
Tragiczny wypadek w Borzęcinie Dużym. BMW dachowało po uderzeniu w przepust, drzewo i ogrodzenie
Tragiczny wypadek na DW737. Nie żyje 21-letnia pasażerka
Policjanci odzyskali przywłaszczone luksusowe pojazdy o łącznej wartości blisko 1,7 mln złotych
Tragiczny wypadek w Niemojkach
Cross uderzył w przydrożne barierki. 26-letniego motocyklisty nie udało się uratować
14-latka straciła przytomność po upadku z hulajnogi. Policja apeluje do rodziców: reagujcie, zanim będzie za późno
Promile na dwóch kółkach. Niechlubny rekord w gminie Wieliszew
PKP pokazały moment grozy w Bieniewicach. Dostawczak utknął na torach, potem uderzył w niego pociąg
Groźny wypadek na DW634 w Lipce. Cztery osoby poszkodowane, lądował śmigłowiec LPR
Tragiczne utonięcie na Jeziorze Górskim
Cztery pojazdy zderzyły się na DK50. Wystarczyła chwila nieuwagi
Zderzenie na ul. Mleczarskiej w Ciechanowie. Kia uderzona z przodu, służby apelują o ostrożność w upały
Dachowanie na DW 571. Auto wypadło z drogi, jedna osoba poszkodowana

