Nietypowe i bardzo groźnie wyglądające zdarzenie w miejscowości Zbiroża w powiecie żyrardowskim. W nocy z 4 na 5 lipca samochód osobowy wypadł z drogi, dachował i znalazł się w Stawie Św. Anny. Auto zatrzymało się w wodzie kołami do góry. Służby ratunkowe zostały postawione na nogi tuż przed godziną 1 w nocy.
Alarm w Ochotniczej Straży Pożarnej w Zbiroży ogłoszono 5 lipca o godzinie 00:47. Zgłoszenie dotyczyło samochodu osobowego, który wpadł do stawu. Na miejsce natychmiast skierowano strażaków, zespół ratownictwa medycznego oraz policję.
Sytuacja od początku wyglądała bardzo poważnie. Pojazd znajdował się w wodzie, częściowo zanurzony, odwrócony na dach. W takich okolicznościach najważniejsze było błyskawiczne sprawdzenie, czy w środku nie znajdują się ludzie oraz czy ktoś nie został uwięziony pod wodą lub w pobliżu pojazdu.
Strażacy przystąpili do dokładnego sprawdzenia samochodu oraz akwenu. Działania prowadzono po zmroku, w trudnych warunkach, przy ograniczonej widoczności. Teren nad stawem został oświetlony przez służby, a ratownicy pracowali w rejonie brzegu i wody, zabezpieczając miejsce zdarzenia.

Po sprawdzeniu pojazdu i akwenu potwierdzono, że wewnątrz samochodu nie było żadnych osób. Nie odnaleziono również osób poszkodowanych w wodzie. Jak przekazała OSP Zbiroża, w zdarzeniu nikt nie ucierpiał.
W działaniach uczestniczyli druhowie z OSP Zbiroża oraz OSP Skuły. Na miejscu obecne były również zespół ratownictwa medycznego i policja. Strażacy zabezpieczyli teren akcji, sprawdzili pojazd, akwen oraz bezpośrednie otoczenie miejsca zdarzenia.
Według relacji przekazywanych po zdarzeniu, samochód osobowy marki Seat Ibiza miał wypaść z drogi, dachować i wpaść do Stawu Św. Anny. Ze zbiornika wystawało podwozie oraz koła pojazdu. Służby będą ustalać, kto kierował autem i w jakich okolicznościach pojazd znalazł się w wodzie.
To zdarzenie mogło zakończyć się tragicznie. Wypadnięcie auta do zbiornika wodnego, szczególnie nocą, należy do jednych z najbardziej niebezpiecznych sytuacji drogowych. Jeśli wewnątrz pojazdu znajdują się ludzie, liczą się sekundy. Woda szybko wypełnia kabinę, drzwi mogą się zablokować, a dezorientacja i ciemność utrudniają wydostanie się z auta.
Tym razem, mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia, nikt nie został ranny. Nie zmienia to jednak faktu, że akcja wymagała pełnej mobilizacji służb i dokładnego sprawdzenia terenu. Dopiero po upewnieniu się, że w samochodzie oraz w wodzie nie ma osób poszkodowanych, można było mówić o szczęśliwym zakończeniu.

Policja będzie teraz wyjaśniać szczegółowy przebieg zdarzenia. Funkcjonariusze ustalą, kto prowadził samochód, czy w pojeździe znajdowały się inne osoby oraz dlaczego auto wypadło z drogi i znalazło się w stawie. Sprawdzane będą również okoliczności oddalenia się ewentualnych uczestników zdarzenia z miejsca przed przybyciem służb.
Służby przypominają, że po każdym zdarzeniu drogowym należy pozostać na miejscu, zabezpieczyć teren i wezwać pomoc. Oddalenie się z miejsca wypadku lub kolizji może utrudnić działania ratunkowe i narażać służby na konieczność prowadzenia poszukiwań osób, które mogły wcale nie potrzebować pomocy albo przeciwnie — znajdować się w niebezpieczeństwie w innym miejscu.
Nocne zdarzenie w Zbiroży pokazuje, jak szybko zwykła jazda może zmienić się w akcję ratunkową z udziałem wielu służb. Dachowanie, zbiornik wodny, ciemność i niepewność co do liczby osób w pojeździe to scenariusz, w którym nie ma miejsca na zwłokę. Tym razem finał był szczęśliwy — nikt nie ucierpiał. Dokładne przyczyny i okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane przez policję.
fot: Ochotnicza Straż Pożarna w Zbiroży
Więcej wiadomości z Mazowsza
Samochód dachował i wpadł do stawu. Nocna akcja służb w Zbiroży
Łoś wyszedł na drogę o świcie. Siła zderzenia była ogromna. Osobówka wylądowała poza jezdnią.
Planowane wyłączenia prądu w Powiecie Wołomińskim, Wyszkowskim, Ostrowskim, Węgrowskim i Sokołowskim
Wypadek motocyklisty w Pomiechówku. Lądował śmigłowiec LPR, ranny trafił do szpitala
Pijany wjechał na środek ronda. Został ujęty przez świadka i usłyszał zarzuty
Śmiertelny wypadek pod cmentarzem w Starej Kornicy. Jest akt oskarżenia po tragedii na DW698
Groźna kolizja na ul. Wolskiej. Dwa samochody mocno uszkodzone
Motocyklista zderzył się z osobówką w Wieliszewie. Ranny trafił do szpitala
Nawałnica uderzyła w Mazowsze. Ponad 350 interwencji strażaków, zniszczone dachy i budynki
Domowe „agencje towarzyskie”, narkotyki i broń. Prokuratura ujawnia kulisy dużej sprawy
Ponad 2,5 promila i dachowanie w rowie. Pijany kierowca Forda cudem wyszedł bez obrażeń
Motocyklista z sądowym zakazem uciekał przed kontrolą drogową. Ukrył się w polu kukurydzy
Uwierzyła w historię o zakażeniu wirusem Ebola. Seniorka straciła 100 tys. złotych
Trainsurfing to nie rozrywka – to igranie z własnym losem

