Groźne zdarzenie drogowe w powiecie białobrzeskim. W czwartek, 2 lipca, 33-letni obywatel Ukrainy, kierując Fordem, stracił panowanie nad pojazdem na łuku drogi, zjechał do rowu i dachował. Badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna miał w organizmie ponad 2,5 promila alkoholu.
Do zdarzenia doszło na drodze przebiegającej przez teren leśny. Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący Fordem na łuku drogi nie zapanował nad pojazdem. Auto zjechało z jezdni do przydrożnego rowu, gdzie przewróciło się na dach. Samochód zatrzymał się kołami do góry tuż przy drodze.
Skala zagrożenia była duża. Pojazd dachował w bezpośrednim sąsiedztwie jezdni, po której poruszali się inni kierowcy. Na miejsce skierowano policjantów, którzy zabezpieczyli teren zdarzenia i rozpoczęli czynności wyjaśniające.
Mimo bardzo groźnie wyglądającego dachowania, 33-latek nie odniósł obrażeń. Szybko okazało się jednak, że za kierownicą w ogóle nie powinien się znaleźć. Badanie stanu trzeźwości wykazało ponad 2,5 promila alkoholu w jego organizmie.
Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Po wytrzeźwieniu zostaną z nim przeprowadzone dalsze czynności. Odpowie przed sądem za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności, wieloletni zakaz prowadzenia pojazdów oraz obowiązek zapłaty świadczenia pieniężnego na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
To jednak nie koniec możliwych konsekwencji. Jak przypomina policja, w przypadku cudzoziemca prawomocne skazanie za przestępstwo może mieć również znaczenie w postępowaniach administracyjnych dotyczących pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej. Może to skutkować wszczęciem procedury zobowiązania do powrotu oraz zakazem ponownego wjazdu do państw strefy Schengen na określony czas.
Policjanci po raz kolejny apelują o rozsądek. Jazda po alkoholu to jedna z najbardziej nieodpowiedzialnych decyzji, jakie może podjąć kierowca. Alkohol spowalnia reakcję, zaburza ocenę odległości, ogranicza koncentrację i daje złudne poczucie kontroli nad pojazdem. Wystarczy łuk drogi, niewielki błąd albo zbyt późna reakcja, aby samochód wypadł z jezdni.
W tym przypadku pijany kierowca zakończył jazdę w rowie. Miał szczęście, że nie odniósł obrażeń i nie doprowadził do tragedii z udziałem innych uczestników ruchu. Przy takim stanie nietrzeźwości każda kolejna sekunda jazdy mogła zakończyć się śmiertelnym wypadkiem.
Służby przypominają: widząc osobę, która po alkoholu chce wsiąść za kierownicę, należy reagować. Czasem jeden telefon pod numer alarmowy 112 może zapobiec tragedii. Nietrzeźwy kierowca jest zagrożeniem nie tylko dla siebie, ale dla wszystkich, których spotka na drodze.
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Nawałnica uderzyła w Mazowsze. Ponad 350 interwencji strażaków, zniszczone dachy i budynki
Domowe „agencje towarzyskie”, narkotyki i broń. Prokuratura ujawnia kulisy dużej sprawy
Ponad 2,5 promila i dachowanie w rowie. Pijany kierowca Forda cudem wyszedł bez obrażeń
Motocyklista z sądowym zakazem uciekał przed kontrolą drogową. Ukrył się w polu kukurydzy
Uwierzyła w historię o zakażeniu wirusem Ebola. Seniorka straciła 100 tys. złotych
Trainsurfing to nie rozrywka – to igranie z własnym losem
Groźby karalne wobec Prezydenta RP. Policjanci zatrzymali 77-latka
Policyjny pościg ulicami Józefowa. Zaczęło się od braku tablicy rejestracyjnej, skończyło na zarzutach i dozorze
49-latek zakończył podróż serią mandatów
Duży pożar traw wzdłuż torów kolejowych. Ogień objął około 16 kilometrów, pociągi stanęły
Tragiczny wypadek na DW707. Samochód uderzył w drzewo, jedna osoba zginęła na miejscu
Nietrzeźwy sprawcą kolizji drogowej
Auto wjechało na niestrzeżony przejazd. Chwilę później uderzył w nie szynobus
Szynobus uderzył w ciężarówkę na przejeździe w Kaczorowach. W środku było 12 pasażerów

