Groźny wypadek autobusu miejskiego na warszawskiej Ochocie. W niedzielę, 5 lipca, po godzinie 18 autobus linii 186, Solaris Urbino 18 należący do Miejskich Zakładów Autobusowych, uczestniczył w serii zdarzeń drogowych, po czym wjechał w rejon podziemnego przejścia dla pieszych przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich. W wyniku zdarzenia poszkodowanych zostało sześć osób. Sprawę wyjaśniają policja i prokuratura.

fot: Komenda Miejska PSP m.st. Warszawy
Skala zdarzenia była ogromna. Autobus zatrzymał się w przejściu podziemnym pod rondem, a jego przednia część została poważnie zniszczona. Uszkodzone zostały elementy infrastruktury, w tym fragmenty murków, nawierzchni i zabezpieczeń. Na miejscu przez wiele godzin pracowały służby ratunkowe, policja, straż pożarna oraz ciężki sprzęt pomocy drogowej. Akcja wyciągania pojazdu zakończyła się sukcesem około godziny 23:45.
zdjęcia AUTO-POMOC ZAWADZKI KRZYSZTOF
Do wypadku doszło w rejonie jednego z ważniejszych punktów komunikacyjnych Ochoty. Rondo Zesłańców Syberyjskich to miejsce, w którym przecinają się intensywnie uczęszczane trasy, ruch samochodowy, komunikacja miejska oraz przejścia dla pieszych. W takich warunkach każde niekontrolowane zdarzenie z udziałem dużego pojazdu może doprowadzić do bardzo poważnych konsekwencji.
Według informacji przekazanych przez rzecznika Komendy Stołecznej Policji, podkom. Jacka Wiśniewskiego, za kierownicą autobusu znajdował się 58-letni obywatel Polski. Kierowca miał relacjonować, że pojazd mógł ulec awarii technicznej i miał problem z hamowaniem. W zdarzeniu uczestniczyło 14 samochodów osobowych, a sześć osób zostało poszkodowanych.
Po wypadku Miejskie Zakłady Autobusowe wydały oświadczenie, w którym zapowiedziały, że wstrzymują się z komentarzami i ocenami dotyczącymi możliwych przyczyn zdarzenia do czasu dokładnego sprawdzenia autobusu przez specjalistów MZA oraz producenta pojazdu.
Spółka podkreśliła, że autobus został zabezpieczony przez policję i prokuraturę, a sprawa jest obecnie wyjaśniana wyłącznie przez te organy. Oznacza to, że pełna ocena techniczna pojazdu oraz ustalenie przyczyn wypadku będą możliwe dopiero po przeprowadzeniu wymaganych czynności procesowych i eksperckich.
MZA odniosły się również do spekulacji, które pojawiły się po zdarzeniu w przestrzeni publicznej. Spółka uznała za nieuprawnione dywagacje dotyczące ewentualnej awarii potencjometru przyspieszenia jako możliwej przyczyny wypadku.
Jak przekazano w oświadczeniu, w serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. MZA zaznaczyły także, że według posiadanej przez spółkę wiedzy ewentualna awaria potencjometru skutkowałaby unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem.
Spółka poinformowała, że pozostaje w stałym roboczym kontakcie z producentem autobusów, firmą Solaris Bus & Coach, która udziela wsparcia technicznego w zakresie eksploatacji pojazdów tej marki.
Miejskie Zakłady Autobusowe stanowczo zaprzeczyły również teoriom o możliwym zdalnym przejęciu kontroli nad autobusem. Według spółki, co ma potwierdzać również producent, taka techniczna możliwość nie istnieje.
Na miejscu zdarzenia konieczne było przeprowadzenie skomplikowanej operacji technicznej. Autobus, który znalazł się w obniżeniu terenu i uszkodził elementy przejścia, musiał zostać najpierw zabezpieczony, a następnie wyciągnięty przy użyciu specjalistycznego sprzętu. W działaniach uczestniczyły pojazdy straży pożarnej, policji oraz ciężka pomoc drogowa.
Akcja trwała do późnych godzin wieczornych. Teren został odgrodzony, a służby zabezpieczały zarówno miejsce wypadku, jak i infrastrukturę wokół przejścia podziemnego. Zniszczenia pojazdu i otoczenia wskazują, że siła zdarzenia była bardzo duża. Szczególnie mocno uszkodzony został przód autobusu oraz jego górne i boczne elementy konstrukcyjne.
Wypadek wywołał duże poruszenie, także dlatego, że dotyczył autobusu komunikacji miejskiej przewożącego pasażerów po jednej z najruchliwszych części miasta. Takie zdarzenia natychmiast rodzą pytania o stan techniczny pojazdu, przebieg jazdy, reakcję kierowcy, działanie układu hamulcowego oraz wszystkie okoliczności poprzedzające moment, w którym autobus znalazł się poza właściwym torem ruchu.
Na te pytania odpowiedzieć mają dopiero ustalenia policji, prokuratury oraz ekspertów technicznych. Do czasu zakończenia tych czynności MZA apelują o powstrzymanie się od pochopnych ocen i teorii, które nie zostały potwierdzone materiałem dowodowym.
Śledczy będą analizować między innymi stan techniczny pojazdu, zapisy monitoringu, relacje świadków, przebieg trasy autobusu, sposób działania systemów pojazdu oraz zachowanie kierowcy w chwili zdarzenia. Kluczowe mogą być również dane z urządzeń pokładowych oraz dokumentacja eksploatacyjna autobusu.
Wypadek przy Rondzie Zesłańców Syberyjskich był jednym z tych zdarzeń, które pokazują, jak poważne skutki może mieć utrata kontroli nad wielotonowym pojazdem w gęsto zabudowanej części miasta. Na szczęście, mimo dramatycznego przebiegu zdarzenia i dużej liczby uszkodzonych pojazdów, nie ma informacji o ofiarach śmiertelnych.
Dokładne przyczyny wypadku autobusu linii 186 będą wyjaśniane w toku postępowania prowadzonego przez policję i prokuraturę.
Oświadczenie Miejskich Zakładów Autobusowych sp. z o.o.
W związku ze zdarzeniem z dnia 5 lipca na rondzie Zesłańców Syberyjskich Spółka informuje, że wstrzymuje się z wszelkimi komentarzami i opiniami na temat możliwych przyczyn wypadku z udziałem autobusu Solaris Urbino 18, należącego do Miejskich Zakładów Autobusowych, do czasu uzyskania możliwości dokładnego sprawdzenia pojazdu przez zespół specjalistów ze strony MZA i producenta.
Aktualnie sprawa jest wyjaśniana wyłącznie przez policję i prokuraturę, które zabezpieczyły autobus.
Jednocześnie uznajemy za nieuprawnione wszelkie dywagacje, o awarii potencjometru przyspieszenia, jako możliwej przyczynie awarii. W serii autobusów, z której pochodzi pojazd o numerze taborowym 7717, nie odnotowywano awarii tego urządzenia. Ewentualna awaria potencjometru, wedle posiadanej przez nas wiedzy skutkowałaby unieruchomieniem pojazdu, a nie jego przyspieszeniem. Spółka jest w stałym, roboczym kontakcie z producentem pojazdów, firmą Solaris Bus & Coach, która udziela nam wsparcia technicznego w zakresie eksploatacji pojazdów marki Solaris.
Zaprzeczamy również dywagacjom na temat możliwego uzyskania zdalnego panowania nad pojazdem, co potwierdza także producent autobusów. Taka techniczna możliwość nie istnieje.
Więcej wiadomości z Mazowsza
Zatrzymanie 22-latka za spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu
53-latek przejechany przez ciągnik podczas prac remontowych
19-latek na crossie uderzył w ogrodzenie. Do szpitala zabrał go śmigłowiec LPR
Autobus wjechał w podziemne przejście na Ochocie. MZA zabrały głos po groźnym wypadku
Dwie kolizje na S7 jednego dnia. Jedna osoba poszkodowana, na trasie interweniowały służby
Ponad 3 promile alkoholu i siedem dożywotnich zakazów. 47-latek został tymczasowo aresztowany
Zarzuty dla dwóch obcokrajowców za brutalne pobicie w Jabłonnie
35-latek w trybie przyspieszonym stanął przed sądem, gdzie został skazany na karę 30 dni aresztu
Przywłaszczył pieniądze klientów – 25-latek odpowie przez sądem
Nieudana próba oszustwa na „szczepionkę”
31 nielegalnych automatów do gier zabezpieczonych
Zatrzymany po kradzieży rozbójniczej. Był poszukiwany do odbycia kary więzienia
Seryjny włamywacz zatrzymany – usłyszał 19 zarzutów
Groźne potrącenie rowerzysty w Otwocku



