Funkcjonariusz z OPP w Płocku asp. szt. Damian Wadowski, będąc na urlopie, jako pierwszy ruszył z pomocą poszkodowanym w groźnym wypadku drogowym, do którego doszło w Brudzeniu Dużym. Mundurowy nie tylko zabezpieczył miejsce zdarzenia i zaopiekował się rannymi, ale także uniemożliwił ucieczkę sprawcy, od którego było czuć alkohol.
Seria niebezpiecznych zdarzeń na płockich drogach. Policjanci ponownie apelują o ostrożność
Do zdarzenia doszło w sobotę, 4 lipca na drodze wojewódzkiej nr 559 w miejscowości Brudzeń Duży (pow. płocki). Asp. szt. Damian Wadowski z Oddziału Prewencji Policji w Płocku, który wracał z wakacji wraz ze swoją rodziną około godziny 20:20, zauważył jak kierujący Fordem, nadjeżdżając z naprzeciwka, zjechał na przeciwległy pas ruchu i uderzył w prawidłowo jadącego przed policjantem Volkswagena.

Zdarzenia na płockich drogach. Policjanci apelują o ostrożność
Funkcjonariusz natychmiast zabezpieczył miejsce zdarzenia swoim pojazdem i polecił to samo uczynić kierującemu pojazdem z drugiej strony miejsca zdarzenia.
Następnie asp. szt. Damian Wadowski przeszedł do oceny liczby i stanu poszkodowanych. W Volkswagenie na przednich siedzeniach znajdowali się mężczyzna z kobietą, którzy opuścili auto o własnych siłach. Natomiast na tylnej kanapie siedziała młoda kobieta, która nie była w stanie samodzielnie opuścić pojazdu, uskarżała się na silny ból kręgosłupa, zawroty głowy i zaburzenia widzenia. Z uwagi na podejrzenie urazu kręgosłupa funkcjonariusz polecił kobiecie pozostać w pojeździe do przyjazdu zespołu ratownictwa medycznego. Pozostałe dwie osoby przekazał pod opiekę świadków zdarzenia i polecił im monitorować stan zdrowia poszkodowanych do czasu przyjazdu karetki pogotowia.
Natomiast w pojeździe marki Ford, znajdował się kierujący pojazdem. Funkcjonariusz zauważył u niego krwawienie z głowy. Podczas udzielania mu pierwszej pomocy przedmedycznej wspólnie z innym mężczyzną zaopatrzył kierującemu ranę. W pewnym momencie wyczuł od kierującego Forda alkohol. Z uwagi na zamiar oddalenia się mężczyzny asp. szt. Damian Wadowski pozostał na miejscu do czasu przyjazdu patrolu policji z Płocka, któremu przekazał kierującego Forda oraz opisał przebieg zdarzenia.
To kolejna sytuacja, która pokazuje, że policjantem jest się przez całą dobę, niezależnie od tego, czy pełni się służbę, czy jest się już po niej.
Oddział Prewencji Policji w Płocku/BM
tekst i zdjęcia Policja Mazowiecka
Więcej wiadomości z Mazowsza
Areszt za rozbój. 46-latek okradł lokal gastronomiczny i groził właścicielowi
Kierował BMW pomimo sądowego zakazu i cofniętych uprawnień. 23‑latek w trybie przyspieszonym usłyszał wyrok
Kieszonkowcy nie robią hałasu. Wystarczy chwila nieuwagi
Wypadek na drodze krajowej K 12 w Małęczynie – cztery osoby ranne
Przemoc i wybite szyby. 43-latek usłyszał dwa zarzuty i został objęty policyjnym dozorem
Ukradł rower sprzed kościoła. Zatrzymali go kryminalni
Ważna prośba, szybka reakcja i pomoc policjantów
„Pani pieniądze są zagrożone” – 31-latka przekazała oszustom 60 tys. zł
Pijany spowodował kolizję i chciał uciec, a w aucie wiózł poszukiwaną pasażerkę
Sprawca uszkodzenia samochodu w centrum Warszawy tymczasowo aresztowany
Nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Ucieczkę zakończył na poboczu.
Pracowity dzień strażaków z OSP Myszadła. Powalone drzewa na budynki, drogę i linię energetyczną
Groźne zderzenie na DW632 w Kołozębiu. Bus z ośmioma osobami wypadł do rowu
Silny wiatr uderzył w powiat nowodworski. Strażacy od rana walczyli z powalonymi drzewami i zagrożeniami przy domach

