Niepokojąca interwencja na terenie składowiska przy ul. Łukasiewicza 11 w Wołominie. 9 lipca 2026 roku przedstawiciele Stowarzyszenie Zrównoważone Jutro, za zgodą zarządcy terenu i na własną odpowiedzialność, weszli na teren problematycznego składowiska. Między zbiornikami zauważyli leżącą poziomo beczkę oraz kałużę czerwonawego płynu. Na miejsce wezwano służby.
Sytuacja kolejny raz pokazała, jak poważnym i wciąż nierozwiązanym problemem pozostaje składowisko przy Łukasiewicza 11. Na terenie znajdują się liczne pojemniki, mauzery i beczki, w tym zbiorniki oznaczone symbolami substancji niebezpiecznych. Część z nich jest zabrudzona, owinięta folią, zdeformowana lub ustawiona w sposób budzący niepokój. Między pojemnikami widoczne są ślady cieczy, zacieki i zabrudzenia.

Według relacji przedstawicieli stowarzyszenia, podczas wizyty na terenie składowiska zauważono beczkę leżącą na ziemi między zbiornikami. Wokół niej znajdowała się kałuża czerwonawego płynu. W takiej sytuacji niezbędna była natychmiastowa reakcja, ponieważ nie było wiadomo, jaka substancja wydostała się z pojemnika i czy może stanowić zagrożenie dla ludzi oraz środowiska.
Na miejsce wezwano służby. Przybyła Państwowa Straż Pożarna oraz służby Zakładowej Jednostki Ratownictwa Chemicznego DJCHEM. Obecni byli również przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Ratownicy pracowali w specjalistycznych kombinezonach ochronnych, co pokazuje, że do zdarzenia podchodzono z najwyższą ostrożnością.
Działania polegały na zabezpieczeniu pojemników i ograniczeniu ryzyka dalszego wycieku. W przypadku takich substancji kluczowe jest szybkie rozpoznanie zagrożenia, odizolowanie miejsca, zabezpieczenie cieczy i uniemożliwienie jej dalszego rozprzestrzeniania się. Nawet niewielki wyciek w miejscu, gdzie zgromadzone są odpady chemiczne, może wymagać interwencji wyspecjalizowanych służb.
Składowisko przy ul. Łukasiewicza 11 od dawna budzi ogromne obawy mieszkańców, społeczników i lokalnych samorządowców. Problem dotyczy nie tylko samego stanu pojemników, ale także potencjalnego zagrożenia pożarowego, chemicznego i środowiskowego. Każdy kolejny sygnał o wycieku, uszkodzonej beczce czy pogarszającym się stanie zbiorników zwiększa niepokój wokół tego miejsca.
Szczególnie alarmujące jest to, że część pojemników znajduje się w ciasnych ciągach, jeden przy drugim, co utrudnia dostęp służbom i zwiększa ryzyko w przypadku większego wycieku, pożaru lub reakcji chemicznej. W takich warunkach działania ratowników są trudne, wymagają specjalistycznego zabezpieczenia i każdorazowo wiążą się z ryzykiem.
Przedstawiciele stowarzyszenia podkreślają, że stan składowiska z dnia na dzień się pogarsza. Ich zdaniem sytuacja wymaga pilnych i zdecydowanych działań, a nie kolejnych miesięcy oczekiwania. Pytają wprost, ile jeszcze czasu mieszkańcy Wołomina będą musieli czekać na rozwiązanie problemu nielegalnego składowiska.
To pytanie jest tym bardziej zasadne, że podobne miejsca nie są wyłącznie lokalnym problemem porządkowym. Jeżeli znajdują się tam substancje niebezpieczne, każdy wyciek może oznaczać zagrożenie dla gleby, wód gruntowych, powietrza i osób przebywających w pobliżu. W razie pożaru ryzyko byłoby jeszcze większe, bo toksyczny dym mógłby rozprzestrzenić się na znaczny obszar.
Na tym etapie najważniejsze było zabezpieczenie miejsca i zapobieżenie dalszemu wyciekowi. Ostateczna ocena zagrożenia należy do właściwych służb i instytucji, w tym inspekcji ochrony środowiska oraz organów prowadzących postępowania w sprawie składowiska.
Zdarzenie z 9 lipca to kolejny sygnał ostrzegawczy. Leżąca beczka, ciecz między zbiornikami i konieczność interwencji straży pożarnej oraz ratowników chemicznych pokazują, że problem przy ul. Łukasiewicza 11 nie zniknął. Przeciwnie — wymaga pilnego nadzoru, zabezpieczenia i realnego planu usunięcia zagrożenia.
Mieszkańcy i społecznicy oczekują konkretnych decyzji. Bo w przypadku składowiska odpadów chemicznych czas nie działa na korzyść nikogo.
zdjęcia: Stowarzyszenie Zrównoważone Jutro
Więcej informacji z Wołomina
Policjanci z Wołomina odzyskali skradzioną w Czechach Toyotę
Wołomin – Zmiana trasy linii L36 od 13 lipca
Wołomin – Dofinansowanie na aktualizację Planu Adaptacji do zmian klimatu
Wołomin – Czasowa organizacja ruchu na ul. Wilsona

